logo
Środa, 30 września 2020 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dariusz Piórkowski SJ
O co chodzi w Wielkim Poście?
Mateusz.pl
 


Czy i jak pościć?
 
Sobór ostrożnie wypowiada się na temat postu, sugerując, że może on wyrazić się w różnych formach, niekoniecznie w abstynencji od pokarmu. Biorąc pod uwagę ogromne rzesze ludzi cierpiących niedostatek, podkreślanie fizycznego aspektu pokuty mogłoby okazać się niefortunne. Dlatego Ojcowie soborowi pozostawiają tę sprawę poszczególnym episkopatom, które powinny zaadoptować formy pokuty do warunków lokalnych. Nie wyznacza się więc odgórnej praktyki postu (poza Środą Popielcową i Wielkim Piątkiem), ponieważ należy ją dostosować do sytuacji, w jakiej znajdują się poszczególni wierni.
 
Konieczność elastycznej adaptacji to bardzo ważna zasada, która dotyczy również indywidualnego rozeznania, jaki rodzaj postu należy wybrać. Każdy chrześcijanin musi postawić sobie szczere pytanie, co tak naprawdę przeszkadza mu w wypełnianiu powołania. Rezygnacja z pokarmu może być w niektórych przypadkach zupełnie bezcelowa, jeśli taką decyzję podejmie się arbitralnie, bez uwzględnienia okoliczności życia. Warto również zaznaczyć, że Jezus mówiąc o poście kładzie akcent na właściwą motywację. Im mniej inni dostrzegają nasze praktyki pokutne, tym lepiej.
 
W szerokim sensie post łączy się z niepopularnym dzisiaj umartwieniem ciała. Ale nie chodzi tutaj o pogardę wobec naszego fizycznego ciała, lecz o biblijną rzeczywistość zwaną „starym człowiekiem”, czyli nieuporządkowanym pragnieniem, popychającym ludzi do nieumiarkowania i ubóstwiania rzeczy stworzonych. Pozytywnie rzecz ujmując, post jest błagalną modlitwą ciała, tęskniącego za Bogiem „jak zeschła ziemia, spragniona bez wody” (Ps 63, 2).
 
W dokumencie Konferencji Biskupów USA „Praktyki pokutne dla dzisiejszych katolików” z 2000 roku, można natrafić na następujące zalecenie: „Post pomaga nam w utrzymaniu ładu w naszym wewnętrznym domu. Wszyscy musimy radzić sobie z różnymi obszarami niewoli, czy będzie to palenie papierosów, spożywanie alkoholu, niewłaściwe przeżywanie seksualności, niekontrolowany hazard, psychologiczne zahamowania i kompleksy, obsesje, używanie środków pobudzających, nadmierne korzystanie z Internetu, przesadne oglądanie telewizji lub zbytnie zaabsorbowanie innymi formami rozrywki. Przez post i wyrzeczenie, przez życie w umiarkowaniu, zaoszczędzamy więcej energii, aby poświęcić ją Bożym celom. Zachowujemy również szacunek względem siebie, co pomaga nam bardziej troszczyć się o dobro innych”
 
Każda forma postu zakłada pewne minimum duchowej wolności. Dla ludzi nieumiarkowanych, którzy, na przykład, jedzą za dużo albo ślęczą godzinami przed telewizorem, nagła rezygnacja z tych „przyjemności” wydaje się barierą nie do przejścia. To zadanie jest lżejsze dla osób umiarkowanych, które nie poddały się niewolniczemu przymusowi. Możliwość „zdecydowania” jest cnotą, wewnętrzną wolnością, którą osiąga się pogłębiając relację z Bogiem.
 
Sądzę, że jednym z wyzwań, przed którymi dzisiaj stajemy, głównie w krajach bogatych i rozwijających się, jest odnalezienie właściwej równowagi w korzystaniu z rzeczy. Prawdopodobnie nigdy nie byliśmy mistrzami w tej sztuce. Niemniej współczesny rynek i dostęp do ogromu możliwości na okrągło kusi nas nadmiarem, obiecując gruszki na wierzbie. Wskutek tego ludzie uzależniają się dzisiaj praktycznie od wszystkiego: pracy, jedzenia, alkoholu, Internetu, pieniędzy, telefonu komórkowego. Wprawdzie post nie polega na umiarkowaniu, wydaje się jednak, że dla wielu z nas, dla których nadmiar stał się „nieodłącznym” towarzyszem życiowej drogi, nabywanie cnoty umiarkowania, czyli rezygnacji z tego, co zbyteczne, a nawet szkodliwe, byłoby wystarczającym wyrzeczeniem.
 
W Biblii post łączy się z pustynią, która pozbawiając człowieka podstawowych dóbr jak pokarm i napój, budzi w nim poczucie zależności i kruchości. W metaforycznym znaczeniu każde doświadczenie pustyni (wszak nie chodzi tutaj tylko o geograficzne miejsce) konfrontuje nas z pustką, która odsłania obszary rzeczywistości pomijane na co dzień lub uznawane przez nas za oczywistość. W tym sensie doświadczenie pustyni, czyli czas Wielkiego Postu, może stać się źródłem odrodzenia, „łonem, z którego ponownie wychodzimy na ten świat”, jak pisze Ronald Rollheiser. Duchowo możemy wzmocnić się tam, gdzie życie wydaje się zanikać.
 
W Ewangelii św. Marka czytamy, że kiedy Jezus opuścił pustynię po czterdziestu dniach, zaczął wołać, że Królestwo Boże jest blisko. O dziwo, nie powrócił z urlopu z Wysp Kanaryjskich, ale doświadczył radykalnego ogołocenia na pustkowiu. I właśnie tam odkrył, że Bóg jest niemal w zasięgu ręki, podejmując z mocą swoje życiowe zadanie. I do czegoś podobnego Kościół zaprasza nas w Wielkim Poście.
 
Dariusz Piórkowski SJ
darpiorko@mateusz.pl 

fot. 
Aleteia Image Department Canonization 2014, The Power of the Cross 
wwwflickr.com   
 
poprzednia  1 2 3 4
Zobacz także
Maciej Zachara MIC
Mamy możliwość słyszeć orędzie Exsultet każdego roku, podczas Wigilii Paschalnej. Ta powtarzalność celebracji jest bardzo ważna. Możemy dzięki temu stopniowo smakować ten przepiękny tekst, będący arcydziełem łacińskiej twórczości liturgicznej. Każdego roku może nas dotknąć, poruszyć lub zachwycić jakiś inny fragment...
 
Grażyna Starzak
Bierzmowanie to sakrament, który powinien być przyjmowany przez młodych ludzi „świadomie, dobrowolnie i autonomicznie”. Niestety, coraz częściej bywa „uroczystym pożegnaniem z Kościołem”. - Skoro tak, czy warto kontynuować dotychczasową praktykę przygotowania do tego sakramentu? – pyta bp Edward Dajczak, rozpoczynając dyskusję na ten temat. Toczy się ona od pewnego czasu nie tylko na łamach pism katolickich, ale również w środowisku katechetów i wśród rodziców.
 
Ewelina Drela
Młodzi ludzie, targani emocjami i pytaniami, uczą się o Bogu mądrych, ale niezbyt przydatnych rzeczy. Nie mogą oczekiwać odpowiedzi dotyczących sensu życia, zostają sami ze swoimi wątpliwościami. Nie mówi się o tym, dlaczego modlitwa jest tak ważna. Nikt nie tłumaczy, że z żywym Bogiem trzeba rozmawiać jak z żywą osobą...
 
 
___________________
 
 reklama