logo
Wtorek, 21 września 2021 r.
imieniny:
Darii, Mateusza, Wawrzyńca, Hipolita – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Henryk Bejda
Mężny Frank i dziki wiking
Źródło
 


 Dwie francuskie katedry - w Reims i Rouen były niemymi świadkami dwóch wielkich, królewskich nawróceń. Pod koniec V w. w katedrze w Reims ochrzczony został władca Franków Chlodwig I. Ponad 500 lat później w normandzkiej świątyni w Rouen ożywcza chrzcielna woda obmyła z grzechów przyszłego króla Norwegii - św. Olafa II Haraldssona. 
 
Chlodwig I (ok. 466-511) żył w czasach upadku imperium rzymskiego i wielkiego chaosu panującego w ówczesnej Europie. Był człowiekiem niezwykle walecznym. Dzięki wielu wygranym bataliom przyczynił się stworzenia zrębów jednego silnego państwa - Francji.
 
Przez długi czas frankijski król był poganinem - prawdopodobnie czcił bóstwa rzymskie. Do przyjęcia chrztu nie była w stanie nakłonić go nawet jego żona, katoliczka Hrothilda (Klotylda), córka króla Burgundów. Król wyraził jedynie swą łaskawą zgodę na ochrzczenie syna. "Obraził się" jednak na Boga, kiedy malec - niedługo po chrzcie - zmarł.
 
Zwycięskie imię
 
Chlodwig nawrócił się dopiero po wojnie z Alemanami, którą stoczył w 496 r. Co sprawiło, że ten dumny i nieugięty władca ugiął kolana przed Bogiem? Prawda ginie w pomroce dziejów. Piękną legendę o nawróceniu Chlodwiga przytoczył w "Historii Franków", żyjący w VI w. historyk Grzegorz z Tours: "Przy starciu się obu wojsk padały obficie trupy i wojsko Chlodwiga poczęło szybko topnieć. Ten widząc to podnosi oczy ku niebu i, dręczony w sercu, do łez wzruszony i skruszony tak modli się: Jezusie Chrystusie, o którym Hrothilda powiada, że jesteś synem prawdziwego Boga, który uchodzisz za przynoszącego pomoc tym, którzy są w nieszczęściu i udzielasz zwycięstwa pokładającym w Tobie ufność, powołując się na sławę Twojej mocy, gorąco pragnę wierzyć Ci i w imię Twoje wychrzcić się, jeżeli mi udzielisz zwycięstwa nad tymi nieprzyjaciółmi, jeżeli doświadczę Twojej mocy, którą o Tobie głoszą ludzie, od Twojego imienia nazwani. Wzywałem, bowiem moich bogów, ale ci nie przychodzą z pomocą swoim wyznawcom. (...) Skoro to powiedział, Alemanowie zaczęli cofać się i zwracać do ucieczki. Gdy bowiem spostrzegli, że król ich w bitwie zginął, poddali się Chlodwigowi, mówiąc: Błagamy, by więcej lud nie szedł na zatracenie; do Ciebie już należymy". A ten ukończywszy wojnę, upomniał naród i, powróciwszy do domu po nastaniu pokoju, opowiedział królowej, w jaki sposób, przez wezwanie imienia Chrystusa osiągnął zwycięstwo".
 
Hrothildę niezmiernie ucieszyło wyznanie męża. Czym prędzej kazała sprowadzić bł. Remigiusza - biskupa Rheims - prosząc go, by zapoznał króla z prawdami wiary. Pobierane w tajemnicy przed innymi nauki zaowocowały przyjęciem sakramentu Chrztu św. w katedrze w Reims. Choć według Grzegorza z Tours ceremonia ta odbyła się w Boże Narodzenie 496 r., współcześni historycy podają różne daty. Wiele wskazuje jednak na to, że wydarzyło się to kilka lat po wojnie z Alemanami.
 
Po chrzcie Chlodwig przyczynił się do umocnienia we Francji religii katolickiej - w Paryżu ufundował opactwo świętych Piotra i Pawła, a na krótko przed śmiercią zwołał pierwszy synod biskupów w Orleanie.
 

 
1 2  następna
Zobacz także
Paweł Sawiak SJ
Wielki Post jest czasem, w którym słowo „nawrócenie” pada najczęściej. Większość z nas zapytana: „kto powinien się nawrócić?” – wskazałaby na zachód Europy, ISIS, wielkich przywódców światowych, koncerny naftowe albo rodzimych polityków. Wszyscy, tylko nie my. Ale czy nawrócenie jest zarezerwowane tylko dla spektakularnych grzeszników?
 
Paweł Sawiak SJ

Jest jednak jakaś granica zła, znana tylko Bogu. Zło na ziemi się dopełnia. Krzywdzący czyni coraz więcej krzywdy... a plugawy jeszcze bardziej się plugawi. To są słowa samego Boga, odsłaniające mechanizmy działania zła w świecie. Słowa, o których nie wolno zapomnieć. Cała Apokalipsa św. Jana jest słowem Boga skierowanym do człowieka. Jego wyjaśnienie wymagałoby długiego cyklu rozważań, a głębia tajemnicy, szczelnie ukrytej pod obrazami i symbolami, i tak nie byłaby do odsłonięcia. Tajemnica dotycząca świata Bożego, mimo że się w nią wchodzi, zostaje nadal tajemnicą.

 
Michał Wojciechowski
W teologii, w podręcznikach i wykładach, słowo „dogmat” jest używane zgodnie z jego właściwym znaczeniem. Zazwyczaj jednak unika się go publicznie, mówiąc o prawdach wiary czy o nauce Kościoła. Na co dzień „dogmat” oznacza bowiem opinię przyjętą na ślepo. Osoba „dogmatyczna” to taka, która odmawia dyskusji i lekceważy cudze opinie, a nawet fakty. 
 
___________________
 
 reklama