logo
Piątek, 25 maja 2018 r.
imieniny:
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny, Bedy, Grzegorza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 
Piątek, 25 maja 2018
VII tydzień Okresu Zwykłego, III tydzień psałterza

Wspomnienie dowolne św. Bedy Czcigodnego – prezbitera i doktora Kościoła
Wspomnienie dowolne św. Grzegorza VII – papieża
Wspomnienie dowolne św. Marii Magdaleny de Pazzi – dziewicy
Czytania liturgiczne
 Piątek. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Grzegorza VII, papieża albo wspomnienie św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy

Nowy lekcjonarz: Jk 5, 9-12; Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8-9. 11-12 (R.: por. 8a); Por. J 17, 17ba; Mk 10, 1-12;
Stary lekcjonarz: Jk 5, 9-12; Ps 103, 1-2. 3-4. 8-9. 11-12 (R.: por. 8a); Por. J 17, 17ba; Mk 9, 41-50;;
 
[zielony kolor szat]
 

PIERWSZE CZYTANIE (Jk 5,9-12)
Cierpliwość i wytrwanie 

Czytanie z Listu świętego Jakuba Apostoła.

Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami.
Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana; bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia.
Przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani w żaden inny sposób: wasze „tak” niech będzie „tak”, a „nie” niech będzie „nie”, abyście nie popadli pod sąd.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 103,1-2.3-4.8-9.11-12)

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia. 

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie święte imię Jego. 
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. 

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby, 
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem. 

Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. 
Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki. 

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska dla Jego czcicieli. 
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsunął od nas nasze winy. 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 17,17ba)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, 
uświęć nas w prawdzie. 


Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 10,1-12)
Nierozerwalność małżeństwa 

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Jezus przeszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj.
Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając zapytał ich: „Co wam nakazał Mojżesz?”
Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”.
Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek nich nie rozdziela”.
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

Oto słowo Pańskie.

 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika

Czy wolno mężowi oddalić żonę?

Jedną z rzeczy, którą naprawdę cenię w małżeństwie jest pewność. Pewność, że jesteśmy razem nie tylko na dobre, ale i na złe.

Jest to coś, o czym niekiedy mówi się, gdy wynajduje się argumenty przeciwko małżeństwu – że gdy ludzie są w związkach nieformalnych, wtedy bardziej się starają o siebie nawzajem, a kiedy w końcu wezmą ten ślub, to już żadnych starań nie ma i miłość umiera.

No więc ja sobie cenię to, że właśnie nie muszę się starać. Nie muszę się na każde spotkanie z mężem stroić jak na pierwszą randkę, nie muszę być zawsze uśmiechnięta, intrygująca, pełna niewypowiedzianych tajemnic i tak dalej. Po prostu nie muszę niczego udawać, ani próbować się pokazać z najlepszej strony. Co więcej – mój mąż, jak nikt inny, zna i tę moją „gorszą” stronę, więc tym bardziej jakiekolwiek udawanie nie ma sensu.

Nie muszę się „starać”, bo wiem, że to, co nas łączy, to coś więcej niż tylko zauroczenie wyglądem, poczuciem humoru, dobrym nastrojem i tym podobnymi rzeczami. Że znamy się dobrze i wiemy, co kryje się głębiej.

Bardzo podoba mi się patrzenie na małżeństwo jak na obraz miłości Boga. Podoba mi się – bo faktycznie wiele spraw związanych z małżeństwem można odnieść również do Boga – a dzięki temu – nieco lepiej je zrozumieć.

Jak to więc jest z tą pewnością?

Nie ma nic bardziej pewnego niż miłość Boga do nas. 

Sam Bóg w księdze Izajasza pisze, że jest silniejsza nawet niż miłość matki do dziecka. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49, 15).

Czy musimy się jakoś starać, żeby tę miłość otrzymać?

Nie. Bo nic nie jest w stanie odłączyć nas od miłości Bożej. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym – pisze święty Paweł (Rz 8, 39). 

Nawet grzech nie powoduje, że Bóg nas przestaje kochać. Ma inne skutki – to my się oddalamy od Boga i przestajemy być w stanie przyjmować Jego miłość. Ale On nas nadal kocha. Gdyby tak nie było – nie posłałby swojego Syna.

I czasami nasze grzechy spowodowane są tym, że my właśnie nie ufamy do końca w tę miłość Bożą. Nie wierzymy, że On naprawdę pragnie naszego dobra, że pragnie abyśmy byli szczęśliwi – prawdziwie szczęśliwi. Nie wierzymy i próbujemy zdobyć to szczęście po swojemu. Nie wierzymy, że to czego nam zabrania – jest złe, uważamy to za niepotrzebny ciężar na nas nałożony. Nie wierzymy, że gdy nie spełnia naszych próśb, to czyni to dla naszego dobra – uważamy, że milczy, że nas nie słucha.

Nie wierzymy – i próbujemy zdobyć szczęście po swojemu. 

I wychodzi – jak wychodzi.

A gdybyśmy – zaufali? Zaczęli żyć tą pewnością miłości? Przyjęli, że Bóg – nawet lepiej niż my sami – wie, czego pragniemy i co nam da szczęście?  

Bo życie w niepewności może i pobudza do starań i wysiłków, ale tylko pewność pozwala człowiekowi rozkwitnąć i wydać owoce. 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com

***

Bóg pyta:

Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza.
Mt 8,26

***

Wielka troska człowieka, Syr 40

1 Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich.
2 Przedmiotem ich rozmyślań i obawą serca jest myśl o tym, co ich czeka, jest dzień śmierci.
3 Poczynając od tego, który siedzi na wspaniałym tronie, aż do tego, który siedzi na ziemi i w popiele,
4 od tego, który nosi fioletową purpurę i wieniec, do tego, który się okrywa zgrzebnym płótnem: [wciąż] gniew, zazdrość, przerażenie i niepokój, bojaźń śmierci, nienawiść i kłótnia.
5 Nawet w czasie odpoczynku na łóżku sen nocny zmienia mu wyobrażenia:
6 zaznaje mało spoczynku, jakby nic, a już w snach [ma takie wrażenie], jakby w dzień stał na czatach, jest przerażony widzeniem swego serca, jakby uciekał przed bitwą -
7 budzi się w chwili swego ocalenia i dziwi się, że strach ten był niczym.
8 Dla każdego stworzenia, od człowieka do zwierzęcia, a dla grzeszników siedem razy więcej:
9 śmierć, krew, kłótnia i miecz, klęski, głód, ucisk i cięgi.
10 Przeciw bezbożnym to wszystko zostało stworzone i przez nich przyszło całkowite zniszczenie.
11 Wszystko, co jest z ziemi, do ziemi się wróci, a co z wody, powróci do morza.
12 Każde przekupstwo i niesprawiedliwość zostaną starte, a uczciwość na wieki trwać będzie.
13 Bogactwa niesprawiedliwych wyschną jak potok i przeminą jak wielki grzmot, co się rozlega w czasie ulewy.
14 Jak [sprawiedliwy] raduje się, gdy otwiera ręce, tak grzesznicy ulegną zatraceniu.
15 Potomkowie bezbożnych nie wypuszczą latorośli, bo ich nieczyste korzenie są na urwistej skale,
16 jak trzcina rosnąca nad każdą wodą i brzegiem rzeki przed każdą inną trawą będą zerwani.
17 Dobroczynność jest jak raj we wszystko obfitujący, a jałmużna - trwa na wieki.

Najwyższym dobrem bojaźń Boża, Syr 40

18 Człowiek samowystarczalny i pracujący - wiodą życie przyjemne, ale wyżej od obydwóch [stoi] ten, co skarb znajduje.
19 Dzieci i zbudowanie miasta uwieczniają imię, ale wyżej od tych obu rzeczy [stoi] kobieta nienaganna.
20 Wino i muzyka rozweselają serce, ale wyżej od tych obu rzeczy [stoi] umiłowanie mądrości.
21 Flet i cytra umilają śpiewy, a bardziej niż jedno i drugie - mowa przyjemna.
22 Wdzięk i piękność pociągają oko, a bardziej niż jedno i drugie - świeża zieleń zasiewów.
23 Przyjaciel i towarzysz spotykają się w chwili stosownej, a częściej niż obaj - żona z mężem.
24 Bracia i opiekunowie [są pomocą] w czasie utrapienia, a bardziej niż jedni i drudzy wybawia jałmużna.
25 Złoto i srebro umacniają stopę, a bardziej niż jedni i drudzy cenna jest rada.
26 Bogactwo i siła podnoszą na duchu, a bardziej niż jedno i drugie - bojaźń Pana. Przy bojaźni Pańskiej nie ma niedostatku, a [żyjąc] w niej nie potrzeba szukać pomocy.
27 Bojaźń Pana jest jak raj błogosławieństwa, a jej osłona przewyższa wszelką sławę.

Żebractwo, Syr 40

28 Synu, nie prowadź życia żebraczego, lepiej umrzeć, niż żebrać.
29 Gdy człowiek musi patrzeć na stół drugiego, jego istnienia nie uważa się za życie, zbrudzi duszę swoją potrawami obcych: człowiek więc rozumny i dobrze wychowany tego się ustrzeże.

30 Żebractwo jest słodkie na ustach człowieka bezwstydnego, ale we wnętrzu jego płonie [ono jak] ogień. 
wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny
Jedność

Kościół niezmiennie odwołuje się do słów Jezusa o nierozerwalności małżeństwa. W dyskusji z faryzeuszami Mistrz z Nazaretu wyjaśnia, że trwała wspólnota życia, którą tworzą małżonkowie, była w planach Bożych od samego początku. Jedność męża i żony jest wolą Bożą, a nie tylko ludzkim wymysłem. „Tego więc, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela!” (Mk 10, 9) – to punkt kulminacyjny wypowiedzi Jezusa. Słowa te słyszą małżonkowie podczas ceremonii ślubnej. Także dlatego, by nie patrzyli na wydarzenia ich życia tylko w kategoriach ludzkich, te bowiem bywają zwodnicze, ale spróbowali dostrzec w swoim byciu jednością zamysł Boży.
 
Jezu Chryste, Ty pragniesz uświęcić ludzką miłość i uczynić ją sposobem wypełniania woli Bożej. Wspomagaj małżonków w ich trudach. Wspieraj także i mnie, bym nigdy nie przyczynił się do rozpadu małżeństwa.
 
 
Rozważania pochodzą z książki
Jarosław Krawiec OP
Edycja Świętego Pawła
www.edycja.pl
 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

Maryja "matką chrzestną" Kościoła

Maryja w Wieczerniku i na Górze Kalwarii jest wymieniana w towarzystwie innych kobiet. Można się więc pokusić o stwierdzenie, że jest taką samą kobietą jak inne. Status "Matki Jezusa" zmienia wszystko i stawia Maryję na zupełnie innym poziomie, przewyższającym nie tylko pozycję kobiet, ale i Apostołów. Co oznacza stwierdzenie, że Maryja była tam jako Matka Jezusa? Oznacza, że Duch Święty, który miał przybyć, był "Duchem Świętym Jej Syna". Pomiędzy Nią a Duchem Świętym zaistniała niezniszczalna relacja w osobie samego Jezusa, który został zrodzony za Ich wspólną przyczyną. W modlitwie Wierzę w Boga mówi się, że Jezus został poczęty "z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny". Maryja zatem nie przybyła do Wieczernika jako zwykła kobieta, choć zewnętrznie nie odróżniała się od nich i nie czyniła nic, żeby tak się stało. Maryja, która objawiła się nam pod krzyżem jako Matka Kościoła, w Wieczerniku przedstawiła się jako Jego silna i odpowiedzialna Matka chrzestna. Matka chrzestna, aby móc sprawować ten urząd powinna najpierw sama otrzymać chrzest. Tak stało się z Maryją, która przyjąwszy chrzest od Ducha Świętego trzyma do chrztu przed Duchem Świętym Kościół. Jeśli przyjmującymi chrzest są dorośli, matka chrzestna towarzyszy im w przygotowaniu. Maryja czyniła tak z apostołami i czyni z nami.

R. Cantalamessa


teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

Pozostań zawsze taki sam, gdyż jesteś pod opieką Najwyższego.

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918),
 Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek

Modlitwa na dziś
Wszechmogący Boże, daj swojemu Kościołowi ducha męstwa i umiłowania sprawiedliwości, którym zajaśniał Św. Grzegorz, papież, spraw aby Kościół odrzucał wszelką nieprawość i mógł w wolności pełnić to, co sprawiedliwe. Amen.


Patron Dnia



św. Grzegorz VII
 
papież

Hildebrand urodził się w Toskani ok. roku 1028. Wstąpił do sławnego opactwa benedyktyńskiego w Cluny. Był doradcą kilku papieży. W roku 1073 został wybrany papieżem i przyjął imię Grzegorz VII. Przystąpił do reformy Kościoła, ale napotkał opór cesarza Henryka IV. Umarł na wygnaniu w Salerno 25 maja 1085 roku. Jego ostatnie słowa były: "Umiłowałem sprawiedliwość, a nienawidziłem nieprawości, dlatego umieram na wygnaniu". Klęska Św. Grzegorza była pozorna. Jego zasady przyjęły się wkrótce w całym Kościele.

jutro: św. Filipa Nereusza

wczoraj
dziś
jutro