logo
Środa, 05 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Emila, Karoliny, Kary, Oswalda, Marii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jacek Skowroński
Miłosierny czy sprawiedliwy?
Wieczernik
 


Sprawiedliwości Bożej doświadczymy na Sądzie Ostatecznym, natomiast miłosierdzia Bożego doświadczamy już teraz...

Jaki jest Bóg?

Miłosierny czy sprawiedliwy? Pytania tego rodzaju prędzej czy później pojawiają się w życiu człowieka, który próbuje zrozumieć swoją wiarę. Czy te dwie cechy można w ogóle ze sobą pogodzić? Przecież po ludzku miłosierdzie wyklucza sprawiedliwość, a sprawiedliwość wyklucza miłosierdzie. Z jednej strony: "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze", a z drugiej strony: Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność (Ps 86, 15). Więc jaki jest Bóg, miłosierny czy sprawiedliwy?
 
Można próbować rozwiązać ten dylemat szukając odpowiedzi w tekście biblijnym, zaczynając od Starego Testamentu. Jednak także tam dwie pozornie wykluczające się cechy Boże są przedstawiane jako równorzędne, dla przykładu w Psalmie 116 czytamy: Pan jest łaskawy i sprawiedliwy i Bóg nasz jest miłosierny. Paradoksalne połączenie tych cech jak widać nie jest tylko "niedopatrzeniem" naszych czasów, ale ma swoje źródło w Objawieniu.

Przyjdzie Syn Człowieczy, który będzie sądził dobrych i złych...
 
Teksty Starego Testamentu początkowo pokazują Bożą sprawiedliwość z punktu widzenia człowieka, który czuje się zagrożony niesprawiedliwym postępowaniem innych ludzi i szuka w Bogu obrońcy. Interwencja Boga w obronie człowieka jest więc przede wszystkim wyrazem sprawiedliwości, czyli wierności obietnicom złożonym Izraelowi. Fragmenty biblijne powstałe w późniejszym czasie pokazują już sprawiedliwość Boga jako rzeczywistość, która w pełni objawi się dopiero w przyszłości, kiedy przyjdzie Mesjasz, Syn Człowieczy, który będzie sądził dobrych i złych.
 
Te same treści odnajdujemy w tekstach Nowego Testamentu. To Jezus jest Synem Człowieczym, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, oddzielając tych, którzy przeznaczeni są na zmartwychwstanie życia od tych, których udziałem będzie zmartwychwstanie potępienia (J 26, 29). Bóg jest sprawiedliwy, a więc sprawiedliwie wynagradza dobro, a karze zło. Nie robi tego jednak od razu. Sprawiedliwość Boża w pełni objawi się na Sądzie Ostatecznym. Wtedy Bóg okaże się sędzią sprawiedliwym, który nie sądzi z pozorów, ponieważ zna wszystkie czyny człowieka, także te ukryte przed ludźmi. Bóg osądzi sprawiedliwie, bo zna nie tylko zewnętrzne czyny, ale także ludzkie serce, w którym podejmowane są wszelkie decyzje i w którym toczy się wewnętrzna walka człowieka o dobro. Dlatego Bóg jako sędzia sprawiedliwy nie wymaga od człowieka rzeczy niemożliwych. Nie ma też względu na osobę, nie można go przekupić, nie jest stronniczy. Nie można liczyć na przywileje u Boga ze względu na stanowisko czy pozycję społeczną. U sprawiedliwego Boga liczy się tylko prawość lub nieprawość człowieka.

Czas na nawrócenie

Sprawiedliwości Bożej doświadczymy na Sądzie Ostatecznym, natomiast miłosierdzia Bożego doświadczamy już teraz. Jednym z jego przejawów jest to, że Bóg daje człowiekowi czas na nawrócenie. Nie jesteśmy karani za grzech od razu, ale Bóg czeka, aż zmienimy swój sposób życia, abyśmy mogli znaleźć Boże przebaczenie i osiągnąć zbawienie. Jest to czas dla nas, abyśmy usunęli grzech z naszego życia. Bóg jest miłosierny, więc przebacza tym, którzy żałują i chcą się poprawić. Inaczej niż ludzie, którzy najchętniej ukaraliby jak najszybciej każde wykroczenie, Pan Bóg daje czas na poprawę, bo nie zależy Mu na śmierci człowieka, ale na przemianie jego życia.
 
Pan Bóg w swoim miłosierdziu daje każdemu człowiekowi łaskę wystarczającą do zbawienia. Każdy człowiek został przez Niego powołany do świętości i wyposażony we wszelkie potrzebne łaski, których do osiągnięcia świętości potrzebuje. Nikt nie może powiedzieć, że został pozbawiony Bożej miłości, że został zapomniany przez Boga. Każdy człowiek ma miejsce w Bożym planie zbawienia.

Nasz Rzecznik wstawia się nieustannie 

 
Miłosierny Pan chce, aby przyszły sąd był dla nas jak najłagodniejszy – przecież na Sądzie Ostatecznym nasz Sędzia, czyli Jezus Chrystus będzie jednocześnie naszym Obrońcą. Święty Jan Apostoł przypomina: Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet kto zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego (1 J 2, 1). Nasz Rzecznik wstawia się nieustannie za nami, tak jak prosił o miłosierdzie dla swoich oprawców w czasie męki na krzyżu.
 
1 2  następna
Zobacz także
Jacek Salij OP
Z perspektywy naszych własnych relacji z Panem Bogiem temat Jego wszechobecności może nabrać dodatkowych znaczeń. Kiedy czynimy zło, odczuwamy potrzebę ukrycia się przed Bogiem; jeśli ta sytuacja trwa i pogłębia się, mamy poczucie, że się od Niego oddalamy. Ale dokąd można uciec przed Wszechobecnym?
 
Wojciech Kowalski SJ

W Ewangelii według św. Marka jest opisana scena powołania apostołów, która dużo mówi nam o profilu ucznia. Pan Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu (Mk 3, 13-14a). W polskim tłumaczeniu mamy „ustanowił”, czasownik grecki mówi „uczynił”. Wydaje mi się, że to słowo „uczynił” oddaje taki permanentny proces kształtowania i „czynienia” ucznia o profilu według serca Pana Jezusa.

 
o. Augustyn Jankowski OSB
Nie da się ukryć, że Szeol to dość ponure i nieciekawe miejsce. Oglądałem kiedyś amerykański film, który pokazywał, jak Żydzi wyobrażali sobie Szeol. Nad niezliczonymi mogiłami stali pogrążeni w smutku umarli - posępne cienie wpatrzone w swój grób, pozbawione pamięci i możności chwalenia Boga. W Starym Testamencie jeszcze nic nie wiedziano o Odkupieniu, dlatego zaświaty skrywał mrok...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー