___________________
Kojąca obecność i błogi spokój
Jakże to było ważne, aby Mistrz nawiedził swych uczniów, uspokoił ich oraz rozwiał ich wątpliwości. Oczywiście w sercach apostołów nadal było niedowierzanie, zaskoczenie i lęk. Czyż można się temu dziwić? Przecież widzieli, że Jezus umarł, że przebito Mu bok włócznią i złożono Go do grobu. Potrzeba było jednak, aby Jezus przychodził do nich, zarówno zgromadzonych razem, jak i indywidualnie, bo ich serca wciąż były niespokojne. Pojawiał się nieraz, aby apostołowie stopniowo odkrywali, co się stało, i aby Jego kojąca obecność i błogi spokój zamieszkał w ich sercach.
Zmartwychwstały Jezu! Potrzebuję Twojej obecności. Kiedy nie widzę Cię i nie słyszę, moje serce ogarnia trwoga. Nasycaj mnie nieustannie Twą kojącą obecnością i błogim spokojem.
Patron Dnia

św. Epipodiusz i Aleksander
męczennicy
Św. Epipodiusz i Aleksander, dwaj młodzi chrześcijanie z Lugundu, pochodzili z dobrych rodzin. Za czasów Marka Aureliusza trwały w mieście gwałtowne prześladowania. Obaj zostali uwięzieni i postawieni przed rzymskim namiestnikiem. Skwapliwie i bez cienia strachu oświadczyli, że są chrześcijanami. Zeznanie to zdziwiło namiestnika, który wiedział co ich czeka. Namiestnik musiał wypełnić swój obowiązek. Uwięził ich osobno i usiłował namówić młodszego Epipodiusza, aby porzucił wiarę. Ale młodzieniec pozostał niewzruszony. Rozciągnięto go na kracie, a boki rozdarto kleszczami. W końcu ścięto go. Dwa dni później przyszła kolej na Aleksandra. Jednak to co się stało z jego towarzyszem, nie przeraziło go; podziękował tylko Bogu za taki przykład i wyraził stanowcze życzenie, aby połączyć się z przyjacielem. Został skazany na biczowanie, ale nie odstąpił od wiary. W końcu ukrzyżowano go.
jutro: św. Wojciecha