logo
Poniedziałek, 03 października 2022 r.
imieniny:
Bogumiła, Gerarda, Jana, Józefy, Ewalda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Poniedziałek, 3 października 2022
XXVII tydzień Okresu Zwykłego, III tydzień psałterza

 

Czytania liturgiczne
Poniedziałek. Dzień Powszedni

Nowy lekcjonarz: Ga 1, 6-12; Ps 111 (110), 1b-2. 7-8. 9 i 10c (R.: 5b); J 13, 34; Łk 10, 25-37;

Stary lekcjonarz: Ga 1, 6-12; Ps 111, 1-2. 7-8. 9 i 10c; J 13, 34; Łk 10, 25-37;
 

[zielony kolor szat]

 


PIERWSZE CZYTANIE (Ga 1, 6-12)
Jedna jest Ewangelia Chrystusa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów

Bracia:
Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową.
Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam ktoś głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!
A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.
Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 111 (110), 1b-2. 7-8. 9 i 10c)

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.
Albo: Alleluja.

Z całego serca będę chwalił Pana *
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana, *
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Dzieła rąk Jego są sprawiedliwe i pełne prawdy, *
wszystkie Jego przykazania są trwałe,
ustalone na wieki wieków, *
nadane ze słusznością i mocą.

Zesłał odkupienie swojemu ludowi, *
na wieki ustanowił swoje przymierze,
imię Jego jest święte i wzbudza trwogę, *
a Jego sprawiedliwość będzie trwać na wieki.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 13, 34)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Łk 10, 25-37)
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie!»

Oto słowo Pańskie.

 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika
 
 
Kazanie św. Bernarda, opata
(Sermo 12 in psalmum Qui habitat, 3. 6-8;
Opera omnia, Edit. Cisterc. 4 [1966] 458-462)

Niechaj cię strzegą na wszystkich twoich drogach


"Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Niech wysławiają Pana za Jego miłosierdzie i cuda dla synów ludzkich. Niech sławią i mówią pośród narodów, że Pan dokonał dla nich przedziwnych rzeczy. O Panie, kim jest człowiek, że dałeś mu się poznać i że ku niemu zwracasz swe serce? Skłaniasz ku niemu swoje serce, zajmujesz się i troszczysz o niego. Posyłasz doń Jednorodzonego Syna Twego, dajesz Twojego Ducha i obiecujesz ukazać mu swoje oblicze. Posyłasz owe święte duchy, aby nam służyły, wyznaczasz ich na stróżów naszych, polecasz im być naszymi wychowawcami. Czynisz tak, aby nikt z niebian nie był wolny od obowiązku opieki nad nami.

"Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Jakże wielką cześć powinny obudzić te słowa, jakąż wierność, jakąż ufność? Cześć z powodu obecności, wierność z powodu łaskawości, ufność z powodu opieki. Są przeto, są przy tobie, nie tylko z tobą, ale i dla ciebie. Są, aby cię bronić, są, aby pomagać. Jakkolwiek wydającym polecenie jest Bóg, to jednak nie można nie okazywać im wdzięczności, skoro słuchają Go z tak wielką miłością, a nam przychodzą z pomocą w tak licznych potrzebach.

Bądźmy przeto oddani, bądźmy wdzięczni tak niezwykłym stróżom. Odwdzięczajmy się im miłością, czcijmy, ile tylko potrafimy, ile powinniśmy. Jednakże cała nasza miłość, cała cześć niech się zwraca ku Temu, od którego zarówno my, jak i oni otrzymujemy łaskę miłowania i czczenia, dzięki czemu sami zasługujemy na cześć i miłość.

W Nim przeto gorąco miłujmy Jego aniołów jako naszych współtowarzyszy w przyszłości, teraz zaś przewodników i opiekunów danych nam i nadanych przez Ojca. Teraz bowiem jesteśmy synami Bożymi, choć jeszcze nie widać tego w pełni, jako że dotąd jesteśmy dziećmi poddanymi opiekunom i wychowawcom, jakby w niczym na razie nie różniąc się od niewolników.

A zresztą chociaż jesteśmy słabymi dziećmi i chociaż czeka nas długa droga, a nie tylko długa, lecz także niebezpieczna, czegóż mamy się lękać, strzeżeni przez tak wielkich stróżów? Nie mogą wszak ulec wrogom ani zbłądzić, ani tym bardziej zwodzić ci, którzy nas strzegą na wszystkich naszych drogach. Są wierni, roztropni i potężni - czegóż mamy się lękać? Obyśmy tylko szli za nimi, przylgnęli do nich, a trwać będziemy na zawsze w opiece Boga niebios.

***

Litania do Anioła Stróża – odmów

***

Biblia pyta:

Czy rozumiesz, co czytasz?
Dz 8,30

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LIII. O TYM, ŻE DLA MĄDRYCH ŁASKA BOŻA NIE JEST DOMIESZKĄ RZECZY ZIEMSKICH


1. Synu, drogocenna jest moja łaska, nie chce być tylko domieszką rzeczy zewnętrznych i doczesnych przyjemności. Odrzucić więc musisz wszystko, co przeszkadza łasce, aby cię napełniła tak, jak pragniesz.

Usuń się na ustronie, znajdź upodobanie w samotności, nie szukaj rozmów, ale raczej gorąco proś Boga o serce skłonne do skruchy i czyste sumienie. Niech blichtr świata będzie dla ciebie niczym, ponad wszystkie dobra świata przedkładaj zawsze wolność do obcowania z Bogiem. Nie możesz przecież przebywać ze mną, a jednocześnie tkwić całym sercem w rzeczach przemijających.

Trzeba się oddalić od znajomych i bliskich i umieć pozostawać bez rozrywek życiowych. Święty Piotr zaklina, aby wierni uczniowie Chrystusa przechodzili przez świat jak przechodnie i jak pielgrzymi 1 P 2,11.

2. Z jaką ufnością będzie umierać ten, kogo żadne przywiązanie nie trzyma na ziemi!

Ale jak uwolnić serce od wszystkiego, człowiek słabego ducha pojąć tego nie zdoła, a człowiek uległy naturze nie zrozumie wolności człowieka duchowego 1 Kor 2,14.

A przecież jeżeli chce naprawdę stać się uduchowionym, wystarczy mu oderwać się od bliskich i od dalekich, a najbardziej strzec się siebie samego. Jeśli pokonasz miłość do siebie, łatwo zapanujesz nad całą resztą.

Doskonałe zwycięstwo to zwycięstwo nad sobą. Bo kto panuje nad sobą tak, że uczucia podporządkowuje rozumowi, a rozum mnie, ten jest prawdziwym zwycięzcą siebie i panem świata.

3. Jeżeli gorąco pragniesz wejść na ten szczyt, musisz działać mężnie i przyłożyć siekierę do pnia, wykorzenić Mt 3,10; Łk 3,9 i zniszczyć Jr 1,10 nieświadomą i nieopanowaną miłość do siebie, do wszelkiego posiadania osobistego i materialnego.

Z tej to przyczyny, że człowiek zbytnio i niepowściągliwie przywiązuje się do siebie, wypływa całe zło, które należy pokonać bezwzględnie; gdy zwalczysz i opanujesz to zło, ogarnie cię wielka cisza i trwałe uspokojenie.

Ale mało jest takich, którzy usiłują umrzeć całkowicie dla siebie i potrafią wyzbyć się siebie zupełnie, dlatego też ciągle są uwikłani w sobie i nie mogą wznieść się duchem ponad własne ja. Ci zaś, którzy pragną swobodnie obcować ze mną, muszą uśmierzyć w sobie wszystkie nieprawe i nieopanowane uczucia i kochając nie lgnąć chciwie do żadnej istoty.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

Powiedz coś miłego trzem osobom dziennie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny

Dobry Samarytanin

    

W interpretacji ojców Kościoła ta przepiękna przypowieść, którą dziś czytamy, ma niezwykły sens symboliczny. Gospoda, do której ów dobry człowiek odwiózł poranionego brata, to Kościół święty, a dwa denary, którymi zapłacił za jego leczenie, to Stary i Nowy Testament. Samarytanin, człowiek dobry, kochający i miłosierny, to oczywiście Jezus Chrystus, a poraniony biedak to każdy z nas – grzesznik zmagający się z trudami drogi, najeżonej niebezpieczeństwami. Nie potrzeba jednak wcale wielkiego wysiłku, by zauważyć, że w postaci owego biedaka, który potrzebował dobroci drugiego człowieka, także odnaleźć możemy oblicze naszego Zbawiciela. On tak bardzo solidaryzuje się z najnieszczęśliwszymi, iż postanowił upodobnić się do nich na drodze swojego życia, a nade wszystko na Via Dolorosa – drodze zbawczego upadania: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie.
 
Panie Jezu Chryste, Dobry Samarytaninie, dostrzegam w Tobie wszystkie rany, które noszą na swoich ciałach i duszach ludzie ubodzy i skrzywdzeni. Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
 

Rozważania pochodzą z książki
 
o. Michał Legan OSPPE
Edycja Świętego Pawła
www.edycja.pl
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

Wymiana serc


Moja najsłodsza Pani, błagam Cię, uczyń ze mną szczęśliwą wymianę serc. Weź moje złe serce i uczyń z nim, co chcesz. Na jego miejsce daruj mi Twoje dziewicze Serce, święte, doskonałe, pełne wszelkich łask i cnót i przez wieki błogosławione.

Albo przynajmniej, najukochańsza Pani, podaruj mi serce nowe, ukształtowane na wzór Twojego Serca, czyli serce pokorne, łagodne, pełne pokoju, czyste, nieskalane, spokojne, pełne miłości Boga i bliźniego, będące wolne od świata i rzeczy ziemskich, pokornie radosne w cierpieniach, miłujące uniżanie siebie, spragnione szacunku Boga, takie, które umie współczuć i czynić własnymi potrzeby braci.

Jan z Landsberg

 

teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

O iluż więcej byłoby ludzi nawróconych, gdyby tylko zechcieli czytać i rozpamiętywać o Bogu!

 

Z ‘Dziennika Duchowego' bł. Franciszka Jordana (1848-1918), Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek.

Modlitwa na dziś

Wszechmogący Boże, obchodzimy wspomnienie świętych męczenników, aby Ciebie uwielbić, Twoja opatrzność obdarzyła ich wieczną chwałą, a nam udziela pomocy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
Amen



Patron Dnia



Święci Ewald Biały i Ewald Czarny

Przydomki obu świętych męczenników, wspominanych dzisiaj łącznie, brzmią nam dziwnie znajomo, jeśli tylko pamiętamy z kart dziejów ojczystych dwóch książąt sandomiersko-krakowskich: Leszka Białego i Leszka Czarnego. Oddajemy więc cześć świętym, którym - za sprawą odmiennego koloru włosów - nadano takie przydomki jak naszym książętom. A były one potrzebne, ponieważ obaj nosili to samo germańskie imię - Ewald, które oznaczać ma sprawiedliwego rządcę. Warto odnotować, że później występowało ono również jako nazwisko. Nosili je m.in. biblista, orientalista i polityk niemiecki Heinrich Ewald, czy duński poeta i dramaturg Johannes Ewald.

Pod koniec VII w. Ewald Biały i Ewald Czarny wyruszyli z Anglii na misje, tak jak czynili to wcześniej mnisi z Irlandii. O ich losach, zwłaszcza o pobycie na Zielonej Wyspie, opowiedział współczesny im Beda. Mieli prowadzić misję od Fryzji aż po dolny brzeg rzeki Lippe, która jest prawym dopływem Renu.

Ewangelizację pragnęli rozpocząć od nawrócenia wodza plemienia, ale - utożsamieni ze znienawidzonymi Frankami - zostali zdradzeni przez przewodnika, który wydał ich na pastwę miejscowej ludności. Doprowadziło to do tragicznego zakończenia misji, ponieważ oboje ponieśli męczeńską śmierć. Ewald Biały oddał życie za wiarę, ginąc od miecza, natomiast dla Ewalda Czarnego los był bardziej okrutny: torturowano go, a potem żywcem poćwiartowano. Stało się to, prawdopodobnie, pomiędzy 690 a 696 r.

Ich ciała wrzucono do Renu, a kiedy zostały odnalezione, Pepin z Heristalu - pierwszy majordom Austrazji, z rodu Karolingów - wydał rozkaz, aby relikwie męczenników zostały przeniesione do świątyni św. Klemensa w Kolonii. Lud czci ich obecnie jako patronów Westfalii.

jutro: św. Franciszka

wczoraj
dziś
jutro