logo
Czwartek, 24 września 2020 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Danuta Piekarz
Niemodny temat
eSPe
 


Pomyślę o tym później

Czyściec... kiedy ostatnio słyszałeś to słowo w ustach młodego człowieka? Niemodny temat, niewygodny, pozostawiony babciom odmawiającym modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące, ale cóż to wszystko obchodzi człowieka, który ma -naście lat!

Zmarły może potrzebować pomocy

Rzecz zdumiewająca, że Pismo Święte dostarcza nam bardzo mało treści związanych z tym tematem, ba, ani razu nie pojawia się w nim słowo "czyściec"!

Mamy natomiast przykłady pomocy świadczonej zmarłym przez żyjących. W Drugiej Księdze Machabejskiej Juda Machabeusz wysyła do Jerozolimy ofiarę za poległych, przy których znaleziono pogańskie bóstwa (12,43n). Podobnie w Pierwszym Liście do Koryntian (15,29) św. Paweł wspomina o niejasnej dla nas praktyce chrztu za zmarłych.

O czym to świadczy? O przekonaniu, że zmarły może potrzebować naszej pomocy, a więc że jeszcze nie osiągnął pełnego szczęścia, ale też że nie został potępiony. Gdyby bowiem po śmierci czekały nas jedynie dwie możliwości - niebo lub piekło, wszelkie modlitwy, nabożeństwa, procesje w intencji zmarłych byłyby nieporozumieniem: mieszkańcom nieba nie byłyby potrzebne, natomiast potępionym i tak nie mogłyby pomóc.

Znak Bożej miłości

Zatem nawet jeśli nie uświadamiasz sobie tego, modląc się za zmarłych - choćby tą najprostszą formułą: "Wieczny odpoczynek..." dajesz świadectwo swej wiary w czyściec. A zarazem wyrażasz swą wiarę w wiele innych prawd.

Czyściec jest znakiem Bożej sprawiedliwości (tam bowiem ponosimy karę za popełnione zło), ale też - co trzeba bardzo mocno podkreślić - jest znakiem Bożej miłości! Tak! Wyobraź sobie, że właśnie wyszedłeś z kanału - oblepiony błotem i innymi brudami, o których się nie pisze. Przypadkowo okazało się, że wyjście z kanału znajduje się... w środku sali weselnej. Stajesz wobec eleganckiego towarzystwa... i nagle ktoś dyskretnie prowadzi cię na bok, pokazuje łazienkę, daje czyste ubranie. Skrzywdził cię... czy pomógł?

Podobną rolę pełni czyściec: umożliwia nam stanięcie przed Najświętszym i Jego świętymi z czystym sercem, bez bagażu długów i brudów. Tylko wtedy można naprawdę cieszyć się szczęściem.

Modlitwa za zmarłych jest dowodem naszej miłości i solidarności z tymi, którzy odeszli. Nawet jeśli ktoś zawinił wobec nas, nie mówimy: "mam nadzieję, że tam zapłaci za wszystko, co mi zrobił", ale prosimy Boga, by skrócił mu czas kary i wprowadził do swojego Królestwa. Zatem modlitwa za zmarłych bywa często wielkim znakiem przebaczenia... i nadziei na przebaczenie. Bowiem kiedyś my również będziemy może potrzebować takiej modlitwy - także od tych, których skrzywdziliśmy.

Prawdziwa modlitwa zaufania i wiary

Ba, potrzebujemy jej również teraz i nawet nie wiemy, jak często z niej korzystamy. Bowiem w czyśćcu człowiek oczyszcza się przede wszystkim z tego, co najbardziej przeszkadza nam myśleć o innych: z egoizmu. Najważniejsze jest to, że JA mam dziś dużo nauki czy pracy, że JA wieczorem idę do kina, że JA... itd., a wreszcie na koniec pacierza pomyślę o tych biednych zmarłych, zwłaszcza o MOICH zmarłych i sennym głosem odmówię za nich "Wieczny odpoczynek..." Natomiast oni uczą się tam myśleć inaczej, w kategoriach TY, w kategoriach daru... dlatego właśnie oni wypraszają nam tak wiele Bożych łask.

I ten fakt ukazuje nam również, jak ważne jest ofiarowanie Mszy świętej, czy choćby modlitwy w intencji zmarłych: modlimy się za tych, których nie widzimy, nie jesteśmy też w stanie sprawdzić naocznie skuteczności tej prośby. A zatem jest to prawdziwa modlitwa zaufania i wiary, modlitwa wychodząca z mojego małego "tu i teraz", łącząca mnie nie tylko z moimi bliskimi, ale też z tymi, których tu nigdy nie poznałam. Łączymy się z nimi w wielkim oczekiwaniu, zwłaszcza wtedy, gdy stajemy przy ołtarzu: to jest czas szczególnej ich obecności. I tu trzeba zauważyć jedną rzecz: czasem "w pobożnym zapale" wypowiadamy absurdalną modlitwę: za zmarłych, za których nikt się nie modli. Jest to modlitwa za... nikogo. Podczas każdej Mszy świętej Kościół prosi Boga za wszystkich, którzy odeszli z tego świata. To nic, że umarli samotnie, że nie mają rodziny, że nawet nikt nie zapali im lampki na grobie: Kościół modli się za nich wszystkich i choć kapłan stojący przy ołtarzu nie zna ich imion, zna je Bóg.

Proszą o modlitwę

Gdy będziesz uczestniczyć we Mszy świętej, nie przegap tej chwili: pomyśl też o bezdomnych umierających na dworcach, o prześladowanych zamęczonych w więzieniach... Ludzie wymazali ich imię... ale oni żyją i proszą cię o modlitwę. I potrafią też okazać wdzięczność.

Danuta Piekarz

 
Zobacz także
Robert Krawiec OFMCap
Ojciec Pio zdawał sobie sprawę, że jego osobista bitwa ze złymi duchami była niezwykle ważna. Dlatego zmagał się z demonami na śmierć i życie, aby ocalić od potępienia wiecznego jak najwięcej dusz ludzkich. Jako spowiednik nie miał wolnej chwili, gdyż cały swój czas poświęcał "wyzwalaniu braci z więzów szatana", aby pozyskać ich dla Chrystusa...
 
Robert Krawiec OFMCap
Rolą rodziców jest wyjaśnianie, że miłość do Boga i do bliźniego oznacza pełnię rozwoju człowieka i prowadzi do trwałej radości. Równie ważnym zadaniem rodziców jest pomaganie synom i córkom, by stawali się zdolni do podjęcia decyzji na całe życie, a nie tylko do krótkoterminowych zobowiązań, opartych na chwilowym zapale czy na zauroczeniu emocjonalnym. 
 
Marian Grabowski
Wiara w Chrystusa będzie zawsze „skandalem” w każdym układzie kulturowym, w każdym klimacie duchowym, który wytworzą w swej historii ludzie. Soren Kierkegaard nie bez racji twierdził, że wszędzie tam, gdzie ona nie wstrząsa, gdzie nie budzi zgorszenia, jest głoszona źle. Na czym polega jej „skandaliczność” w czasach określanych jako postmodernistyczne, w czasach new-age’u?
 
 
___________________
 
 reklama