logo
Poniedziałek, 06 lipca 2020 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Mirosław Rucki, Małgorzata Radomska
Misja polskiego Żyda z Izraela
Miłujcie się!
 


 Jest to świadectwo Icchaka, polskiego Żyda, który po kilkudziesięciu latach przyjechał z Izraela do Polski, żeby pojednać się ze swoimi przybranymi rodzicami, doprowadzić ich do pojednania się z Bogiem w sakramencie pokuty i ukazać im kochającego Jezusa, który przebacza i uzdalnia do przebaczenia, który jest prawdą i Miłosierdziem samym. I to się udało. Żyd z Izraela przyniósł błogosławieństwo i wiarę rodzinie polskiej, zagubionej, żyjącej daleko od Boga. Przyniósł im Jezusa, Syna Bożego, Mesjasza Polaków i Żydów.
 
Mieliśmy szczęście gościć go również w redakcji Miłujcie się! A on zgodził się napisać swoje świadectwo:
 
Kiedy moi przyjaciele w redakcji „Miłujcie się!” zaprosili mnie na modlitwę koronką do Miłosierdzia Bożego, nie wiedziałem, co to znaczy. Usiadłem w kaplicy razem z nimi i słuchałem. Nagle poczułem, jak głęboka i miła Bogu jest modlitwa o Miłosierdzie dla całego świata. Uklęknąłem i modliłem się razem z nimi, prosząc o zmiłowanie dla grzeszników, o nawrócenie złoczyńców, o jeszcze jedną szansę dla świata, zanim nastąpi Sąd Ostateczny. Odkryłem, że koronka do Bożego Miłosierdzia jest znakiem miłości Pana do narodów. Prosimy w niej o Miłosierdzie „dla nas i dla całego świata”. Tylko ten, kto czuje się święty, nie prosi o miłosierdzie. My prosimy, bo wiemy, że tylko ono może nas uratować.
 
Jestem polskim Żydem. Tak się złożyło, że nie znam swoich rodziców, ale ponieważ dnia ósmego zostałem obrzezany zgodnie z Przymierzem (Brit Mila), mam pewność, że moja matka musiała być Żydówką. Wychowywałem się w sierocińcu dla dzieci żydowskich, prowadzonym przez siostry urszulanki. Ich miłość, opieka i poświęcenie wywarły ogromny wpływ na mnie i moją duszę, ale nie zostałem katolikiem.
 
Kiedy sierociniec został rozwiązany, miałem sześć lat. Zabrała mnie polska rodzina, która mnie zaadoptowała. Jestem im bardzo wdzięczny, choć jako mały Żyd wiele wycierpiałem. Na podwórku chłopcy wołali na mnie pogardliwie „Icek” – chociaż otrzymałem polskie imię, a im zabroniono tak mnie nazywać. Również ci moi przybrani rodzice nieraz pozwalali sobie na znęcanie się nade mną z powodu mojego obrzezania – lecz nie mam im tego za złe. Przebaczam im wszystko ze względu na Jeszuę (Jezusa Chrystusa), żydowskiego Mesjasza, który zbawia ludzi z każdego narodu. Co więcej, myślę, że to wszystko musiało się wydarzyć, że moje pojawienie się na ich drodze, a ich na mojej, nie było przypadkiem. Nie do człowieka należy sądzić innych, to sprawa Boga. On jest wspaniały i sprawiedliwie sądzi każdego. Człowiek zawsze krzywdzi tego, którego sądzi; poniża go, a to świadczy o braku pokory. Nigdy nie zna i nie pozna się swojego bliźniego tak, jak go Pan zna od wewnątrz. Nie mogłem dłużej nosić w sobie brzemienia przeszłości, dlatego przyjechałem, by pojednać się z moimi przybranymi rodzicami i by prosić ich o to, by poszli do spowiedzi i pojednali się z Bogiem.
 
Jesteśmy powołani, by błogosławić, a nie złorzeczyć, więc szczerym sercem chcę błogosławić zarówno im, jak i całej Polsce, i polskiemu narodowi. Pan Bóg nigdy nikogo nie zmusza do tego, by innym błogosławić – mnie nie zmusił, bym błogosławił naród polski, bym był dla was bratem, bym was kochał. Przybyłem tu, bo Pan tak chciał, On mnie do tego pociągnął, ponieważ was kocha.
 
Droga do poznania
 
Moje silne poczucie tożsamości żydowskiej spowodowało, że po zakończeniu edukacji postanowiłem dokonać aliji – powrotu do kraju Praojców, do Izraela. Jak już wspomniałem, nie zostałem katolikiem, pomimo nacisków ze strony moich przybranych rodziców. Myślę, że brak przykładu autentycznej wiary z ich strony zbudował blokadę w moim sercu, bo ich sposób życia bardzo kłócił się z tym, czego doświadczałem u sióstr urszulanek. W sercu miałem dużo szacunku do Kościoła katolickiego i byłem przekonany o tym, że chrześcijaństwo musi mieć w sobie prawdę Bożą i misję w świecie. Był we mnie jednak niepokój, tak jak u większości Żydów, że przynależność do Kościoła jest zdradą Boga Izraela.
 
 
 
1 2 3 4 5  następna
Zobacz także
O. Rafał Skibiński OP
Zdarza się, że wierny uczeń Chrystusa ogłasza sobie i światu, że szuka Mistrza. I rzeczywiście, wszyscy widzą, że idzie coraz szybciej, przyspiesza. Wkrótce jednak okazuje się, że jest człowiekiem zapatrzonym w siebie, idącym za własnymi pragnieniami, szukającym siebie. Jak to się dzieje, że dawny wierny uczeń staje się egoistą? Co roku w Wielkim Poście słyszę te same słowa, widzę te same problemy, ale kiedy ten okres przeminie, odkrywam że w gruncie rzeczy w ogóle ich nie zrozumiałem, nie skorzystałem z nich...
 
O. Rafał Skibiński OP
Przez całe życie walczymy z przeciwnościami losu, czasami je pokonujemy, godzimy się z nimi albo po prostu przegrywamy. Ale co się dzieje z nami po takich przejściach? Czy po takiej przegranej mamy tyle sił, się podnieść? Można powiedzieć z łatwością, że tak. Ale czy zawsze? Czasami w życiu przychodzi moment, że cały świat się dla nas zawalił...
 
Ania z Wejherowa
Jakiś czas temu zainteresował mnie symbol ANCH. Taki ładny krzyżyk - pomyślałam, niewiele różni się od chrześcijańskiego; zresztą 'Tauka' też nie jest typowym krzyżem. Stwierdziłam jednak, że zanim zacznę nosić ten symbol na szyi, dowiem się kilku rzeczy na jego temat. Poszperałam tu i tam, i znalazłam o nim trochę informacji...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー