Katolik.pl - Na czacie
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tomek
Na czacie
Franciszkański Świat
 


Na czacie

Ludzie współcześni potrafią wydawać wiele pieniędzy, aby znaleźć się w miejscach, gdzie zaznać mogą spokoju. Są w stanie przeznaczyć na to ogromne środki. W poszukiwaniu ciszy potrafią jednak narobić tyle hałasu...
Uskarżał mi się swego czasu pewien człowiek, że nie ma w świecie ciszy, że nie można jej znaleźć, że cisza jest wymysłem. Szukał ciszy wiele razy, lecz nigdy jej nie znalazł...

Wstaje budzony hałasem budzika. Od razu włącza radio. W wielkim pędzie załatwia to, co rano zrobić trzeba. Następnie z hukiem wybiega do garażu. Wsiada do samochodu, zatrzaskuje za sobą drzwi i zaczyna się kolejna porcja hałasu. Gaz, hamulec, gaz, hamulec, gaz - "no, jak jedziesz, idioto, do ciebie mówię..." - gaz, hamulec. Pisk opon, wreszcie - zdążyłem. Praca: maszyny, drukarki, dzwonki, telefony..., może jeszcze by coś... - jest jeszcze radio. Na wszelki wypadek, gdyby w nieustannym napływie decybeli nastąpiła przerwa spowodowana naturalnymi w człowieku mechanizmami przystosowawczymi do powtarzających się bodźców, włącza Pager, komputer, sieć www., ICQ i GaduGadu... A jeśli i to nie wystarczy, to ma przygotowany na wszelki wypadek walkman z delikatnym techno.

Po kilkugodzinnym pobycie w tej "oazie ciszy", z rozmachem godnym większej sprawy, w "wyścigu szczurów" dociera na niezłej pozycji do drzwi wyjściowych, odnajduje swój samochód i... wsiada. Zatrzaskuje za sobą drzwi i zaczyna się kolejna porcja hałasu. Gaz, hamulec, gaz, hamulec, gaz - "no, jak jedziesz, baranie, do ciebie mówię..." - gaz, hamulec. Pisk opon, wreszcie - trochę spokoju.
Dom: dla relaksu, trochę muzyki. Przytępione uszy jednak nie dosłyszą, domagają się więcej decybeli. O, teraz jest lepiej. A co tam w telewizji? Zobaczę, czy coś ciekawego...
A może jeszcze skoczę do ulubionego lokalu. O tak, tu zdecydowanie można odpocząć - dobra muzyka, mili znajomi, gra świateł, trochę tańca.
Czas wracać, ale zabiorę znajomych, zabawimy się jeszcze... Robi się późno, po paru godzinach towarzystwo wychodzi.
A nasz bohater leży na kanapie i przysłuchuje się głośno włączonej wieży, której nie chce mu się wyłączyć - nie ma na to już sił. Walczy ze sobą, ale nic z tego, zasypia. Zasypia w hałasie.

Ku pamięci...

To fizyczna strona hałasu. Nie mniej skażona jest strona duchowa. Ciągłe oczekiwanie na kontakt z kimś w eterze czy sieci pozwala na utrzymywanie wielu znajomości. Anonimowość umożliwia komunikowanie się z wieloma osobami, chociaż w bezpośrednich spotkaniach jesteśmy zupełnie innymi, bardziej zamkniętymi ludźmi.

Niebezpieczeństwem jest to, że włączone od pierwszej chwili po przebudzeniu różne media zawłaszczają wszelkie sfery naszego odczuwania, myślenia i wyobraźni - ubezwłasnowolniają nas - myślimy tylko o tym i w taki sposób, jaki nam one podają. Coraz trudniej o własną refleksję, o wrażliwość i wolność...
Ciągle rozrywani sensacjami, wieściami "nie z tej ziemi", obrazami TV, DVD czy www, SMS-ami, e-mailami, chatami i innymi wynalazkami cywilizacji, gubimy się, zatracamy własne indywidualne myślenie, jesteśmy jak stado baranów...
Bóg staje się zbyt delikatny, aby Go usłyszeć, odczuć, aby się z Nim zaprzyjaźnić i darzyć zaufaniem...

Tomek z Torunia

 
Zobacz także
Ewelina Krzymowska
W systemie oświaty obecność ucznia z niepełnosprawnością podlegała zmiennej organizacji na przestrzeni czasu. Koncentrowano się na psychofizycznych normach stanu organizmu, ścieżkę edukacyjną determinowano rodzajem niepełnej sprawności. Obecnie na nowo definiuje się miejsce ucznia z niepełną sprawnością w systemie oświaty, a kierunek przemian odwołuje się do zachowanych możliwości organizmu. Wszystkie dzieci „są ważnymi członkami ludzkiej zbiorowości, konkretnym wcieleniem jej nadziei, oczekiwań i możliwości”, bez względu na psychospołeczny stan ich organizmu... 
 
ks. Jarosław Klimczyk CRL
Za oknem pada śnieg. Dziś ta Święta Noc. Bóg stał się człowiekiem. Wszechmogący, a taki kruchy. Czytam list od Ciebie. To taka Twoja pieśń. Smutna kolęda. Chciałbym być dziś przy Tobie. Chciałbym utulić Twoje słowa. Tyle w nich lęku, bólu, samotności i gniewu. Piszesz, że Boga chyba nie ma, że gdyby był, to by nie dopuścił do zła, które dotyka Cię każdego dnia...
 
ks. Krzysztof Mierzejewski
Chrześcijanin nie musi się bać pokusy, bo został przez Boga zapewniony o łasce, jakiej dostępuje w obliczu pokus. W chrześcijaństwie zło związane jest nie tyle z metafizycznym brakiem, co z osobą szatana – tego, który zło uczynił sposobem istnienia i nadał mu charakter osobowy. Wśród trzech podstawowych sposobów interakcji złego ducha z ludzkością, jakimi są opętanie, dręczenie i pokusa...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー