logo
Wtorek, 26 marca 2019 r.
imieniny:
Dory, Olgi, Teodora, Emanuela, Małgorzaty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dariusz Kowalczyk SJ
Nie przegap Wielkiego Postu!
Idziemy
 
fot. Colin Yuan | Unsplash (cc)


Może przystąpić każdy
 
Współbrat Amerykanin powiedział mi, że w Stanach Zjednoczonych w żadnym dniu katolickie kościoły tak się nie wypełniają, jak w Środę Popielcową. Nawet na Wielkanoc nie ma takich tłumów. W Polsce Popielec też jest bardzo popularny i wielu ludzi idzie tego dnia do kościoła. Tym, co tak przyciąga, jest prosty ryt posypania głów popiołem i słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Ryt ten wyraża kruchość życia i nieuchronne przemijanie, ale zarazem daje nadzieję, że jest Ktoś mocniejszy od śmierci. Zauważmy ponadto, że do rytu posypania popiołem może przystąpić każdy, również ci, którzy z różnych powodów nie przystępują do Komunii Świętej.

Będzie lepiej…
 
Lubię czas Wielkiego Postu. Napawa mnie ufnością. Że można coś poprawić. Że będzie lepiej… Były lata, w których Wielki Post marnowałem. Na szczęście budziłem się wówczas na Triduum Paschalne. Pozostawał jednak żal, że dane przez Boga i Kościół tygodnie przeleciały między palcami, że nie wykorzystałem danej mi szansy. Dlatego wiem, że Wielki Post warto sobie zaplanować. Pomaga nam w tym Kościół, zapraszając na rekolekcje i do wielkopostnej spowiedzi. W Polsce mamy w parafiach nabożeństwa Gorzkich Żali i Drogi Krzyżowej. Możemy też sami coś wymyślić. Na przykład lekturę Biblii. Każdego dnia mały fragment Ewangelii. Jeśli trudno nam znaleźć czas, to taka modlitewna lektura może trwać jedynie kilka minut. W ręku miejmy ołówek, by podkreślić to, co nas uderzyło, lub zapisać na marginesie jakąś myśl, która przyszła nam do głowy. Można też zaplanować odwiedzenie kogoś, komu sprawi to przyjemność, a z kim już dawno się nie widzieliśmy. Wielki Post wymaga od nas osobistej kreatywności.
 
Pan Jezus podczas czterdziestodniowego pobytu na pustyni był kuszony przez diabła (Mt 4, 1-11). My też będziemy kuszeni w Wielkim Poście. Zły duch będzie nas na różne sposoby przekonywał, że nie mamy czasu, aby podjąć i realizować w tym okresie jakieś postanowienia. To prawda, że generalnie brakuje nam czasu, ale jak się zastanowimy, to jakiś czas na wielkopostne spotkanie z Bogiem i bliźnimi znajdziemy.
 
Jezus w Kazaniu na Górze zachęca nas do jałmużny, modlitwy i postu (Mt 6, 1-18). To Jezusowe zaproszenie Kościół przypomina nam szczególnie w Wielkim Poście. Ojcowie Kościoła zachęcali do praktykowania tych trzech uczynków razem, gdyż wówczas tłumaczą się one i wzmacniają nawzajem. Nie jemy posiłku i w ten sposób oszczędzamy czas i pieniądze. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczamy na biednych, wrzucając je np. do puszki św. Antoniego w parafii, a zaoszczędzony czas przeznaczamy na chwilę modlitwy.

Pokusa chleba, pokusa cudowności, pokusa idola
 
Trzy pokusy, którym poddany był Chrystus na pustyni, są swoistym streszczeniem wszystkich pokus pozostających w diabelskim repertuarze. Możemy je nazwać: pokusa chleba, pokusa cudowności, pokusa idola. Pokusa chleba (Powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem) jest typem pokusy posiadania, złożenia ufności w zdobywanych dobrach, wygody i konsumpcji. By zdobywać dobra, człowiek jest gotowy porzucić Boga, krzywdzić bliźnich. Ewentualne wyrzuty sumienia ucisza przekonywaniem się, że trzeba walczyć o swoje. Pokusa cudowności (Rzuć się w dół, a aniołowie na rękach nosić cię będą) jest typem wszelkiego rodzaju ucieczek od rzeczywistości, od własnej historii w iluzję (np. wygórowane mniemanie o sobie, nadużywanie alkoholu, uzależnienie od seksu). Trzecia pokusa to pokusa idola i władzy (Dam ci wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon), która symbolizuje żądzę kariery i panowania za cenę złych kompromisów, sprzedania się, utraty własnej tożsamości.
 
Jezus na pustyni nie wchodził z szatanem w dyskusje, ale odpowiadał mu słowami Pisma Świętego, wyrażającymi prymat Boga. Najlepszą obroną przed złym duchem jest bowiem stawianie Boga na pierwszym miejscu. Wielki Post to czas przywracania Bogu należnego Mu w naszym życiu miejsca.
 
Dariusz Kowalczyk SJ
Idziemy nr 8 (491), 22 lutego 2015 r. 
 
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Jednym z najprostszych sprawdzianów prawdziwej miłości jest troska o odpoczynek osoby kochanej. Jak długo mąż dostrzega zmęczenie żony, jak długo interesuje się jej samopoczuciem, tak długo autentycznie kocha. Z chwilą gdy zabraknie zainteresowania jej zmęczeniem, mamy znak niezawodny, że jego miłość obumiera. Rzecz jasna nie chodzi tu jedynie o pytanie: „jak się czujesz, kochanie”, choć i ono jest ważne. 
 
ks. Krzysztof Porosło
Mój hiszpański profesor liturgii Félix María Arocena zwykł żartować, że jak się bada pierwsze wieki chrześcijaństwa, to dochodzi się wniosku, że „Rok liturgiczny to długi okres postu, od czasu do czasu przerywany świętem”. Oczywiście zdanie jest przesadzone, ale tylko trochę, co zobaczymy, poznając historię Środy Popielcowej. Nie sposób jednak tego zrobić, jeśli nie dotkniemy początków Wielkiego Postu w ogóle. 
 
Mirosław Rucki, Małgorzata Radomska
Jest to świadectwo Icchaka, polskiego Żyda, który po kilkudziesięciu latach przyjechał z Izraela do Polski, żeby pojednać się ze swoimi przybranymi rodzicami, doprowadzić ich do pojednania się z Bogiem w sakramencie pokuty i ukazać im kochającego Jezusa, który przebacza i uzdalnia do przebaczenia, który jest prawdą i Miłosierdziem samym...
 
 
___________________
 
 reklama