logo
Wtorek, 20 kwietnia 2021 r.
imieniny:
Agnieszki, Amalii, Teodora, Bereniki, Marcela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Špidlik Thomáš
Medytacje nad Ewangelią dni powszednich.
Wydawnictwo Bratni Zew
 


Medytacje nad Ewangelią dni powszednich.
 
Wydawnictwo Bratni Zew
oprawa: twarda
ilość stron: 665
format: 175x245 mm
ISBN 978-83-88903-56-4
Kup tą książkę

 
Korzenie medytacji wgłębiają się w najstarszą tradycję Kościoła, pisma Ojców pierwszych wieków a jednocześnie dotykają najróżniejszych sytuacji ludzkiej egzystencji. Dostarczają czytelnikowi przemyśleń, które wspomagają powrót do słów świętych, rozważanie, smakowanie i odkrywanie za każdym razem ich nowego znaczenia. Pozycje te warto polecić kaznodziejom, którzy przygotowują niedzielne czy świąteczne homilie. Dla nich bardzo pomocnymi będą tematy i przykłady podane przez Autora. Przede wszystkim jednak trzeba te książki polecić wszystkim, którzy chcą prowadzić dialog z Bogiem i którym dla osiągnięcia tego celu nie wystarczy jedynie głoszenie słowa w czasie liturgii. Będą oni mogli uzupełnić to, czego może im brakuje, a przede wszystkim nauczą się rozmawiać z Bogiem, myśleć o Nim i o Jego objawieniu, które tak bardzo uwzględnia realia naszego życia.
 
***
 
 
Wstęp
 
Pismo Święte: dwa terminy, ale o różnych, a nawet przeciwnych znaczeniach. Pismo jest środkiem komunikacji między ludźmi. Napisana strona zawiera pewną treść przekazaną komuś, kto znajduje się daleko w czasie i przestrzeni. To, co było ukryte ujawnia się dzięki pismu, staje się rzeczą publiczną.
 
Termin „święte” wskazuje na coś wręcz przeciwnego. Początkowo to co święte (sacrum) było niedostępne, pewnego rodzaju „tabu”, do którego zwyczajny śmiertelnik nie mógł się nawet zbliżyć.
 
Wyrażenie „Pismo Święte” łączy więc w sobie te dwa przeciwstawne bieguny. Tajemnice Boże, niedostępne dla umysłu ludzkiego, zostają ujawnione na stronach ksiąg świętych. Powinno by się czytać je na kolanach, niczym list, który przyszedł do nas z raju.
 
Lecz kto nam zagwarantuje, że te księgi są rzeczywiście święte? Tematy, którymi zajmuje się Biblia, są poruszane również w wielu innych, często starożytnych księgach. Zupełnie dobrze mogłyby się znaleźć wśród tekstów biblijnych. To prawda, ale nie były one czytane w Kościele. Weszły do Biblii tylko te, których słuchano podczas świętego czytania, to jest w liturgii. Składa się ona z dwóch istotnych części: liturgii słowa i liturgii eucharystycznej. Chrystus zstępuje do nas w formie słowa i pod postaciami chleba i wina. W obydwu wypadkach Kościół „łamie” je i rozdziela. Słowa Pisma są nie tylko czytane, lecz również interpretowane, nabierają więc znaczenia zależnie od tego jak zostaną podane wiernym. Homilie, kazania po ewangelii nie są szkołą naukowej egzegezy lecz świadectwem, jak słowa Pisma wchodzą w nasze codzienne życie chrześcijańskie. Jego teksty to niczym ziarna, które w różny sposób wzrastają, zależnie od gleby, na której zostały zasiane.
 
Reforma liturgiczna po Soborze Watykańskim II rozdzieliła czytania podczas liturgii mszalnej w taki sposób, że w ciągu roku są czytane w całości cztery Ewangelie. Ich wyjaśnianie jest powierzone przede wszystkim kapłanom. Lecz dzisiaj Biblia jest czytana także przez świeckich w ramach codziennej modlitwy indywidualnej czy też grupowej. Konstytucja „Dei Verbum” zachęca wszystkich wiernych do codziennego kontaktu z Pismem Świętym w medytacji i modlitwie. „Nieznajomość Pisma – pisze św. Hieronim – jest nieznajomością Chrystusa”. A św. Ambroży dodaje: „Gdy modlimy się, mówimy do Niego, a gdy czytamy Boże słowa, słuchamy tego, co On nam mówi”. Czytać i słuchać – dwa nierozłączne aspekty modlitwy. Nie chodzi tu o interpretacje naukowe lub gotową homilię, ale o pomoc w nawiązaniu dialogu z Bogiem. Niniejsza książka jest zbiorem myśli wprowadzających w medytację nad czytaniami mszalnymi wszystkich dni powszednich roku liturgicznego. Ich korzenie wgłębiają się w najstarszą tradycję Kościoła, pisma Ojców pierwszych wieków. Dostarczają one czytelnikom przemyśleń, które wspomagają powrót do słów świętych, rozważanie, smakowanie ich i odkrywanie za każdym razem nowego znaczenia. Jest to przewodnik dyskretny do dialogu ze słowem Bożym i wprowadzanie Ewangelii każdego dnia we własne życie.
 
 
Zobacz także
Miriam Gonczarska

„Modlitwa jako droga” – nasuwa mi wiele skojarzeń. W judaizmie bowiem nie tylko słowo „modlitwa” jest wieloznaczne, ale również samo słowo „droga”. Kiedy myślimy o strukturze i początkach tradycji żydowskiej, o początkach monoteizmu oraz o tym, jak tradycja się rozwijała, to jedną z pierwszych relacji między Bogiem a człowiekiem, opisanych w Torze i rozpoczynających tę drogę, jest sytuacja Awrahama...

 
Joanna Jonderko-Bęczkowska
Nie wszyscy mają szczęście mieć świętych rodziców, takich jak np. Louis i Zélie Martin – beatyfikowani rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Co z całą rzeszą tych, których rodzice nie mogą służyć za dobry przykład? Jak czcić rodzica, dla którego dziecko bywa obciążeniem albo zabawką? Jak dzieci mają się nauczyć miłości od nieświętych rodziców? 
 
O. Jacek Salij OP
Bóg obdarzył nas światem wspaniale odzwierciedlającym Jego trójjedyność, diabeł zaś dąży do tego, żeby to wszystko porozbijać. On chce nas pozbawić Bożego świata. To on jest sprawcą śmierci, czyli rozdzielenia duszy od ciała. Bo Bóg – czytamy w Księdze Mądrości – śmierci nie uczynił ani nie cieszy się z zagłady żyjących… Śmierć weszła w świat przez zawiść diabła...
 
___________________
 
 reklama