Katolik.pl - Miłość silniejsza od zdrady
logo
Środa, 21 października 2020 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Miłość silniejsza od zdrady
Przewodnik Katolicki
 


Z księdzem Markiem Dziewieckim rozmawia Jadwiga Knie-Górna
 
 Co roku latem media informują, że wakacje to czas wzmożonej niewierności małżeńskiej. Według ostatnich badań, Polacy zdradzają coraz częściej. Czy zgadza się Ksiądz z takim stwierdzeniem?
 
- Badania na ten temat oparte są na deklaracjach respondentów, a ze szczerością odpowiedzi bywa różnie. Poza tym aspekt ilościowy zdrad małżeńskich nie jest najważniejszy. W chrześcijaństwie każda osoba ma nieskończoną godność, a każda zdrada małżeńska to dramatyczne zranienie tej godności. Ewentualne upowszechnianie się tego zjawiska dla nikogo nie stanowi usprawiedliwienia!
 
Telewizja, kino, Internet i inne media od lat „karmią” nas obrazami, w których zdrada małżeńska jest zjawiskiem oczywistym i niemal powszechnie akceptowanym. Czy tego typu pochwała niewierności wpływa na zachowania ludzi?
 
- Ależ oczywiście! Twórcy mediów zdają sobie z tego doskonale sprawę. Niektórzy z nich w „miły” sposób i „na luzie” ukazują zdrady małżeńskie dlatego, że opisują własne życie i próbują w ten sposób wmówić samym sobie i innym ludziom, że tak postępują „wszyscy” i że w związku z tym jest to w porządku. To takie zagłuszanie sumienia przez twórczość „artystyczną”. Tego typu twórcy w swoich filmach czy książkach nie są w stanie promować miłości i odpowiedzialności w małżeństwie i rodzinie. Niektórzy są natomiast finansowani przez środowiska, które zarabiają na zaburzonej seksualności. Chodzi tu o producentów i sprzedawców antykoncepcji, prezerwatyw czy pornografii.
 
Ukazywanie prymitywnych więzi oraz prymitywnej seksualności ma niestety wysoką oglądalność i dlatego właściciele mediów chętnie sięgają po wulgarne obrazy i treści, by pozyskać nowych odbiorców. Odbiorcy tego typu bodźców niszczą swoją wrażliwość moralną i zdradzają własne marzenia o szczęśliwym małżeństwie i trwałej rodzinie. A takie marzenia tkwią przecież w sercu każdego człowieka.
 
Co najbardziej zagraża małżonkom w dochowaniu wierności?
 
- Największym zagrożeniem jest niedojrzałość i brak miłości ze strony jednego lub obojga małżonków. To nie strach przed grzechem czy obawa o zarażenie się chorobami wenerycznymi, ale wzajemna miłość jest jedyną niezawodną formą ochrony przed zdradą. Kto kocha, tego zupełnie nie interesują takie zachowania seksualne, które niszczą szacunek do samego siebie czy przyjaźń z drugim człowiekiem. Od wierności małżeńskiej oddala wszystko, co oddala od Boga i od miłości.
 
Często zdrady małżeńskie wiążą się z nadużywaniem alkoholu i z pornografią, która sprawia, że człowiek zaczyna odnosić się do drugiej osoby tak, jak do przedmiotu, którym można się w dowolny sposób posługiwać dla zaspokojenia własnego popędu. Radykalnym zagrożeniem dla wierności małżeńskiej jest też przewrotne twierdzenie, że wierność małżeńska w ogóle nie jest konieczna do tego, by być dobrym małżonkiem i rodzicem.
 
Seksualność staje się chorobliwie atrakcyjna tylko dla ludzi nieszczęśliwych, a zatem dla tych, którzy nie kochają i wiążą się z ludźmi podobnymi sobie. Dla chwili seksualnej przyjemności człowiek nieszczęśliwy potrafi poświęcić dosłownie wszystko: sumienie, zdrowie, małżeństwo i rodzinę, a nawet własne życie.
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Marek Dziewiecki
Po zweryfikowaniu wzajemnej więzi w kontakcie z innymi ludźmi oraz w realiach codziennego życia chłopak i dziewczyna mają szansę się upewnić, że to, co ich łączy, jest czymś więcej niż jedynie emocjonalnym zauroczeniem czy miłym byciem razem na randkach. Ich więź zasługuje już na miano przyjaźni...
 
ks. Marek Dziewiecki
Powołanie to Boże marzenie o każdym z nas. Bóg marzy, żebyśmy z Jego pomocą stawali się najpiękniejszą wersją samych siebie i wygrywali życie po obu stronach istnienia. On wie, że każdy z nas jest zagrożony z zewnątrz, przez naiwnych czy cynicznych ludzi i od wewnątrz, przez własną naiwność, ignorancję czy słabość. Bóg ogromnie cierpi, gdy młodzi ludzie zawężają i zniekształcają swoje ideały i pragnienia...
 
Mirosław Pilśniak OP
Stworzony przez Boga człowiek „był nagi, ale nie odczuwał wstydu". Jego ciało to był on. Natomiast, kiedy my, wygnani z Raju, spotykamy się dziś z ludźmi, wstydzimy się różnych rzeczy. Przede wszystkim swojego ciała (to chyba główny problem współczesnej cywilizacji), boimy się, jak druga osoba na nas spojrzy, jak nas oceni, czy będziemy się umieli dobrze zachować, czy się nie wygłupimy, czy nie zostaniemy poniżeni.  
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー