logo
Czwartek, 23 września 2021 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jacek Kwaśniewski
Miłość, przypadek czy tajemnica? Logika działania Opatrzności
materiał własny
 


Ale miłość musi się do tego zła odnieść. Więcej nawet, musi je pokonać. Jest przecież intensywnym pragnieniem czynienia dobra. Bóg musiał rozwiązać problem, w jaki sposób jednostka ma doświadczyć wielkiego dobra Jego miłości bez likwidacji wolnej woli czynienia przez ludzi innym ludziom wielkiego zła. Rozwiązanie zostało zakomunikowane poprzez Chrystusa. Bóg zesłał do naszego wymiaru czasowego swojego Syna, który stał się żywym przykładem tego rozwiązania. Chrystus doznał od ludzi wielkiego zła, został bestialsko zamordowany, ale ostatecznie przecież zwyciężył, bo pokonał śmierć, zmartwychwstał i otrzymał życie wieczne. I zostawił obietnicę, że każdy może powtórzyć Jego drogę. Zbawienie i życie wieczne jest dostępne dla każdego. Cierpienia i zło doznane na tym świecie zostaną wynagrodzone po śmierci. Boża miłość w perspektywie indywidualnej, zrozumiałej dla człowieka, realizuje się poprzez obietnicę rekompensaty doznanego zła, już poza obszarem działania wolnej woli, czyli po śmierci. Wielkość rekompensaty wynika z bilansu dobra i zła, których doznałem i które uczyniłem za życia. Aby ta obietnica była wiarygodna, została zagwarantowana ofiarą, jaką złożył Bóg w osobie swojego Syna. Wszechmocny Bóg, Stworzyciel człowieka wydaje na śmierć swojego Syna, by okazać, jak poważnie traktuje obietnicę, którą Jego Syn złożył przed śmiercią i której prawdziwości dowiódł zmartwychwstając - obietnicę indywidualnego zbawienia dla każdego człowieka. Obiecuje człowiekowi radykalną likwidację jego największego lęku, lęku przed śmiercią, lęku przed niebytem.

Boża miłość w skali globalnej, niezrozumiała dla człowieka i wykraczająca poza jego logikę, objawia się równocześnie w skali ludzkiej, jako obietnica skierowana indywidualnie do każdego z nas,  niesłychanie szczodrej rekompensaty doznanego zła. Na pytanie: "jak mogłeś Boże pozwolić na zagładę Żydów w czasie drugiej wojny światowej?", odpowiedź brzmi: "zło wobec nich uczynione, jest efektem przyznania człowiekowi wolności. Ale po pierwsze, Bóg czuwa, poprzez Opatrzność, by nawet największe zło uczynione przez człowieka zostało w historii Stworzenia pokonane jeszcze większym dobrem. Po drugie, każde zło uczynione, nawet najmniejsze, zostanie policzone temu, kto je uczynił i temu, kto je doznał.  I każdy zda rachunek dobra i zła, doznanego i uczynionego. I według tej miary zostanie osądzony i nagrodzony lub ukarany."

Podsumowanie

Przedstawiona wyżej propozycja jest w zasadzie teologią Bożej Opatrzności i zarazem nową formą teodycei, czyli usprawiedliwienia Boga wobec fizycznego i moralnego zła w świecie. Jest teologią, bo stanowi próbę zrozumienia "tajemnicy" Bożej Opatrzności. Jest nową teodyceą, gdyż uwzględnia nie tylko jej klasyczne elementy (wszechmocny i dobry Bóg oraz zło), ale także Bożą Opatrzność, czyli aktywne działania Boga w historii. Działanie Opatrzności zwykle pomijano w teodyceach, ale niesłusznie. Trzeba Ją uwzględnić, bo choć dodatkowo komplikuje obronę tezy o Bożej miłości, nie wolno tej sprawy przemilczeć i udawać, że problemu nie ma lub zasłaniać się Bożą tajemnicą.

Moja propozycja to spojrzenie na Bożą miłość, która realizuje się jednocześnie w dwóch całkowicie różnych porządkach czasowych i skalach działania.

Koncepcja ta wyraźnie opowiada się też po jednej ze stron w dyskusji, co stanowi istotę zbawienia. Nie jest nią śmierć Chrystusa, ale Jego zmartwychwstanie. Swoją męką nie odkupił On żadnych naszych win ani tym bardziej nie umarł za nie, ale pokazał, jak Bóg chce rozwiązać dylemat umiłowania świata w skali mikro i makro. Optymalizacja w skali wszechświata i miliardów lat, tworzy w naszej mikro skali - jako uboczny produkt wolnej woli - gigantyczne zło, ale Chrystus - zaznawszy tego zła - pokonał je zmartwychwstając. W ten sposób poinformował wszystkich, jakie Bóg wymyślił dla wszystkich rozwiązanie a On demonstruje je jako pierwszy.

Jacek Kwaśniewski
http://jacek.kwasniewski.eu.org
jacek952@gmail.com
 
poprzednia  1 2 3 4 5 6
Zobacz także
Krzysztof Pilch
Ostatnie rekolekcje Papieża bardzo szybko wydały owoce; jego śmierć wzbudziła smutek, ale również nadzieję i wiarę. Miliony ludzi pośrednio lub bezpośrednio wzięły udział w pogrzebie Ojca Świętego. To wtedy stacje telewizyjne całego świata pokazały pielgrzymów z transparentami Santo subito. Wyrażały one przekonanie, że Jan Paweł II przez całe życie szedł prostą drogą do nieba i tam też trafił po śmierci.
 
Małgorzata Wszołek
Nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy (Rz 8,24). Jak więc pielengnować nadzieję, by jej nie stracić, by w jakimś trudnym momencie nie poddać się zniechęceniu, beznadziei, a w końcu rozpaczy?...
 
Przemysław Radzyński
Rozmowy kandydatów z prowincjałem Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów odbywają się na ogół w pierwszej połowie czerwca. Jedni, nawet po roku, doskonale pamiętają dokładną datę i okoliczności spotkania – „8 czerwca 2016 roku – pamiętam, jakby to było wczoraj. Tym bardziej, że poprzedzającą noc spędziłem pisząc pracę dyplomową” – wspomina Maciej, pijarski nowicjusz. Jakie formalności należy załatwić i jakie dokumenty skompletować przed wstąpieniem do zakonu? Jak wygląda rozmowa z przełożonym? Swoimi doświadczeniami dzielą się pijarscy nowicjusze i klerycy. 
 
___________________
 
 reklama