logo
Niedziela, 17 października 2021 r.
imieniny:
Antonii, Ignacego, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Gryczyński
Moc Krzyża Świętego
Przewodnik Katolicki
 


To paradoks, że hańbiące narzędzie Męki Chrystusa stało się znakiem zbawienia ludzkości oraz zwycięstwa nad szatanem. Śmierć wywyższyła bowiem Syna Człowieczego i obecnie udziela On nam z krzyża swojej mocy. Dzięki temu krzyż wykonywany na osobie albo rzeczy staje się symbolem siły duchowej, której źródłem jest Odkupienie.
 
My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan – pisał św. Paweł (1 Kor 1, 23). Hańbę kary przeznaczonej wyłącznie dla niewolników potęgowało wykonanie egzekucji w towarzystwie łotrów na Kalwarii, a więc poza murami miasta. Pierwsi chrześcijanie rzadko posługiwali się znakiem krzyża, bo obawiali się profanacji ze strony pogan, a wspomnienie Golgoty było nazbyt świeże. Po edykcie wolnościowym Konstantyna krzyż stał się jednak symbolem zwycięstwa i zajął ważne miejsce w życiu Kościoła. 
 
Z dziejów krzyża
 
Ten pradawny symbol słońca, ognia i życia jest znany od najdawniejszych czasów w wielu kulturach, m.in. jako motyw ornamentalny, amulet czy nawet przedmiot kultu. Odnaleziono go już na starożytnych malowidłach naskalnych, a jego pierwowzorem miały być pałeczki drewniane krzyżowane podczas rozniecania ognia. Złote krzyże odkryto w grobowcach Troi, ale zdobiły one również szaty Gallów, asyryjskich władców i arcykapłanów, a także aramejskich i greckich wojowników. Koreańskie bożki dźwigały krzyże na słoniach, a w okolicach Tybetu i Nepalu czczono krzyż utworzony z gałązek sosnowych. Berło greckiego Apollona miało kształt krzyża, w Babilonii był to symbol bożka Anu, a Egipcjanie czcili tzw. krzyż kabłąkowy (anch) jako symbol nieśmiertelności. Krzyż trzymała fenicka Astarte i staroegipska Sochmet oraz Izyda; rzymska Diana miała go na głowie, a Minerwa na szyi. Celtowie, Rzymianie i Fenicjanie, Persowie i Etruskowie, Babilończycy i Egipcjanie znali więc krzyż jeszcze przed nastaniem ery chrześcijańskiej. 
 
Dopiero jednak ukrzyżowanie Chrystusa odsłoniło najgłębszy sens tego niezwykłego znaku. Od tej chwili krzyż jednoznacznie kojarzy się z Osobą Syna Bożego, który dokonał odkupienia świata, człowieka oraz wszystkich rzeczywistości stworzonych. 
 
Pomiędzy triumfem a dramatem
 
Już w pismach Ojców Kościoła zawarte są świadectwa o powszechnym zwyczaju czynienia znaku krzyża w liturgii i życiu codziennym. Od XI wieku przed Mszą św. krzyż noszono w okazałej procesji, potem mały krzyżyk umieszczono na ołtarzu, a od połowy XIII w. znalazł się pomiędzy dwoma świecznikami. To na planie krzyża wznoszono świątynie, w których nad wejściem do prezbiterium, na tzw. belce tęczowej, mocowano "krzyże triumfalne". 
 
Na najstarszych krzyżach nie było jeszcze wizerunku Chrystusa, potem ukazywano Go jako Króla triumfującego z krzyża, aż wreszcie w epoce gotyku pojawiły się wstrząsające wyobrażenia Ukrzyżowanego, wyrażające całą grozę męczeństwa. A także wzruszające Piety - wizerunki Maryi ze zmarłym Synem na kolanach – oraz pierwsze drogi krzyżowe. W XV wieku znane były także "żywe krzyże", z których wyrastały cztery ramiona: górne otwierało kluczem niebo, dolne uderzało młotem w piekło, prawe koronowało Kościół, a lewe – uderzało mieczem w Synagogę.
 
Od kołyski aż po grób
 
Chrześcijaństwo jest religią krzyża, który otacza najgłębszą czcią w kulcie relikwii Krzyża św., geście czynienia znaku krzyża oraz poszanowaniu krucyfiksów. Dniem szczególnej czci krzyża jest każdego roku Wielki Piątek, ale znak krzyża towarzyszy nam na co dzień, od narodzin aż do śmierci. Wielu chrześcijan nosi na piersiach małe krzyżyki, znakiem krzyża błogosławimy kobietę oczekującą potomstwa, a podczas chrztu znaczymy nim narodzone dziecko, zaś u kresu życia kreślimy krzyż na ciele umierającego, a podczas pogrzebu ustawiamy go nad mogiłą. Któż policzyłby wszystkie krzyże i krzyżyki, które towarzyszą życiu człowieka, podczas Mszy św., nabożeństw, przyjmowania sakramentów, błogosławieństw, wspólnych modłów i prywatnie odmawianych pacierzy oraz przed każdą ważną czynnością?
 
Przed kościołami oraz przydrożnymi krzyżami i figurami żegnamy się, a krzyże zawieszamy w rozmaitych miejscach, bo chcemy uświęcić także przestrzeń, w której żyjemy: świątynie i kaplice, mieszkania i miejsca pracy oraz nauki, szpitale i cmentarze, czy rozstaje polnych dróg.
 
1 2  następna
Zobacz także
Edward Kryściak SP
Jezus w drodze do Jerozolimy coraz częściej wchodzi w konfrontacje ze swoimi przeciwnikami. O jednej z takich sytuacji opowiada św. Łukasz. Jezus jest poddany próbie przez uczonego w Prawie – ma wskazać prostą receptę na osiągnięcie życia wiecznego. 
 
ks. Tomasz Stroynowski
Czy zatem my jesteśmy wolni? Być może, że tak jasne postawienie sprawy napawa nas nie pokojem i lękiem, ale nie trzeba się bać wolności. Trzeba raczej stawać się wolnym i mieć przed oczami nasz ostateczny cel życia. Zróbmy tylko pierwszy krok w stronę wolności a następne przyjdą same.
 
Paweł Kozacki OP
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
___________________
 
 reklama