logo
Poniedziałek, 24 września 2018 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Zbigniew Kapłański
Niepewność wiary
Droga
 



Ale jak poznać Wolę Bożą?

Dość wiele pytań podczas spotkań i indywidualnych rozmów dotyczy wątpliwości w wierze. Niektórzy pytają, czy pojawianie się takich wątpliwości jest grzechem, inni zastanawiają się, co z nimi robić: udawać, że ich nie ma, zagłuszać czy uciekać. A w ubiegłym miesiącu otrzymaliśmy list, którego fragment zacytuję: Tak wiele się wydarzyło w kwietniu w naszej Ojczyźnie, w moim życiu też niejedno. Gdzie mam szukać odpowiedzi, jak się zachować, czy to, co przeżywamy, jest jakimś znakiem czy to same przypadki? Bardzo chcę wypełniać Wolę Bożą, ale jak Ją poznać?

Ustalmy, czym jest wiara – sięgnijmy do Biblii. Nikt na jej kartach nie ma wątpliwości, co do istnienia Boga. Poznajemy różne narody, które oddają cześć różnym bogom, czasem w różny sposób poszczególne grupy ludzi czczą jedynego Boga, ale jest zupełna pewność odnośnie istnienia Osoby panującej nad światem. Nawet czytamy w Księdze Mądrości:

Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem.

Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił.

Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę.

(Mdr 13, 1-5)

Jeśli Bóg jest, a jeśli nie?

Autor jednak w następnych wersetach nie pozwala na potępianie tych, którzy nie poznali prawdziwego Boga. Zauważmy jednak, że osoby, o których pisze biblista, też komuś oddają cześć, tylko mylnie obierają obiekt tej czci.

Jedynie powierzchowne rozumienie słowa "wiara" prowadzi do pytania o istnienie Boga. Tak naprawdę to jest to sprawa założenia przyjętego przez człowieka. Jeśli ktoś założy, że Bóg jest, to sytuacje życiowe interpretuje właśnie z takiego punktu widzenia, jeśli ktoś założy, że Boga nie ma - jemu przeróżne wydarzenia będą potwierdzały to przekonanie.

Kiedyś podczas rozmowy z byłym więźniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu zeszliśmy na temat wiary.

Nasz gość powiedział wówczas dwa bardzo ważne i ciekawe zdania: W Oświęcimiu wiara się jedynie polaryzowała: jeśli ktoś miał słabą wiarę, to ją tracił, a kogo przywieźli z wiarą ugruntowaną, to ona jeszcze się wzmacniała (...). Dla niektórych dowodem na istnienie Boga, na Jego moc udzielaną wierzącym była postawa niejednego więźnia, który wbrew wszystkiemu, co nas spotykało, umiał zachowywać się po ludzku, nie uległ zezwierzęceniu, a nawet dawał miłość.

... ale Ci się to nie udało!

A w Getcie warszawskim znaleziono taki napis: "Panie Boże, zrobiłeś wszystko, abym w Ciebie przestał wierzyć, ale Ci się to nie udało".

Czego zatem dotyczy wiara? O czym mówimy, gdy określamy siebie jako osobę wierzącą? Biblia i tym razem nie ma wątpliwości: Wierzącym jest ten, kto ufa Panu Bogu, czyli wierzy, że Pan Bóg nas kocha i chce ścieżkami tego świata doprowadzić nas do wiecznego szczęścia. Wierząca jest też ta osoba, która robi wszystko, aby to, co wiara głosi i co z niej wynika, wprowadzać w codzienne życie.

Mało tego, osoby, które odkryły nieustanną Obecność Pana Boga doznają już tutaj, na naszej ziemi, poczucia bezpieczeństwa, swoistego pokoju i szczęścia.

Czego zatem mogą dotyczyć wątpliwości? Owej drogi, poszczególnych wyborów czy decyzji, za którymi idą zachowania.


 
1 2  następna
Zobacz także
Leszek Kapusta CSsR
Emigrując, ludzie integrowali się z miejscową ludnością, wnosząc do niej świat swoich wartości i jednocześnie ubogacając się wartościami miejscowych, pośród których przyszło im żyć. Niestety, nie zawsze była to wymiana pozytywna; czasem była to wzajemna demoralizacja przynosząca szkody obu stronom. Również w wymiarze religijnym emigracja może ubogacać, wnosić nowe wartości w wymiarze misyjnym, czyli poznania prawdziwego Boga...
 
Dariusz Hryciuk
W sektach techniki wywierania wpływu służą jedynie dezintegracji dotychczasowej osobowości i nadaniu nowej – kultycznej. Można to osiągnąć, poddając ścisłej kontroli każdy aspekt życia członków sekty: psychiczny, intelektualny, emocjonalny, duchowy... 
 
o. Remigiusz Recław SJ
Celem modlitwy jest wolność, ale ten model modlitwy zakłada osobiste i świadome zaangażowanie osoby, która jej potrzebuje. Nie jest to zatem bierne poddanie się prowadzącemu modlitwę. Jeśli ktoś ma taką postawę – ten rodzaj modlitwy nie ma sensu. Tutaj potrzeba, by osoba sama chciała przejść przez proces uwolnienia – by podjęła osobistą modlitwę i właściwe decyzje. Osoba prowadząca modlitwę i wstawiennik jedynie w tym pomagają, towarzyszą.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama