Katolik.pl - Na skróty do Boga, czyli mistyka
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marta Wielek
Na skróty do Boga, czyli mistyka
List
 


Poważną grupę wśród talizmanów stanowią rozmaite figurki aniołków. Dzięki nim można przywołać swojego anioła stróża, zapewnić sobie ochronę, zdrowie. Za 185 zł można sobie zapewnić stałe orędownictwo u Boga, kupując figurkę anioła ze wzniesionymi rękoma. Są też anielskie monety błogosławieństwa o magicznym działaniu - mają zapewnić szczęście i otrzymywanie darów. Są anielskie kamienie, które pomagają w komunikacji z aniołami. Kadzidełka anielskie i olejki Archaniołów, a także anielskie karty do wróżb.
Przebojem  internetowej sprzedaży jest  gra Satori, czyli "Olśnienie". Jest ona przeznaczona dla dwóch do pięciu osób, a jej funkcją jest nie tyle rozrywka, co wewnętrzne uzdrowienie graczy. Gra jest jednym z elementów programu Radykalne Wybaczanie, stworzonego przez Colina Tipplinga. Zaczyna się na polu "Kraina Ofiar", prowadzi m.in. przez pola: blokada energii, projekcja, obwinianie, karma, przekonanie, światło, wyobraź sobie, pozbądź się tego, jedność. Ostatnie pole nazywa się satori, czyli olśnienie. Po ukończeniu gry, jej uczestnik powinien bowiem dojść do wniosku, że jego cierpienie w ogóle nie istnieje, jest tylko iluzją, jaką produkuje jego dusza, żeby go czegoś nauczyć.

Lektury

Jedną z podstawowych lektur dla współczesnego adepta ezoteryki - sądząc po liczbie książek i ich wszechobecności w księgarniach ezoterycznych - są pozycje dr Doreen Virtue. Na okładce jednej z nich widzimy piękną, młodą blondynkę o pogodnym uśmiechu siedzącą wśród w kwiatów. To autorka, "metafizyk w czwartym pokoleniu", specjalizująca się w aniołach i wróżkach. Na kartach swoich książek opowiada, jak się skontaktować z aniołami i wróżkami oraz jak je skłonić, by robiły to, na czym nam zależy. Zdaniem Doreen mogą nam one bowiem zapewnić m.in komfortowy fotel i sympatycznego towarzysza w czasie podróży samolotem, punktualność środków transportu, także miły i cichy pokój hotelowy. Mogą też poprawić naszą dietę, oczyścić organizm, skłonić nas do ćwiczeń, a także uwolnić od strachu o pieniądze. Wystarczy tylko odpowiednio się do nich zwrócić. Doreen Virtue znalazła na nie metodę, którą chętnie przekazuje nie tylko w swoich książkach, ale także w popularnych amerykańskich talkshows, jak np. Ophra Win-frey Show.

Innym niezwykle popularnym autorem jest Osho (1931-1990), urodzony w Indiach jako Rajneesh Chandra Mohan Jain, szeroko znany również jako Bhagwan Shree Rajneesh. Początkowo Osho był wykładowcą filozofii, debatującym z przywódcami tradycyjnych nurtów religijnych na terenie całych Indii. W 1974 roku założył własny ośrodek medytacji w Punie Bombaju. Jego książki są zapisami jego wykładów, które wygłaszał podobno bez żadnego przygotowania. Sam siebie nazywał gawędziarzem. Każdy z tych wykładów miał się zaczynać od serii nieprzyzwoitych żartów, które zbierali dla niego jego uczniowie. Osho był przeciwnikiem jakiegokolwiek systemu wiary. Cenił i zalecał osobistą religijność, ale odradzał bycie wyznawcą jednej konkretnej religii. Podkreślał wartość osobistego doświadczenia religijnego.

Określał się mianem "guru ludzi bogatych", twierdząc, że materialne ubóstwo nie ma wartości duchowych. Zasłynął ze stwierdzenia, że stanowczo lepiej medytuje się jadąc rolls-roycem, niż podróżując na grzbiecie osła. Sam zresztą posiadał niepoślednią kolekcję tych samochodów. Jego koncepcje są mieszanką wschodnich medytacji ze współczesnymi osiągnięciami psychologii i psychoterapii.

Ezoświat

Postawa Osho chyba dobrze oddaje to, kim są dzisiaj ludzie zainteresowani ezoteryką. Nie jest to jakaś marginalna grupa wyznawców okultyzmu, magii czy też konkretnej religii Wschodu. Na samych polskich forach zarejestrowanych jest kilkadziesiąt tysięcy użytkowników, a istnieją ponadto jeszcze strony internetowe, które mają rzesze niezarejestrowanych wiernych czytelników. Nakład najbardziej znanego czasopisma o tematyce ezoterycznej, sięga 140 tys. egzemplarzy, co ustawia je w jednym rzędzie obok najpoczytniejszych miesięczników kobiecych. Większość pism katolickich w naszym katolickim kraju życzyłaby sobie chociaż połowy takiego nakładu.

Polscy miłośnicy ezoteryki najczęściej czują się katolikami, do czego - bardziej lub mniej chętnie - przyznają się na forach dyskusyjnych. Z ich wypowiedzi wynika, że przekonania religijne jakie prezentują, w rzeczywistości są raczej przypadkowym zlepkiem wiedzy psychologicznej, tradycji religii wschodnich lub magicznych i chrześcijaństwa. Wygląda na to, że tak jak Osho są przekonani o tym, że przyporządkowanie do konkretnej religii niszczy, ogranicza ich doświadczenie mistyczne. Ciągle szukają dalej i więcej. Zgodnie z tym podejściem nie ważne jest w co się wierzy, a ważne staje się to, by doświadczać, przeżywać, doznawać... Dlatego można swobodnie mieszać treści różnych religii, bo są one nic nie znaczącym opisem jednego, dostępnego dla wszystkich chętnych, doświadczenia. Na tym przekonaniu wyrosła zresztą koncepcja, że mistyka może być tym elementem, który zjednoczy wszystkie religie. Współczesny świat ezoteryki jest chyba dobrym obrazem tego, co może się stać, gdy mistykę oddzieli się od religii.

Nie są to bowiem wyznawcy ezoteryki w jej klasycznym rozumieniu, o której pisze m.in. o. Jan Andrzej Kłoczowski OP w "Drogach człowieka mistycznego". Pojęcie "ezoteryczny", czyli "wewnętrzny", wprowadzili w II wieku p.n.e. myśliciele nawiązujący do filozofii Arystotelesa. Tak nazywali oni najtrudniejsze fragmenty jego dzieł. Byli wśród nich tacy, którzy uważali, że Arystoteles ukrył w nich jakąś "utajoną prawdziwą doktrynę", w obawie przed niezrozumieniem współczesnych. Przez następne tak właśnie ten termin był rozumiany: jako ukryte treści przed niewtajemniczonymi. Począwszy od średniowiecza ta skrytość miała dwie przyczyny: natura tej wiedzy była trudna do przekazania, a poza tym jej wyznawcy narażeni byli na prześladowania. Najbardziej znanym i chyba najważniejszym ruchem ezoterycznym w tym znaczeniu była gnoza.

Złóż dwa palce na krzyż

Dzisiaj nie ma już chyba w ezoteryce ani tajemniczości, ani poczucia wyjątkowości ze względu na posiadaną wiedzę. Zresztą wygląda na to, że posiadanie jakiejś wiedzy, poznanie, nie jest dla fanów ezoteryki celem, lecz środkiem. Najważniejsze jest doznawanie, a nie jakaś tajemna wiedza o świecie, o rzeczywistości ponadzmysłowej, jaką tą drogą można byłoby uzyskać. Każde poznanie ma charakter użytkowy - służy albo zwiększeniu intensywności doznań, albo podporządkowaniu i opanowaniu "sił" rzeczywistości niematerialnej. Odwrotnie niż dawniej, można też zaobserwować, że istnieje wręcz jakiś wewnętrzny przymus, by o swoim doświadczeniu zaraz całemu światu opowiedzieć. Żadnej atmosfery tajemnicy. Przeciwnie - "ezo-mistyka" jest popularna, modna, powszechna. Właściwie to kolejny produkt kultury masowej. Żyjący w XVIII w. satyryk, Georg Christoph Lichtenberg mówił: "Gdy powiem: "utrzymuj w czystości zęby i płucz je co rano", nie będzie to tak chętnie postrzegane jak wtedy, gdy dodam: "złóż przy tym dwa palce na krzyż"".

To zabawne określenie tkwiącej w człowieku potrzeby mistyki, wyjścia poza otaczającą go rzeczywistość i przypisania swoim działaniom niezwykłego znaczenia. Jeśli nie zostanie ona zaspokojona na gruncie religijnym, będzie szukała realizacji w innych dziedzinach. Jak każde pragnienie: raz zaspokojone, za każdym razem będzie domagać się coraz więcej i więcej. Nie trzeba wielkiego zmysłu biznesowego, by dojrzeć w tym zjawisku doskonałe źródło dochodu. Nic więc dziwnego, że na mistycznym rynku pojawiło się tak wiele produktów. Kogo nie stać na mistykę "markową", może zaspokoić się podróbką. Gorzej, jeśli nabył podróbkę myśląc, że to oryginał.

Marta Wielek

 
 
Zobacz także
Tadeusz Bułak
Ludzie wierzący niejednokrotnie zadają sobie pytanie, jakim być chrześcijaninem. Życie pokazuje, że najłatwiej być konformistą, nie wychylać się, nie wychodzić przed szereg. Często też niektórzy tzw. pseudokatolicy twierdzą, że kapłani a najlepiej cały Kościół, powinni stać daleko od spraw społecznych i politycznych, a najlepiej niech Kościół zajmie się tylko modlitwą. Czy tak postawa jest właściwa?...
 
Tadeusz Bułak
Na ulicach, w środkach komunikacji, w czasopismach, a przede wszystkim w radio i telewizji pojawiają się kolorowe reklamy. Nawet na nasze prywatne skrzynki mailowe coraz częściej zaczynają przychodzić wiadomości reklamujące produkty, których nabycie gwarantuje dobre przeżycie świąt Bożego Narodzenia. 
 
ks. Tomasz Trębacz CSMA
Szatan wykorzystuje współczesne nowości techniki, odkrycia cywilizacji po to, by docierać o współczesnego człowieka i skutecznie niszczyć naszą przyjaźń z Bogiem. Na temat szatana i działania diabelskiego zostało już dużo powiedziane i jeszcze więcej napisane. Może się zatem rodzić pytanie: Czy można coś jeszcze więcej na jego temat powiedzieć? Coś ciekawego odkryć?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー