logo
Czwartek, 22 stycznia 2026 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Rusiecki
Medytacja chrześcijańska
Obecni
 


Jezus Chrystus, Słowo Ojca, kierował do ludzi słowa Dobrej Nowiny, które słyszał od Niego, aby je przyjmowali, rozważali w sercu i w ten sposób coraz głębiej wierzyli Chrystusowi i osiągnęli zbawienie. Otwieramy więc Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, aby medytować słowo Boże. Spisane ludzkim językiem staje się dostępne dla każdego człowieka, a dla wierzącego staje się pokarmem wiary i mądrością. Chrześcijanin medytuje Boże słowo. Żeby mógł to czynić, musi naprzód słuchać. To słuchanie dokonuje się podczas czytania tekstów biblijnych. Nie chodzi tylko o czytanie, lecz o słuchanie Boga, który mówi.

Boże, o czym mówisz w tej perykopie, którą medytuję?

Zanim jednak chrześcijanin zacznie słuchać, musi stanąć przed Bogiem z całą otwartością serca, umysłu i woli. Tę otwartość sprawia w nas Duch Święty, pod którego natchnieniem słowo Boże zostało spisane ludzkim językiem. On daje zrozumienie tego, co mówi Bóg. Trzeba Go więc przyzywać, gdy rozpoczynamy medytację.  On nas w niej poprowadzi.

Słuchanie Słowa Bożego jest możliwe w ciszy. Bóg nie chce przekrzykiwać człowieka. Wyciszamy się, gdy stajemy nie wobec pustki, bo ona niepokoi, lecz wobec kogoś, o kim wiemy, że nas kocha. Staję więc przed obliczem kochającego Boga z pragnieniem słuchania tego, co On chce mi powiedzieć, a ja chcę Go słuchać. Mogę Mu za Samuelem powiedzieć: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3,7-10). Z tego pragnienia rodzi się cisza, pozwalająca usłyszeć Boże słowo. Taką postawę widzimy u Abrahama, Mojżesza, Matki Najświętszej, a przede wszystkim u Jezusa, który słucha Ojca. 

Słuchanie medytacyjne nie zmierza do zdobycia wiadomości i zwiększenia ich zasobów w umyśle. Nie jest to słuchanie dla słuchania, lecz jest to słuchanie, które wywiera wpływ na nasze życie, czyli jest to słuchanie posłuszne. Medytacja chrześcijańska zmierza bowiem do przemiany życia, do coraz ściślejszego zjednoczenia z Bogiem, tak aby On kierował moim życiem. Drugim bardzo ważnym elementem medytacji chrześcijańskiej jest to, co Bóg chce mi powiedzieć. Więc pytam Boga:

Boże, co mi chcesz powiedzieć w słowie, które do mnie kierujesz?

Jak więc Bóg mówi? Mówi przez dobre natchnienia, myśli. Dotyka nas swoim słowem bardzo konkretnie. Są słowa, które nas poruszają i są takie, które przechodzą obok naszych uszu niezauważone. Jedne dotykają w nas takich sfer, etapów naszego życia, że mogą wywołać radość, a inne mogą wywołać smutek, ból czy nawet bunt. Trzeba się im wszystkim przyjrzeć. Także tym, które wydają nam się jakby nie do nas się odnosiły i dlatego przechodzą mimo. Każdy z nas ma swoją historię życia. Można powiedzieć, że jest to historia naszych odniesień do Boga, naszej z Nim współpracy czy różnych oporów, na jakie On w nas natrafia, historia naszego zbawienia, w którą jest On zaangażowany. Gdy słowo Boże będzie w nas wnikać, wtedy zrodzi się w nas modlitwa wdzięczności, uwielbienia, prośby czy przebłagania. Bóg stanie się jeszcze nam bliższy. Tak uwalnia nas od nas samych, a skupia uwagę na Bogu. Następne pytanie, jakie kierujemy do Boga w medytacji, dotyczy tego, co mamy czynić. Pytamy więc:

Boże, do czego mnie wzywasz, jakie stawiasz przede mną zadania?

Bogu, którego słuchamy i którego słowo medytujemy, chcemy być posłuszni. Jest to bardzo ważne kryterium medytacji chrześcijańskiej. Nie stoimy bowiem wobec pustki, ale wobec Boga w Trójcy Świętej Jedynego, który nas stworzył, odkupił i pragnie naszego zbawienia. Dlatego zaprasza mnie do współpracy z sobą, do tego, aby Jego słowo wypełnić i pozwolić Mu się kierować. Dlatego pytamy Boga, do czego mnie wzywa, czego chce mnie nauczyć, a także do czego mnie zobowiązuje. Możemy powiedzieć, że Bóg uczy mnie żyć, bym się stawał coraz bardziej podobny do Chrystusa.
 
Zobacz także
Justyna Sowa
To będą wyjątkowe Światowe Dni Młodzieży. Po raz pierwszy uczestniczyć w nich będzie Ojciec Święty Franciszek i będzie to zarazem jego pierwsza wizyta zagraniczna. To nie on wybrał termin i miejsce tego spotkania, a odbywa się ono w jego rodzimej Ameryce Południowej. To przecież nie przypadek.
 
Jan Ożóg SJ
W ciągu roku liturgicznego Kościół święty wiele razy przypomina o radosnym orędziu błogosławieństw Pana Jezusa. I nawet w najbardziej smutnych dniach orędzie to nie wzywa nas ani do smutku, ani do zamykania okien przed słonecznymi promieniami. Orędzie błogosławieństw to wezwanie do radości i szczęścia. Pan Jezus mówi o nawróceniu, o zmianie życia na lepsze, ale w Ewangelii nawrócenie to uznanie i dostrzeżenie w Zbawicielu jedynego źródła prawdziwego szczęścia. Na tę słoneczną radość, która winna ozdabiać nasze nawrócenie, wskazują także przypowieści o „zgubionym i znalezionym”. 
 
Paweł Hańczak OCD

Prawdziwa jałmużna to danie siebie i może jej dokonać każdy, w każdej sytuacji – bo zawsze możemy siebie dać – bez względu na to, kim się jest, bez względu na wykształcenie, zasób portfela, wiek, bez względu na cokolwiek. Jezus chce nam pokazać, co jest najważniejsze, czym jest prawdziwa jałmużna, na czym ona powinna polegać, gdzie mogę jej dokonać. Prawdziwa jałmużna to danie siebie i może jej dokonać każdy, w każdej sytuacji...

 

___________________