logo
Wtorek, 17 maja 2022 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Przemek Smoleń
Modlitwa młodych
Rycerz Młodych
 


Kiedy człowiekowi tak strasznie trudno na jakiś krok się zdecydować, kiedy dałby sobie prawą rękę uciąć, aby tylko mieć kogoś, kto by doradził, prowadził, podtrzymał. Poprzez różaniec można wewnętrznie zjednoczyć się z Maryją w momencie Zwiastowania, z Chrystusem w Ogrójcu. Są to przecież momenty ciężkich decyzji. I widzisz, człowiek od razu wie, że wybrać należy, co dla was trudniejsze, a lepsze dla drugich; to, co dobrem swym zatacza krąg szerszy. Tak. Różaniec chroni od samotności. Bartek jest uparty, niełatwo go przekonać.
 
– Bardzo to wszystko piękne i arcywzniosłe. Ale, mój drogi, nie mogę sobie pozwolić na taki luksus, jak piętnaście minut spokojnego czasu na modlitwę. Nasze gorączkowe życie zbyt człowieka absorbuje. Czas – to moim zdaniem warunek, który przeznacza różaniec dla ludzi „wypadniętych” już z rytmu życia.
 
– Zanotuj więc sobie, że na tym polega trzecia „młodzieżowa” cecha różańca. Czas nie jest warunkiem koniecznym. Oczywiście, że dobrze jest wieczorem wszystko od siebie odrzucić i zmówić porządnie całą cząstkę różańca. Takie skupienie niezmiernie człowieka odświeża. Ale myślę w tej chwili o innej formie, bardziej „wplątanej” w życie, o różańcu „w locie”, różańcu wszędobylskim, na który nie potrzeba specjalnego czasu.
Powiesz mi, że nieporządnie go odmówię? Cóż pędzę z lekcji na lekcję, chwytam paciorki w kieszeń i akurat zdążę zmówić trzy „zdrowaśki”. Potem oczekuję na nauczyciela – dalsze trzy.
A jeszcze cztery na różnych małych przystankach. Czy „wypadam” z rytmu życia? Czy przestaję być w nim obecny? Nie potrzeba więc przybierać jakiejś specjalnej postawy.
 
Albo... idę ulicą. Jak łatwo w rytm ulicznego ruchu włączyć modlitwę różańcową. Uchwycę się kiedyś tajemnicy. Niech to będzie piąta radosna. Czy musze przybierać postawę? Nic podobnego. Myślę sobie po prostu: ci ludzie, którzy mnie mijają, jakże często szukają Boga, chociaż sami o tym nie wiedzą. Ja także. Mój Boże, spraw, abyśmy Cię odnajdywali przy pomocy Maryi. Ona wychodzi nam naprzeciw w każdym człowieku, w każdym zdarzeniu. Albo jeszcze na wycieczce. Czasem piękno przyrody, radość wody i słońca, i obłoków wprost mnie zatyka. Nie wystarcza nam, byśmy mogli je w sobie pomieścić. Jak wspaniale można ten nadmiar przeżycia umieścić w różańcu, składając je Bogu jako uwielbienie. To takie piękne – przyjmij, Boże, dziś ode mnie mój zachwyt.
 
– Trochę racji może masz. Ale powiedz, czemu taka forma: paciorki, powtarzanie w kółko tego samego? My dziś tego nie lubimy. Bardziej odpowiadałaby nam jakaś czysta refleksja...
 
– Właśnie ta forma po raz czwarty typuje różaniec na modlitwę młodych. Jesteś człowiekiem. A jako człowiek musisz mieć wszędzie jakiś konkretny uchwyt.
 
Modlitwa robi się po prostu namacalna. Bo gdyby nie było paciorków, czego byś się złapał? Wszystko by ci się rozpadło. Zwłaszcza, jeżeli nie chcesz „wypadać z rytmu”. Paciorki i temat – to uchwyty, po których można piąć się wzwyż, ciągnąc za sobą swoje szanowne życie. Dzięki temu różaniec może być modlitwą wycieczkową, tramwajową, modlitwą „łapanych chwil”. Modlitwą życia.
 
Czego my dzisiaj chcemy? Nie lubimy wpatrywać się w swoje przeżycia. Zbyt gęste rachunki sumienia, zbyt pracowite plany nad sobą... to nie w naszym guście. Często, kiedy w jakiejś chwili chcemy wyjść na poszukiwanie Boga – nie możemy znaleźć Jego rzeczywistości, bo gubimy się we własnych refleksjach. A przecież o tę rzeczywistość chodzi: znaleźć choć na moment obecność Bożą, dotknąć jej duszą. I to właśnie zapewnia nam różaniec – nieomylna prawda i modlitwa.
 
Życie Chrystusa jest nieskończoną Miłością i tryska łaską. Modlitwa na różańcu to wielka łaska dla każdego człowieka i dla nas młodych też. Pomaga nam zgłębiać tajemnice życia i Maryi. Nie bądź zamknięty na modlitwę różańcową, a ona otworzy twe serce, pogłębi twoją wiarę i sprawi wielką radość Maryi – naszej ukochanej Matce. Doświadczysz, jaką siłę i moc ma modlitwa różańcowa. To największa broń przeciwko szatanowi.
 
Przemek Smoleń, Kowary
 
Zobacz także
Robert Rabka OFMCap
Trudności spadają na człowieka, aby pociągnąć go ku większej miłości Boga i jedności z Nim. Są próbą wiary i wierności, a także rękojmią, że Bóg doprowadzi swoje dzieło do końca. W ciężkich chwilach sprawdza się modlitwa pisana. Najczęstszą przyczyną oschłości jest grzech: upodobanie w sobie, zarozumiałość, pycha, duchowe lenistwo, zaniedbanie formacji własnej wiary, szukanie światowych pocieszeń, przywiązanie do osób, przyjemności lub zabaw, brak szczerości przed samym sobą. Grzech nie w Bogu szuka pocieszenia, a w rzeczach stworzonych. 
 
Robert Rabka OFMCap
Każdy człowiek nosi w swoim sercu rozliczne pragnienia. Można by zaryzykować stwierdzenie: "Powiedz mi jakie są twoje pragnienia, a powiem ci kim jesteś". Modlitwa zaś jest tym szczególnym miejscem, w którym te pragnienia objawiają się z większą mocą...
 
ks. Paweł Sobierajski
Drogi czytelniku, może myślisz sobie: dla kogo właściwie jest to całe gadanie o nawróceniu. Może dla wielkich grzeszników albo dla wielkich świętych, ale mnie przecież to nie dotyczy. Świętym nie jestem, ale nikogo nie okradłem, nikogo nie zabiłem, chodzę do kościoła, od czasu do czasu przystępuję do komunii św. Od wieków mam te same grzechy: czasem nie zmówię pacierza, czasem powiem jakieś niepotrzebne słowo, czasem moje myśli są zdrożne, czasem popatrzę na jakiś film, który zawiera takie czy inne sceny, ale jest emitowany w normalnej telewizji, czasem nie zwrócę uwagi na wychowanie moich dzieci, czasem jestem opryskliwy w stosunku do mojej żony. Ot wszystkie moje grzechy. Czy jestem wielkim łajdakiem. Może jestem, ale nie aż takim...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm