logo
Piątek, 30 października 2020 r.
imieniny:
Augustyny, Przemysława, Marcela, Zenobii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Możliwość pośmiertnego oczyszczenia
materiał własny
 


Możliwość pośmiertnego oczyszczenia

Często modlimy się, zwłaszcza w Dzień Zaduszny (2 listopada), za "dusze w czyśćcu cierpiące". Czy jest sens mówić o czasie lub trwaniu w wieczności? Skąd się wzięła nauka o czyśćcu?

Tradycja Kościoła opiera się przede wszystkim na słowach Jezusa wskazujących możliwość przebaczenia win w przyszłym świecie (por. Mt 12, 32; 5. 26) oraz na słowach Pawła apostoła, który mówi o możliwości ocalenia "jakby przez ogień" (l Kor 3, 15). Bezpośrednia podstawa nauki o czyśćcu stanowi praktyka modlitewna i pokutna Kościoła. Z praktyka modlitwy za zmarłych spotykamy się od początków Kościoła, jak wskazuje na to wiele napisów nagrobnych w starochrześcijańskich katakumbach. Opiera się ona na przekonaniu, że nie tylko istnieje życie po śmierci, ale że istnieje też jeszcze możliwość pośmiertnego oczyszczenia i przebaczenia. Zrozumiałe zatem staje się, że katolicy modlą się za zmarłych i za "spokój duszy". Wprawdzie po zakończeniu swego ziemskiego pielgrzymowania człowiek nie może już nic uczynić dla swego zbawienia, może być jednak oczyszczony poprzez cierpienie. Cała wspólnota świętych staje przy tym u jego boku, wstawiając się za nim przez modlitwę, jałmużnę, dobre uczynki, osobista pokutę, a przede wszystkim przez ofiarę Mszy świętej. Czyściec nie jest jakimś miejscem, lecz procesem, który zaczyna się, gdy człowiek ostatecznie natrafia na Boga, ale nie jest jeszcze całkowicie do tego przygotowany (Ap 21, 27). Pomińmy sprawę długości trwania tego procesu - i tak nie ma tu sensu mówić o czasie lub trwaniu.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
W wielu religiach chrześcijańskich spotyka się naukę o reinkarnacji, wędrówce dusz. W czasach najnowszych przeniknęła ona również do kręgu kultury zachodniej. Czy ma ona oparcie w Piśmie Świętym?
 
o. Jerzy Zieliński OCD
Droga biblijnego milczenia rozpoczyna się totalnym osłupieniem w obliczu zaistniałej kryzysowej sytuacji, jakby milczeniem śmierci, w którym – na gruzach dotychczasowego życia – człowiek doświadcza buntu oraz wielu pytań o sens, o przyczynę, o przyszłość. Prześledźmy etapy tego przedziwnego milczenia...
 
ks. Jan Dziedzic
Śmierć bliskich wywołuje w nas jeden z najtrudniejszych do zniesienia stresów; czujemy się tak, jak gdyby ze zmarłym odeszła część nas samych. A przecież od dnia narodzin doświadczamy wielu strat: tracimy czas, przyjaciół, pracę, pieniądze. Śmierć, mimo że jest najdotkliwszą z nich wszystkich, pozostaje stratą i tym samym nieodłącznym komponentem życia...
 
 
___________________
 
 reklama