logo
Piątek, 29 maja 2020 r.
imieniny:
Benity, Maksymiliana, Teodozji, Urszuli, Bogusławy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Grzegorz Ryś
O grzechu, grzeszniku i pokucie
List
 


Jaki był cel tych dekretów?

Wspólnota miała znać ludzi, którzy odbywają pokutę. Tym samym miała znać prawdę o sobie. Wspólnota stawała się wówczas wspólnotą ludzi, którzy nie gorszą się własnymi grzechami i nie pozostawiają grzesznika samemu sobie z jego grzechem. Jest taki tekst Tertuliana, wielkiego rygorysty, mówiący o tym, że ludzie wchodzący na liturgię (ci święci, nie ci pokutujący), stają się przed Bogiem ambasadorami osób odbywających pokutę i mają obowiązek przeniesienia na siebie ich modlitwy. Mają więc stać się rzecznikami grzeszników przed Bogiem.
Dziś grzech stał się dla nas czymś niesłychanie prywatnym. Kiedy staje się jawnym, człowiek natychmiast zostaje wytknięty palcami. Być może właśnie dlatego człowiek grzeszny nie zawsze znajduje dziś we wspólnotach kościelnych zrozumienia dla swoich słabości ani oparcia. Jesteśmy bardzo daleko od tego pierwotnego myślenia, które było ważną miarą dojrzałości wspólnoty.

Więc, to niedojrzałość wiernych spowodowała, że Kościół postanowił zrezygnować z tej praktyki?

Papież Leon Wielki uważał, że publiczna pokuta nie ma wyraźnego fundamentu w Piśmie Świętym. Z drugiej jednak strony obawiał się, że jeśli taka forma pokuty pozostanie, ludzie przestaną ją podejmować, bo jest trudna. Pokuta, którą dzisiaj znamy, bardziej prywatna, pojawiła się właśnie w czasach Leona Wielkiego, w V wieku. W tym czasie mnisi iroszkoccy, wywodzący się od św. Patryka, wprowadzili w Kościele prywatną spowiedź uszną. Spowiedź ta została przyjęta najpierw przez środowiska monastyczne, w których traktowano ją jako kierownictwo duchowe, posiadające zawsze wymiar indywidualny a nie publiczny. Z tych też środowisk wywodzi się powtarzalność pokuty. Kościół starożytny wyznawał zasadę, że tak, jak jeden jest chrzest, tak samo jedna jest pokuta.

Dziś, szczególnie na Zachodzie, pojawiają się głosy, by spowiedź była publicznym wypowiedzeniem formuły tzw. spowiedzi powszechnej.

Jest to kolejny krok w tym kierunku, żeby ukryć się ze swoim grzechem. W tej dziedzinie trzeba postępować bardzo ostrożnie; są już Kościoły chrześcijańskie, które praktykują taką pokutę. Akcentują one, że tym, który ostatecznie odpuszcza grzechy, jest Bóg i równocześnie na dalszy plan odsuwają pośrednictwo Kościoła. Jeśli za ideał przyjmiemy czasy starożytne, będzie to kierunek pod prąd.

Dziś bardzo respektujemy prawa człowieka, szanując np. jego prawo do dobrego imienia czy tajemnicy prywatnej. Trzeba jednak powiedzieć, że tajemnica spowiedzi została usankcjonowana przez Kościół dopiero w XIII wieku, choć wspomniani mnisi iroszkoccy wyznawali, że jeżeli kapłan zdradzi tajemnicę spowiedzi, powinien pokutować całe życie.
Kiedy dziesięć lat temu pracowałem na parafii w Anglii, w jednej ze wspólnot zmarł człowiek. Proboszcz parafii, gdy się o tym dowiedział, zaprosił wspólnotę parafialną na nieszpory żałobne. Pamiętam jego słowa wypowiedziane w kazania podczas owych nieszporów : "Umarł taki a taki człowiek..., strasznie dużo pił... - w kościele nastąpiła cisza, a ksiądz ciągnął dalej - i kłamał niesłychanie..., tak jak wy i ja. Tyle tylko, że gdy on kłamał, wszyscy to wiedzieli. Mówił, że chce funta na kawę, a wszyscy wiedzieli, że to na wódkę." Po chwili, kiedy w kościele była już absolutna cisza, proboszcz mówił dalej: "Powiedziałem coś złego? Musimy wiedzieć za kogo się modlimy". To jedno zdanie natychmiast zmieniło perspektywę; ludzie we wspólnocie odnajdywali się jako ci, którzy właśnie modlą się za człowieka, a nie osądzają go. O tym, że nie ma grzechów prywatnych i nawet najbardziej ukryty grzech obciąża cały Kościół, mówi dzisiejsza teologia i naucza Jan Paweł II.

 
Zobacz także
Cezary Sękalski
Dopóki nie pokochamy siebie, nie uznamy, że mamy prawo do upadku i popełnienia błędu, będziemy żyli w obawie o każdy nasz krok. W rezultacie starań o uniknięcie 30 procent pomyłek, z czasem zmarnujemy 70 procent talentów. W tym momencie z pomocą przychodzi święty Paweł, który do pierwszych chrześcijan pisał: Do wolności wyswobodził was Chrystus!

Z ojcem Mateuszem Hincem OFMCap, wykładowcą psychologii i psychoterapeutą, rozmawia Cezary Sękalski
 
rozmowa z o. dr. Kazimierzem Fryzłem CSsR
Na kryzys praktyki spowiedzi trzeba patrzeć w kontekście szerszego kryzysu życia religijnego: nie da się przeżywać głęboko sakramentu pojednania bez życia duchowego w przyjaźni z Bogiem, które wyraża się w modlitwie, w solidnym pełnieniu swojego powołania, w życiu eucharystycznym itp...
 
Piotr Stefaniak
W przeciwieństwie do XIV w., piętnaste stulecie było ubogie w wybitne kobiety Kościoła. Tym bardziej więc postać córki cieśli z francuskiej Pikardii jaśnieje blaskiem świętości i chwałą jej niezwykłych czynów. Święta Koleta, czyli Nicolette Boilet, przyszła na świat 13 stycznia 1381 r. w Korbei. Od dzieciństwa pobożna jedynaczka, po stracie rodziców zaczęła prowadzić życie wg rad ewangelicznych: najpierw była beginką, później tercjarką franciszkańską, następnie benedyktynką, by wstąpić wreszcie do klarysek-urbanistek w Moncel...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー