logo
Sobota, 07 lutego 2026 r.
imieniny:
Ryszarda, Teodora, Wilhelminy, Eugenii, Romualda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Adam Prozorowski
Modlitwy św. Pawła
Wieczernik
 
fot. Priscilla Du Preez | Unsplash (cc)


Możemy uczyć się modlitwy patrząc, jak modlili się ludzie Biblii i z ich przykładu czerpać wskazówki dla naszej modlitwy.

 

Modlitwy św. Pawła to przede wszystkim dziękczynienia i prośby. Chciałbym je wszystkie prześledzić, zaczynając od modlitw dziękczynnych.

 

Modlitwa dziękczynna jest znacznie mniej obecna w życiu chrześcijan niż modlitwa prośby - wystarczy popatrzeć choćby jak niewiele jest dziękczynnych intencji mszalnych. Przykład św. Pawła daje możliwość zobaczenia, w jaki sposób można kształtować swoją modlitwę dziękczynną.

 

„Na samym początku składam dzięki Bogu mojemu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich, ponieważ o wierze waszej mówi się po całym świecie” (Rz 1,8).

 

Paweł dziękuje za wierzących w Rzymie dlatego, że ich wiara jest znana w świecie. Słysząc o dobrym dziele duchowym, dziękuje Bogu za nie. Biblia jako podręcznik modlitwy pokazuje nam, że przedmiotem naszego dziękczynienia może być to, co Duch Święty działa w życiu innych chrześcijan, dobro, które dzieje się w ich życiu - choćby ci chrześcijanie byli bardzo daleko (Paweł pisząc list do Rzymian przebywał w Koryncie).

 

Podobne powody dziękczynienia będą pojawiać się w następnych tekstach.

 

„Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski” (1 Kor 1,4-7).

Tutaj modlitwa dziękczynna pojawia się w kontekście obdarowania wierzących. Paweł dziękuje też za to, że wiara Koryntian jest mocna, ugruntowana („świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was”). Warto zwrócić uwagę, że dziękczynienie dotyczy darów duchowych.

 

„Przeto ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia wspominając was w moich modlitwach” (Ef 1,15-16).

Tutaj powodem dziękczynienia jest znów wiara w Chrystusa, jednak obok niej pojawia się miłość wobec innych wierzących

 

„Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam - zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich - z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej” (Flp 1,3-5).

Z kolei w tym miejscu przyczyną dziękowania jest zaangażowanie wierzących w służbie misyjnej.

 

„Dzięki czynimy Bogu, Ojcu Pana naszego Jezusa Chrystusa, zawsze, ilekroć modlimy się za was - odkąd usłyszeliśmy o waszej wierze w Chrystusie Jezusie i o waszej miłości, jaką żywicie dla wszystkich świętych - z powodu nadziei nagrody odłożonej dla was w niebie” (Kol 1,3-5).

To jest bardzo podobny fragment do tego z Listu do Efezjan - dziękczynienie za wiarę i za miłość wobec innych wierzących.

 

W tym samym Liście do Kolosan Paweł poleca zanosić dziękczynienie adresatom listu:
„Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów” (Kol 1,12-14).

Adresatem dziękczynienia ma być Bóg Ojciec, Kolosanie mają dziękować za to, kim są, co Bóg uczynił w ich życiu.

 

Powinniśmy więc dziękować Bogu za to, co się z nami stało w chwili, gdy zaprosiliśmy Go do swojego życia.


ks. Adam Prozorowski
Wieczernik nr 148, styczeń 2007

 
Zobacz także
Tomasz Powyszyński

Październik został uznany za miesiąc maryjny, więc kiedy lepiej rozmawiać o różańcu niż właśnie w październiku? Różaniec jest modlitwą bardzo ciekawą i paradoksalną: jest i łatwy, i trudny jednocześnie; jest i prosty teologicznie, i głęboki; odmawianie go może być szalenie pociągające, ale bywa, że także nudne i nużące. Jest w nim po prostu coś… ludzkiego.

 
Marek Piotrowski
Spotkałem się z następującym argumentem za odrzuceniem ksiąg deutrokanonicznych ST: "Sprawę rozstrzyga sam Pan Jezus, gdy mówi: "Oto dlatego Ja posyłam do was proroków i mędrców, i uczonych w Piśmie, a z nich niektórych będziecie zabijać i krzyżować, innych znowu będziecie biczować w waszych synagogach i przepędzać z miasta do miasta, aby obciążała was cała sprawiedliwa krew przelana na ziemi - od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiaszowego, którego zabiliście między świątynią a ołtarzem" - Mat. 23:34-36. Morderstwo dokonane na Ablu opisane jest w 1 Mojżeszowej 4:6-8, a śmierć Zachariasza - w 2 Księdze Kronik 24:20-21, która jest ostatnią księgą kanonu hebrajskiego. Jezus nie mówi nic np. o Machabeuszach." Czy ten argument ma wartość merytoryczną, czy jest to jakaś pułapka?
 

Na początku trzeba ustalić pojęcia. Będziemy poruszać się, oscylując wokół biblijnego słowa „prawda”. Czym ona jest w sensie biblijnym? Jezus mówiąc o prawdzie, wskazał na swoją osobę i powiedział: „Ja jestem prawdą” (por. J 14,6). Oznacza to, że aby móc odnaleźć prawdę i nią żyć, trzeba odnieść swoje życie do Jego osoby. Prawdą jest Bóg-Człowiek, na którym można polegać i śmiało powierzyć Mu swoje życie.

 

___________________