logo
Środa, 25 listopada 2020 r.
imieniny:
Elżbiety, Katarzyny, Klemensa, Franciszki, Marii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sara Rynowska
Nie daj się zwieść okładce!
Droga
 
fot. Thought Catalog | Unsplash (cc)


Stoi przed lustrem. Po kolei przymierza ubrania, żeby wybrać coś na urodzinową imprezę koleżanki. „Mamo, jestem za gruba. Nic na mnie nie pasuje!”. W końcu wybiera ciuch, w którym – jak mówi mama – wygląda bardzo korzystnie i „wystrzałowo”. Nakłada wyrazisty makijaż, starannie dobiera biżuterię i jeszcze perfumy. Mimo to jest niezadowolona, rozczarowana, sfrustrowana, że nie wygląda idealnie. IDEALNIE. Co to właściwie znaczy?

 

Czekając na przystanku autobusowym, staje obok kiosku i przegląda okładki magazynów. Piękne dziewczyny w bikini, zgrabne, z nienaganną cerą i figurą bez grama tłuszczu, ładnie zarysowanymi mięśniami. Miękkie, lśniące włosy falami opadają na opalone plecy. Uśmiech, którego nie powstydziłaby się Julia Roberts, z pięknymi, równymi rzędami bielutkich zębów. „One to mają szczęście” - myśli. „Dlaczego takim jak ja los nie sprzyja? W czym jestem gorsza? Czy jestem za głupia, za słaba na to, żeby tak wyglądać? Muszę bardziej się postarać, wziąć się za siebie mocniej!”. Nadjeżdża autobus, wsiada.

 

Na przyjęciu wszystkie dziewczyny wyglądają podobnie – ocenia, jak się ubrały, która ma dodatkowe kilogramy, niedopasowane kolory, obgryzione paznokcie. Nagle się orientuje, że nie pomalowała paznokci. Na pewno wszyscy zauważą i później będą jej to wypominać, obgadywać ją drwiąco za plecami… Przez większość czasu próbuje ukryć dłonie. Wnoszą tort, jest mnóstwo przekąsek. Ledwo skubnie ciasta, pije tylko wodę i zieloną herbatę, bo „nie chce, żeby jej poszło w boczki”. Wreszcie nadchodzi koniec wieczoru, wraca do domu i wyczerpana rzuca się na łóżko. „Chyba nie poszło aż tak źle! Kaśka wyglądała gorzej. Miałam luźną tunikę, na pewno nie widać tej fałdy na brzuchu, przecież go wciągałam cały czas”.

 

Oznaczeni łatką

 

Puściłam wodze fantazji. Przypuszczam jednak, że to nie jest historia całkiem z krainy bajek. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że modelki i modele z okładek w rzeczywistości tak nie wyglądają. To graficy usunęli ze zdjęć zmarszczki, trądzik, tkankę tłuszczową; dodali blask w oczach i połysk włosów. Wybielili zęby, podkreślili mięśnie i talię. I ja to wiem. I Ty to wiesz. I oni też to wiedzą! Łączy nas jedna rzecz – mimo tej wiedzy jakimś cudem uwierzyliśmy, że jest inaczej. Że ideał jest możliwy i obowiązujący dla każdego. Ba, nawet oczekiwany. A jeśli go nie osiągamy, zostajemy zepchnięci na margines i oznaczeni łatką: „nieudacznik”.

 

Uroda to nie synonim piękna

 

Życie z takim przekonaniem może być udręką. Zamiast cieszyć się i być szczęśliwym, ciągle próbujemy schować samych siebie pod naszym image, który starannie przygotowaliśmy dla innych. Społeczeństwo uczy nas, że niedoskonałości w wyglądzie wynikają z wad charakteru – jesteśmy za słabi, żeby „wziąć się za siebie”. Przestajemy wierzyć, że zasługujemy na szacunek, miłość. Że jesteśmy kimś więcej.

 

Przecież jesteśmy „kimś więcej”! Ja, ty, ludzie z okładek… Wada ciała to nie wada charakteru. Uroda to nie synonim piękna! Piękno sięga głębiej, aż do duszy. Jego prawdziwym źródłem jest Bóg. Uroda przeminie, w końcu biologii nie da się oszukać (choć chirurdzy plastyczni próbują). Dlatego to „środek” trzeba bardziej pielęgnować niż ciało.

 

Możesz nie być zadowolony ze swojego wyglądu. Mimo to polecam skuteczną, choć długotrwałą terapię: stań każdego ranka przed lustrem i powiedz trzy razy: „jestem piękny i godny miłości!” W końcu w to uwierzysz. Zamiast medialnego kłamstwa, diet cud i coraz nowych sposobów na poprawę wyglądu, zacznij przyswajać sobie słowa piosenki Piotra Pałki: „Jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie”.

 

Sara Rynowska
Droga 4/2017

 
Zobacz także
Ks. Kazimierz Kubat SDS
Laboratoria genetyczne w krajach takich jak USA, Kanada, Szwecja, Izrael czy Hiszpania, dokonują coraz bardziej niebezpiecznych eksperymentów genetycznych. Jednym z efektów tych eksperymentów, jest np. możliwość wyekstrahowania tkanki jajowej z poronionego płodu i umieszczenia tejże tkanki w zdrowej, ale niepłodnej kobiecie...
 
Ks. Kazimierz Kubat SDS
Widzimy w Polsce i na świecie ogromne zainteresowanie szatanem, okultyzmem i magią. Stwierdzamy fenomen fascynacji złem. Tematy satanistyczne poruszane są bardzo często i są obecne agresywnie w kulturze. Rozwijają się sekty satanistyczne, które traktują szatana w sposób religijny: całkiem na poważnie, tak jak inni traktują Boga i Jego prawa. Dla zwolenników szatana jest on symbolem wolności i mocy. I z tej racji jest "wyzwolicielem" z rzekomego fałszu tradycyjnych religii, represji kulturowych czy osobistych kompleksów.
 
Ks. Kazimierz Kubat SDS
Otwieram jednak Pismo Święte i czytam Ewangelię przeznaczoną na niedzielę. I szczęka mi opada. Słyszę słowa Jezusa, skierowane do apostołów mających zatroszczyć się o zgłodniałych słuchaczy: „Wy dajcie im jeść”. „Nie mamy nic, prócz pięciu chlebów i dwóch rybek” – powiadają zaskoczeni uczniowie. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー