logo
Środa, 30 września 2020 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Ryszard Kempiak SDB
Nieuczciwość w Biblii
Zeszyty Karmelitańskie
 


Uczciwe i odważne zachowanie jest dla większości ludzi bardzo trudne. Nieuczciwość pomaga ludziom w szybkim dojściu do wielkiego bogactwa, utrudnia natomiast dojście do Boga. Bóg, objawiający się na kartach Biblii, wymaga od człowieka uczciwości, pieniądz zaś naraża często na nieuczciwość. 
 
Nie spotka zło żyjących uczciwie, ale u grzesznych pełno nieszczęścia.
Wstrętne dla Pana są usta kłamliwe, lecz w prawdomównych ma upodobanie”
(Prz 12,21-22).
 
Nieuczciwość jest bardzo powszechna. Można wprost się pytać, skąd w nas taka łatwość do nieuczciwości. Z taką łatwością wzajemnie się oszukujemy, okłamujemy, krzywdzimy. Ktoś nawet powiedział, że nieuczciwość jest tak powszechna, jak powszechne jest przechodzenie pieszych przez jezdnię na czerwonym świetle, bądź jak powszechne jest przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców. 
 
Poza tym, my sami często tolerujemy nieuczciwość w naszym życiu codziennym. Socjologowie zapytali Polaków, jaki mają stosunek do nieuczciwych zachowań, i okazało się, że dla wielu takie zachowanie jest obojętne. Zresztą, człowiek potrafi w osiąganiu swoich celów posługiwać się nieuczciwością, sięgać po grzech. To właśnie o tej roztropności mówi Apostoł Paweł: „Roztropność ciała prowadzi do śmierci” (Rz 8,6).
 
Każda nieuczciwość – czy tego chcemy czy nie – zatruwa w społeczeństwie atmosferę wzajemnego zaufania, zniechęca do myślenia o dobru wspólnym, pobudza do chorobliwej nieraz ostrożności w kontaktach z innymi. Wiele energii, którą moglibyśmy poświęcić na zwiększenie swojej aktywności oraz wzajemną współpracę, zaczyna nam pożerać wzajemna nieufność i pilnowanie, żeby nie dać się drugiemu przechytrzyć. 
 
Ludzie decydują się na nieuczciwość w życiu z wielu powodów. Czasem nieuczciwość jest wyborem najłatwiejszym, szczególnie w sytuacji zagrażającej temu, z czym człowiek wiąże swoje bezpieczeństwo lub dobrobyt. W takim przypadku świadomość, by zachować aktualny stan rzeczy, decyduje, że mądrzej jest być nieuczciwym. Częściej jednak ludzie są nieuczciwi w stosunku do siebie i innych, by uniknąć sytuacji trudnych.
 
Każda nieuczciwość wiąże się przede wszystkim z jakimś egocentrycznym zaślepieniem, które wypiera ze świadomości człowieka zasadę „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Zdarza się, że ludzie usprawiedliwiają swoją nieuczciwość tym, że kiedyś sami zostali oszukani. Wskazują na mnóstwo argumentów „przymuszających” do tego, aby przyłączyć się do budowy nieludzkiego świata, w którym jakoby samo życie nakazywało sięgać po „nieuczciwość” i rozmaite przejawy cwaniactwa. 
 
Współczesnym przeciwieństwem uczciwości nie jest nieuczciwość. W zamian słyszymy raczej o przedsiębiorczości, zaradności, sprycie, a nawet mądrości. Ktoś, kto chce być uczciwym człowiekiem, jest utożsamiany po prostu z człowiekiem naiwnym.
 
Uczciwe i odważne zachowanie jest dla większości ludzi bardzo trudne. Nieuczciwość pomaga ludziom w szybkim dojściu do wielkiego bogactwa, utrudnia natomiast dojście do Boga. Bóg, objawiający się na kartach Biblii, wymaga od człowieka uczciwości, pieniądz zaś naraża często na nieuczciwość. Zwyczaje i konwenanse naszego społeczeństwa, pragnienie bycia akceptowanym i nieświadoma chęć widzenia rzeczy lepszymi lub gorszymi niż są naprawdę; wszystko to sprzysięga się, by uczynić człowieka lękliwym i nieuczciwym.
 
Czy Bóg jest po stronie nieuczciwych? 
 
Czy Bóg wspomaga człowieka nieuczciwego? Przypowieść o przezornym i nieuczciwym rządcy (Łk 16,1-14) jest bez wątpienia dość kłopotliwa, a dla niektórych nawet skandaliczna. Przypomnijmy jej treść. Nieuczciwemu człowiekowi groziło zwolnienie z pracy. Próbował poradzić sobie z nadużyciami w zarządzaniu! I tak do jednej nieuczciwości dodawał inne. Konsekwencjom nieuczciwego zarządzania próbował zaradzić kolejnymi oszustwami. 
 
Wszystkim tym zyskał jednak błogosławieństwo Pana, który „pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił”. Jezus wyrażałby tu swoje uznanie dla postępowania tego nieuczciwego i przebiegłego rządcy. Dlatego wielu mówi o skandalu. Ale czytając tę przypowieść ze zrozumieniem, widzimy, że pochwała dotyczyła przezorności, a nie nieuczciwości. Jezus nie wypowiedział sądu moralnego na temat oszustwa. 
 
Docenił inteligencję i zaradność oszusta. Pan bowiem wskazał, że kocha tych ludzi, którzy starają się coś zrobić, którzy korzystają z rozumu i zasobów swojej fantazji. Nieuczciwy rządca użył rozumu, znalazł sposób, który pozwolił mu wyjść z dramatycznej sytuacji.
 
Powołani do kształtowania życia społecznego w duchu ewangelicznym powinniśmy zrozumieć, że przypowieść o nieuczciwym rządcy nie jest gloryfikacją nieuczciwości. Znajdujemy tutaj tylko pochwałę sprytu owego bohatera przypowieści, którego przecież Pan Jezus wyraźnie nazwał „synem tego świata” (16,8). 
 
Co więcej, bezpośrednio po tej przypowieści Ewangelista Łukasz umieścił pouczenia Pana Jezusa, żebyśmy postępowali dokładnie odwrotnie niż nieuczciwy zarządca: „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie nieuczciwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?” (Łk 16,10-12).
 
Dlaczego więc nasza doczesność nieuczciwością stoi? 
 
Czy nieuczciwość leży w naturze człowieka? Przez swą wieczność może wydawać się niepokonana. Czy nieuczciwość to wielkość i klucz do sukcesu? Dlaczego uczciwość wydaje się być zapomnianą cnotą? 
 
Nieuczciwość jest czynnikiem napędzającym wszystkie postawy destrukcyjne, niszczy wolność, jest przyczyną społecznego zła, a towarzyszy nam na każdym kroku. Niepokojące jest jednak jej rozprzestrzenianie się, niepokojące jest jej akceptowanie i traktowanie jako sposobu na zapewnienie sobie bogatego życia.
 
Nieuczciwość swoją przebiegłość, bezwzględność oraz chytre plany w dążeniu do celu skrywa pod płaszczem obłudy, fałszywej pobożności! Stąd godna krytyki jest hipokryzja oraz fałsz. W obecnych czasach widzimy i słyszymy wszędzie takich ludzi, którzy, aby coś osiągnąć, udają innych, przybierają maski innych ludzi!
 
Pieniądz, który z natury rzeczy jest obojętny moralnie, może stać się przedmiotem tak wielkiego pożądania, że ogarnięty chęcią jego posiadania człowiek jest w stanie krzywdzić, nawet niszczyć drugiego człowieka. Dlaczego tak jest? Może dlatego, że posiadanie dóbr materialnych daje niekiedy poczucie panowania i niezależności; tej niezależności od innych ludzi, ale także niezależności od Boga. 
 
Może pieniądz stać się nawet bożkiem, a wtedy giną hamulce moralne. Dla jego zdobycia odrzuca się nawet przykazania, bo przecież trzeba go zdobywać także w dzień święty, kosztem drugiego człowieka, w sposób nieuczciwy (kradzież, malwersacje), a za ten brudny pieniądz „kupić” innych. Jeśli nie ich przyjaźń, to przynajmniej ciało. Kim są pracodawcy zalegający wobec podwładnych z zapłatą, niekiedy przez długie miesiące? Kim są ci, którzy zaniżają płace? Kto tworzy takie prawo, które stoi po stronie nieuczciwych, a nawet przestępców?
 
Odpowiedź jest prosta, choć paraliżująca. Często to ludzie wierzący, chrześcijanie. Zapomnieli o moralności, która stanowi o godności człowieka (przecież tylko człowiek potrafi wartościować). Dziwne, że tylu wierzących ludzi ma dylematy co do zasadności bycia uczciwym w dzisiejszym świecie. Uczciwość jest traktowana przez wielu jako naiwność.
 
Co na to Biblia? 
 
Wydaje się, że spełniają się słowa proroka Izajasza: „I tak precz odsunięto prawo, a sprawiedliwość stoi w oddaleniu; zachwiała się prawda na placu, i prawość wejść tam nie może. I tak zabrakło wierności, a rzadko kto zła unika” (Iz 59,14). Rzeczywistość dokładnie odzwierciedla słowa Izajasza: „i prawość wejść tam nie może”, które ktoś inny przetłumaczył „dla uczciwości miejsca nie ma”. 
 
Mędrzec Kohelet powiada: „Widziałem, jak złoczyńców ze czcią składano w grobie, a ludzie przychodzili i odchodzili z miejsca świętego, i zapomniano w mieście o tym, co tamci czynili. To również jest marność” (8,10). Autor natchniony zdaje się mówić, że nie ma żadnych korzyści z bycia uczciwym, wręcz przeciwnie – to bezbożnych (nieuczciwych) chowano z czcią. 
 
Uczciwi zaś byli zapomniani. Rzeczywiście, z doczesnego, ziemskiego punktu widzenia, ostateczny los, jaki spotyka uczciwego i bezbożnego jest jednakowy – grób. Często nawet bezbożnych dłużej się pamięta, zaś uczciwi bywają zapominani. Dla wielu Bogiem jest pieniądz, zaś powszechnymi i uznawanymi praktykami: nieuczciwość, lenistwo, kłamstwo.
 
Człowiek wierzący wie, że Bóg błogosławi i wspiera tych, którzy żyją uczciwie. Uczciwe postępowanie jest wyrazem zaufania w Bożą Opatrzność, w to, że Bóg kieruje biegiem życia każdego z nas i troszczy się o swój lud. 
 
Człowiek wierzący pamięta, że kto postępuje uczciwie, doznaje pomocy. Kto żyje uczciwie, będzie ocalony. Kto przewrotnie chodzi dwiema drogami, zapewne na jednej z nich zginie (Prz 28,18). I żyje zgodnie z tą zasadą. Co więcej, wie, że nawet jeśli droga nieuczciwości wydaje się być krótsza i łatwiejsza, to ostatecznie jest zwodnicza i zsyła niepokój, lęk i Boży gniew. Kręta droga zbrodniarza, niewinny działa z prawością (Prz 21,8).
 
W Księdze Przysłów znajdujemy wiele odniesień do interesującego nas tematu. Księga ta ukazuje Boga, jako tego, który miłuje prawdę i spodziewa się, że będziemy uczciwi: „Nie spotka zło żyjących uczciwie, ale u grzesznych pełno nieszczęścia. Wstrętne dla Pana są usta kłamliwe, lecz w prawdomównych ma upodobanie” (12,21-22). 
 
Oszczerstwa i zniewagi bowiem sprawiają ból i pozostawiają trwałe ślady, podobnie jak rany fizyczne: „Maczugą, mieczem, ostrą strzałą – fałszywy świadek przeciw bliźniemu” (25,18). Bóg nie uznaje nieuczciwości w transakcjach biznesowych: „Wstrętne dla Pana dwojakie ciężarki, i waga fałszywa – niedobra” (20,23); „Obrzydła dla Pana waga fałszywa, upodobaniem Jego – ciężarek uczciwy” (11,1); „Postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara” (21,3). 
 
Zysk osiągnięty w nieuczciwy sposób sprawia chwilową przyjemność: „Chleb oszustwa miły jest człowiekowi, lecz potem usta napełni kamieniem” (20,17). Bogactwa zdobyte nieuczciwie nie trwają wiecznie: „Gromadzenie skarbów językiem kłamliwym, to wiatr ścigany – szukanie śmierci” (21,6).
 
Księga Przysłów ukazuje, iż przywódcy cenią tych, którzy mówią prawdę: „Prawe usta królowi są miłe, uczciwie mówiących on kocha” (16,13). Szczerość jest cenniejsza od pochlebstwa: „Kto kogoś strofuje, w końcu łaski znajdzie bardziej niż język, co schlebia” (28,23). „Z winy swych ust nieprawy w potrzasku, mąż prawy uniknie nieszczęścia. Każdy się syci owocem swych ust, czyn rąk człowieka odda mu zapłatę” (12,13-14).
 
Biblia zachęca do uczciwości i szczerości: „Upominanie zaś nasze nie pochodzi z błędu ani z nieczystej pobudki, ani z podstępu, lecz jak przez Boga zostaliśmy uznani za godnych powierzenia nam Ewangelii, tak głosimy ją, aby się podobać nie ludziom, ale Bogu, który bada nasze serca” (1Tes 2,3-4). „Staramy się bowiem o to, co dobre, nie tylko przed Panem, ale i przed ludźmi” (2Kor 8,21).
 
W dwóch, z dziesięciu przykazań, jest mowa o uczciwości: „Nie kradnij” i „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” (Wj 20,15-16). Biblia chwali i wynosi uczciwych ludzi. Podkreśla, że robotnicy budujący Świątynię Pana byli uznani za godnych zaufania, „gdyż pracowali uczciwie” (2Krl 22,7). 
 
Poza tym, w wielu miejscach Biblia wzywa do uczciwego postępowania. Np. w 2 Krn 31,14-15 czytamy o Lewicie imieniem Kore, przełożonym Edena, Miniamina Jeszuaego, Szemajasza, Amariasza, Szechaniasza, którzy przebywali w miastach kapłańskich, aby uczciwie przydzielać zaopatrzenie swoim braciom, według odpowiednich grup, zarówno wielkim, jak i małym. Czym jest uczciwa zapłata? Bóg już w czasach Mojżesza uczył, co to znaczy: „Nie będziesz uciskał swego bliźniego i nie będziesz go obdzierał. Nie będziesz zatrzymywał u siebie przez noc do rana zapłaty najemnika” (Kpł 19,13).
 
Szczególne wezwanie do bycia uczciwym Boże Słowo kieruje do władz (1Tm 2,1-2). Człowiek nieuczciwy nie może rządzić innymi, gdyż rujnuje naród i przynosi hańbę społeczeństwu. Biblia przestrzega przed skutkami bycia nieuczciwym. W Iz 59,4 Bóg piętnuje powszechną grzeszność Jego ludu. Pośród wielu innych grzechów, Pan oskarża sędziów o nieuczciwość: „Nikt nie skarży do sądu według słuszności i nikt tam szczerze sprawy nie dochodzi”. 
 
Ktoś inny ostatnie zdanie tłumaczy: „Nikt nie prowadzi sprawy uczciwie”. Micheasz zaś mówi: „Zniknął pobożny z kraju, nie ma uczciwego wśród ludzi, wszyscy czyhają na rozlew krwi, jeden na drugiego sieć zastawia (Mi 7,2). Tam, gdzie znikają Boże zasady, tam panuje zepsucie, tyrania i przemoc. W Izraelu brak uczciwych ludzi w kraju spowodował jego upadek. Zaś zepsucie dosięgło zarówno urzędnika, jak i sędziego, i dostojnika, a najuczciwszy między nimi jest jak cierń (Mi 7,3).
 
Biblia uczy nas, że ostatecznie skutki nieuczciwości spadną nagle na naszą głowę. Tylko głupiec będzie próbował czynić wbrew Bożej woli, pomimo Bożych ostrzeżeń. Gdzie nie ma miejsca dla uczciwości, tam panuje odstępstwo od Pana, zepsucie, niepokój i bezkarność. Nie ma miejsca na prawdę, ani na prawo (Iz 59,14).
 
Zachęta do uczciwości
 
Wypowiedzi o nieuczciwości potwierdzają, że uczciwość jest jedną z ważniejszych cech chrześcijanina, gdyż Bóg wiele razy zwraca na nią uwagę w Piśmie Świętym. Uczciwość człowieka jest widoczna w jego czynach. Nie należy ona do sfery rzeczy niewidzialnych i niesprawdzalnych. Człowiek uczciwy daje temu wyraz w swoim postępowaniu. Człowiek uczciwy to człowiek, który jest „przezroczysty” w swoim działaniu. Nie ma nic do ukrycia. Jest zawsze gotowy, by w razie potrzeby okazać dowód uczciwego postępowania i zamiarów.
 
Bóg delikatnie, aczkolwiek stanowczo przypomina: „Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków” (Am 8,7). Piękną i ważną zasadę przypomina autor Listu do Hebrajczyków: „We wszystkim pragniemy postępować uczciwie” (13,18). Wymowna jest też wypowiedź psalmisty: „Nie zasiadam z ludźmi fałszywymi ani z niegodziwymi się nie spotykam” (Ps 26,4). 
 
Ludzie fałszywi to ci, którzy „ukrywają, kim są”. W kilku przekładach Biblii użyto tu wyrazu „obłudnicy”. Słowa te można z pewnością odnieść do tych, którzy ukrywają przed innymi swoje cele, zamiary albo prawdziwe oblicze. Ich zachowanie przywodzi na myśl słowa Jezusa, który o fałszywych prorokach powiedział, że „przychodzą do was w okryciu owczym”, choć tak naprawdę są „drapieżnymi wilkami” (Mt 7,15).
 
Trzeba być odważnym, by wybrać uczciwość. Chodzi o odwagę dnia codziennego, która nadaje życiu szlachetność. Trzeba zdecydowanie zamienić dziś nieuczciwość na uczciwość!

ks. Ryszard Kempiak SDB
Zeszyty Karmelitańskie, 1/2009
 
 
fot. Devanath Money
Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
ks. Tomasz Bać
Modlitwa na zakończenie dnia najczęściej celebrowana jest indywidualnie, w ciszy zapadającego zmroku i kończącego się kolejnego dnia życia. Jednak należy zauważyć, że posiada ona ogromnie głęboką treść teologiczną, gdyż z jednej strony ukazuje ona człowieka, który przeżywa wielkie napięcie pomiędzy lękiem o siebie i swoją przyszłość, a z drugiej – Boga i Jego nieskończenie wielką opatrzność i miłość. 
 
Krzysztof Dyrek SJ
Już 40 lat temu John Courtney Murray SJ, jeden z czołowych teologów amerykańskich, pisał, że trzy śluby zakonne mogą być znakiem szczególnej miłości do Boga, ale także mniej lub bardziej świadomym wyrazem unikania trzech zasadniczych i podstawowych spotkań człowieka: z płcią odmienną, z pracą i niepewnością, jaka ona ze sobą niesie, oraz z wolnością i możliwością wolnego wyboru. Jak to jest możliwe? 
 
Mateusz Matyszkowicz
Dzieci są nam dane jedynie na wychowanie, że mają własne światy i do własnych światów odejdą. Ile je nauczę, tyle nauczę, ale nie będą takie, jakbym chciał, bo nie są z plasteliny... Coraz bardziej cieszę się z tego, że są takie, jakie są. Z drugiej strony denerwuje mnie, że inni próbują wchodzić w moją rolę...
 
 
___________________
 
 reklama