logo
Wtorek, 17 maja 2022 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sabina Miodońska
Nie daj się szarości
Droga
 


Jesienna depresja

Jesień to czas, w którym często ogarnia nas apatia, smutek i ciągłe zmęczenie. Zmiany pogody, coraz krótsze dni, szarość za oknami i brak słońca mogą przytłaczać. Dopada nas chandra i czujemy się źle. Jesienna niemoc pociąga za sobą senność, brak energii, drażliwość, kłopoty z koncentracją, wahania nastroju, zobojętnienie oraz osłabienie – po prostu nic się nam nie chce robić. To sygnał, że właśnie ogarnia nas jesienna depresja.

Przejmujący chłód, krótkie i ciemne dni, zacinający o szyby deszcz. Cały świat jest szary i nieprzyjazny, przyroda powoli pogrąża się w zimowym śnie. A my? Smutno nam jakoś i źle.

Z punktu widzenia nauki

Naukowcy określają ten stan jako Sezonowe Zaburzenie Nastroju, w angielskim skrócie SAD (Seasonal Affective Disorder). Nawet skrótowa nazwa angielska dopasowała się do zespołu jesiennych zaburzeń, ponieważ angielskie słowo sad znaczy smutny. Głównymi objawami sezonowej depresji są: ospałość, ciągłe uczucie zmęczenia, ociężałość, wzmożony apetyt, szczególnie na słodycze, przygnębienie i smutek. Specjaliści ustalili, że źródłem sezonowej depresji jest przede wszystkim niedobór światła słonecznego. Jego natężenie jest w październiku, listopadzie dwa, trzy razy niższe niż w słoneczny wiosenny dzień i aż sto razy niższe niż latem na plaży! Nasz organizm wytwarza wówczas hormon zwany melatoniną, którego nadmiar powoduje ospałość i apatię. Natomiast w słoneczne dni przyjmujemy ogromną dawkę światła słonecznego, dlatego nasze samopoczucie jest dużo lepsze. Depresja sezonowa to męczący, smutny stan. Na szczęście jest kilka sposobów, które pomagają złagodzić lub usunąć przygnębienie.

Jak sobie pomóc?

Dużą rolę w walce z jesienną depresją odgrywa prawidłowa dieta, która powinna być bogata w magnez oraz witaminy z grupy B. Wpływ na wzmocnienie układu nerwowego mają także zioła, dające poczucie odprężenia przez redukcję depresji i stresu. Należą do nich m.in.: melisa, rumianek, jeżyna i głóg, które mają działanie uspokajające i korzystnie wpływają na nasze samopoczucie. Ważna jest także aktywność fizyczna. Warto zapisać się na zajęcia aerobiku, basen lub po prostu częściej chodzić na spacery z psem. Pozytywny wpływ na nasze samopoczucie mają kontakty z ludźmi, z którymi dobrze się bawimy i którzy odsuną od nas zły nastrój. Można wręcz zarazić się od nich optymizmem i siłą do działania.

Ze smutkiem za bary

Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Najpierw zła: jeśli w zeszłym roku dopadła cię jesienna depresja, prawdopodobnie w tym roku będzie tak samo, bo SAD lubi powracać. A dobra: w większości przypadków cierpiący na SAD mogą sobie pomóc sami. Zastanów się nad tym, jak wygląda twoje życie. Może potrzebujesz więcej czasu dla siebie, może brakuje ci przyjaciół i pełnych zaufania rozmów w gronie bliskich osób?

Warto również poszukać sensu w jesiennej chandrze. Pomyśl, skoro natura tak to urządziła, że spadają liście i robi się szaro, to pewnie czemuś to służy. Być może jesienne obniżenie nastroju to swoisty odpoczynek od barwnego, hałaśliwego i pełnego bodźców lata? Spójrz na jesień jako na okazję do refleksji, kontemplacji, wyciszenia. I wykorzystaj ten czas pożytecznie.

Jesienią i zimą pozwól sobie od czasu do czasu na lenistwo z ulubioną książką w ręku, oglądaj dobre komedie i baw się razem z przyjaciółmi. Otaczaj się kolorami i nie daj się szarości! Postaraj się mieć coś miłego w perspektywie, coś, na co warto czekać i do czego chętnie wybiegniesz myślami: wyjazd na narty, rodzinne święta, ciekawy pomysł na wakacje coś, co sprawi, że nabierzesz ochoty do życia. W końcu przecież przyjdzie wiosna!

Sabina Miodońska

 
Zobacz także
Małgorzata Tadrzak-Mazurek
Sposobów jest dziesiątki, można wąchać, połykać, wstrzykiwać... Amfetamina, ecstasy, grzyby, kleje, kokaina, LSD, marihuana, opiaty, sterydy, barbiturany, benzodiazepiny i co tam jeszcze… A wszystko, żeby poczuć euforię, błogostan, przypływ nadludzkiej energii, doświadczyć „czegoś niesamowitego”, a tak naprawdę uciec od tego, co tu i teraz, od życia...
 
Małgorzata Tadrzak-Mazurek

Zauważenie drugiego, dostrzeżenie jego cierpienia, współczucie i pomoc to zjawiska, które mają miejsce między ludźmi. To pakiet, który możemy otrzymać od tych, którzy są nam bliscy, którym ufa­my. Trudno stwierdzić, na ile przekonanie o tej prawidłowości jest powszechne. Na pewno nie jest popularne wśród osób zgłaszają­cych się na terapię. Decyzji o jej rozpoczęciu towarzyszy, niekiedy ją wzmacnia, przeświadczenie, że nie mogę skorzystać z pomocy bliskich, bo jestem samotny i bliskich nie posiadam. 

 
Małgorzata Tadrzak-Mazurek

Kapłan przychodzący do psychologa po pomoc dla siebie przeżywa wiele trudności. Oto on, który powinien pomagać innym, sam jest bezradny wobec siebie i swoich problemów. Już sama świadomość księdza, że jako kapłan nie radzi sobie i potrzebuje pomocy, jest dla niego wewnętrznie trudna do przyjęcia...

 

Z Ewą Kusz rozmawia Zbigniew Nosowski

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm