logo
Wtorek, 25 września 2018 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Beata Helizanowicz
Miłość i seks
eSPe
 


W budowaniu więzi pomiędzy zakochanymi ważna jest mądra kolejność.
 
 Temat seksualności człowieka to w dzisiejszym świecie temat „dyżurny” – myśl przewodnia dzieł literackich, filmowych, plastycznych, naczelny problem dotyczący gwiazd i idoli młodzieżowych, ale także towar i czynnik reklamowy. To, co przez wieki było społecznym tabu, staje się zjawiskiem jawnym i pierwszoplanowym. Wiąże się z tym olbrzymi chaos informacyjny - różne autorytety, mniej lub bardziej fachowe, udzielają porad i odpowiedzi na pytania dręczące młodych, i nie tylko młodych, ludzi. Równocześnie w środkach masowego przekazu otrzymujemy często specyficzny obraz ludzkiej seksualności. Znajdujemy tam wizję miłości dwojga ludzi niejednokrotnie zawężoną do współżycia seksualnego, a samo współżycie seksualne do atrakcyjnej reklamowej rozrywki. Ten nierealny świat mediów staje się bardzo często wzorcem zachowań w realnym życiu. 
 
Jak się odnaleźć w tym chaosie? Jak w tym wszystkim mieści się postulowana w chrześcijańskiej nauce o małżeństwie wstrzemięźliwość seksualna? Czy jest w ogóle możliwa do realizacji? Prowadząc od wielu lat spotkania i rozmowy dotyczące seksualności, patrząc z zawodowego punktu widzenia, w chrześcijańskim spojrzeniu na seksualność dostrzegam psychologiczną prawdę o człowieku.
 
Prawdą jest, że miłość ludzka domaga się znaków. Człowiek chce wiedzieć, że jest kochany i chce okazywać swoją miłość. Ale prawdą jest też, że na różnych etapach swojego życia w różny sposób te potrzeby wyraża i ujawnia. Inaczej swoje przywiązanie wyraża dziecko, inaczej nastolatek, inaczej człowiek dorosły. Ta zmienność form zależy też od tego, komu okazujemy swoje uczucia. W inny sposób okazujemy miłość rodzicom, w inny przywiązanie do przyjaciela, jeszcze inaczej traktujemy osobę, którą chcemy poślubić i w końcu w specyficzny sposób wyrażamy miłość w małżeństwie.
 
Miłość przed małżeństwem rozwija się najlepiej w klimacie czułości. Czułość stawia w centrum zainteresowania drugiego człowieka, jego dobro i jego potrzeby. Pod wpływem czułości powstaje poczucie więzi, bliskości. Czułość może przejawiać się w sposobie mówienia do kochanej osoby, doborze słów, tonie głosu, pewnych symbolach zrozumiałych tylko dla tych, którzy się kochają. W takiej atmosferze wzrasta zaufanie, zawierzenie, poczucie bezpieczeństwa. Tylko w takim klimacie można poznawać drugiego człowieka, bo jedynie wtedy on sam będzie chciał być poznany i odważy się pokazać swoje wnętrze, nie obawiając się osądu. Czułość może się również wyrażać za pomocą gestów – czuły dotyk, trzymanie się za ręce oraz inne gesty ciała. Ta sfera może być szczególnie trudna dla mężczyzny, którego naturalna pobudliwość reaguje na każdy sygnał ciała. Jednak opanowanie go, wymagające wysiłku, jest prawdziwym sprawdzianem miłości.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Bogna Białecka
Jako rodzice stajemy przed pytaniem, jak zapewnić dziecku bezpieczeństwo, lecz jednocześnie nie zmienić się w rodzica „helikopterowego”, kontrolującego każdy ruch dziecka i usuwającego z jego drogi wszelkie wyzwania i zagrożenia. Jak wyznaczać zdrowe granice wolności i odpowiedzialności dziecka? Jakie decyzje dziecko może podejmować samodzielnie? Od czego to zależy?
 
Bogna Białecka
W Malawi Państwa Młodych do ślubu wiozą świadkowie, dlatego najlepiej nadają się na nich ci, którzy posiadają własne rowery. Podczas ślubnej Eucharystii kościół tętni życiem. Konstrukcja kaplicy jest skromna: pokryty słomą dach w wielu miejscach ma prześwity nieba – dobrze, że to pora sucha...
 
ks. Józef Musioł SDS
Wyjechałeś za granicę, by pomóc finansowo swojej rodzinie. Ciężko pracowałeś i posyłałeś od czasu do czasu pieniądze i paczki do Polski dla żony i dzieci. Planowałeś wrócić skoro tylko trochę odłożysz pieniędzy, albo chciałeś sprowadzić rodzinę, skoro tylko zmienią się przepisy wizowe. Z początku chodziłeś w miarę możliwości do kościoła, do sakramentu pojednania, przyjmowałeś komunię św. Jesteś przecież katolikiem z dziada pradziada. Ale na tym nie koniec...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama