logo
Środa, 30 września 2020 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dariusz Piórkowski SJ
O co chodzi w Wielkim Poście?
Mateusz.pl
 


Teksty liturgiczne dobrane na Wielki Post w różnych obrazach i historiach odsłaniają czym tak naprawdę jest chrzest i na czym polega życie chrześcijanina. Z drugiej strony ukazują nam istotę i naturę grzechu, a także miłosierdzie Boga i Jego niezmordowane starania odnawiające ludzkość. Rzecz ciekawa, Sobór zachęca głównie do wspólnotowego słuchania Słowa Bożego przede wszystkim na mszy św., ale również na nabożeństwach pokutnych, rekolekcjach i dniach skupienia, na Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach.
 
W stronę większej wolności i pokoju
 
Drugim elementem przygotowania do Triduum Paschalnego jest pokuta. Niewiadomo, skąd to słowo wzięło się w polskim języku. Być może przywędrowało do nas z Czech, gdzie do dzisiaj używane jest na określenie kary, grzywny i mandatu.
 
Sobór zwraca uwagę, że sedno pokuty leży w „odrzuceniu grzechu jako obrazy Boga”. Jeśli łaska jest pierwsza, jeśli zostaliśmy ochrzczeni i wybrani dzięki wierze Kościoła, życie niezgodne z Ewangelią jest zaprzepaszczeniem tego daru. Św. Ignacy Loyola w „Ćwiczeniach Duchowych” wyraźnie odróżnia pokutę wewnętrzną od zewnętrznej, kładąc szczególny akcent na tę pierwszą. Jego zdaniem, pokuta wewnętrzna wyraża się „ w smutku z powodu moich grzechów z silnym postanowieniem, aby nie popełniać ich w przyszłości”. Zaznacza przy tym, że o tę postawę serca należy prosić Boga. Właściwa pokuta wewnętrzna jest więc darem. Natomiast pokuta zewnętrzna, przybierająca postać różnych praktyk i wyrzeczeń, wypływa z pokuty wewnętrznej.
 
Prawdziwe nawrócenie rodzi się pod wpływem wspomnienia chrztu oraz tego, czego Bóg dokonał w moim życiu. Dlatego św. Ignacy każe rozpoczynać każdy rachunek sumienia od podziękowania Bogu za Jego dary. Kolejnym krokiem jest postawienie sobie kilku istotnych pytań: Jakie praktyki, postawy, myśli i czyny nie współgrają z tym wybraniem? (O tym jednakże mogę się dowiedzieć jedynie kiedy słucham Słowa Bożego) Jak konkretnie wygląda realizacja mojego powołania? Czy swoją pracę, trudy, zaangażowanie w rodzinie, w społeczeństwie, w Kościele postrzegam jako misję? W jakie obszary mojego życia wkradła się pokusa przeciętności, „prywatności” i interesowności? Dopiero kiedy odpowiem sobie na te i podobne pytania, będę mógł znaleźć właściwy sposób przeżywania obu form pokuty.
 
Znamienne, że Ojcowie Soborowi uwypuklają społeczny wymiar grzechu i pojednania. Przez chrzest zostajemy bowiem włączeni do Kościoła, który jest Ciałem Chrystusa. Kościół nie składa się z niezależnych od siebie jednostek, lecz tworzy wspólnotę opartą na duchowej więzi i solidarności, zarówno w dobrem jak i w złem. Nie istnieją więc grzechy prywatne. I Bogu dzięki, bo gdyby nasze grzechy były jedynie „naszą” sprawą, Chrystus nie mógłby wziąć ich na siebie i uwolnić nas od ich zgubnego wpływu.

Konstytucja o Liturgii podkreśla, że „pokuta winna być nie tylko wewnętrzna i indywidualna, lecz także zewnętrzna i zbiorowa”. Nawracamy się do Boga osobiście i wspólnotowo, przez akty ducha i ciała, które w ten sposób wyrażają całą osobę. Z tego samego powodu sakrament pojednania jest również przywróceniem w grzeszniku komunii z Kościołem, bo każdy grzech zadaje ranę nie tylko Bogu, ale także wspólnocie ochrzczonych.
 
Pokuta w żadnym wypadku nie może być więc postrzegana jako kara za grzechy, ani tym bardziej jako „zestaw” pobożnych praktyk, których wykonanie przysporzy nam specjalnych przywilejów. Raczej oznacza ona całościowy proces re-orientacji życia i powrót do źródeł chrześcijańskiej tożsamości. Pokuta to uważne trwanie w świadomości, że Bóg stale zwrócony jest ku nam oraz uznanie, że tylko w Nim znajdujemy prawdziwe spełnienie.
 
Paweł VI w Konstytucji Apostolskiej „Peanitemini” pisze, że „Kościół uwzględniając znaki czasu, prócz postu i wstrzymania się od potraw mięsnych szuka zawsze nowych form pokuty, które w tym celu dla poszczególnych czasów powinny być bardziej odpowiednie i lepiej dostosowane”.

Papież znacząco rozszerza rozumienie pokuty włączając w nią, m.in. wytrwałą wierność wobec obowiązków naszego powołania, akceptowanie i znoszenie niedogodności związanych z pracą i życiem we wspólnocie ludzi. Ojciec święty nie zachęca jednak do rezygnacji i kompletnej pasywności. Jeśli jesteśmy chorzy, winniśmy się leczyć. Chodzi mu raczej o to, żebyśmy uczyli się przyjmowania tego, czego nie możemy łatwo bądź w ogóle zmienić w naszym życiu, aby nie przeszkadzać Bogu w dokonywaniu naszej przemiany.
 
Zobacz także
ks. Leszek

Odsłonięty Krzyż. Grób. Dzień bez liturgii. Dzień nieobecności Boga. Bóg umarł. Niebo milczy. Bóg nie odpowiada. Cisza. Jakby po śmierci Jezusa, Kościół przeżywał własną śmierć i szukał drogi wyjścia z niej.
 
ks. Ryszard Kempiak SDB
Jednym z najpoważniejszych i częstych wyrzutów, jakie Bóg czyni swojemu ludowi w Starym Testamencie jest ślepota, zamknięcie i zatwardziałość serc, które nie pozwalają mu widzieć, docenić i iść za nowościami, jakie Bóg proponuje. Oczywiście, to ludzie powinni nawrócić się do wielkości umysłu i serca Boga, a nie Bóg naginać się do naszych małych i nędznych schematów.
 
Przemysław Radzyński
Franciszek zachęca do medytacji nad błogosławieństwami w wersji Ewangelii Mateusza (por. Mt 5, 3-12). Mówi, że wzywają one do postawy przeciwstawnej do tej, którą przyjmujemy zazwyczaj. Podkreśla, że błogosławieństwa są pewnym wyzwaniem dla człowieka, nie są czymś łatwym i przyjemnym, dlatego potrzebujemy mocy Ducha Świętego, aby uwolnił nas od „słabości egoizmu, lenistwa czy pychy”. 
 
 
___________________
 
 reklama