logo
Niedziela, 14 grudnia 2025 r.
imieniny:
Alfreda, Izydora, Zoriny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Amedeo Cencini FdCC
O kryzysach w powołaniu
 


 Na zakończenie chciałbym zapytać, jakie zasadnicze wyzwania stoją dzisiaj, zdaniem Ojca, przed Kościołem, który powinien być wspólnotą wychowującą?
 
Najpierw chciałbym powiedzieć, że żyjemy w społeczeństwie, w którym na wielką skalę występuje zjawisko uchylania się instytucji edukacyjnych od odpowiedzialności. Na Zachodzie obserwujemy zanik edukacji prowadzonej linearnie, jednolicie, istnieje powszechne uchylanie się od odpowiedzialności. W tej sytuacji Kościół chyba mógłby robić coś więcej. Kościół zawsze pełnił wobec społeczeństwa rolę wychowawczą. Nie chcę sprawiać wrażenia, jakobym wszystko świetnie rozumiał i wszystko oceniał, ale uważam, że właśnie dlatego, iż żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości, Kościół powinien bardziej zaangażować się w dziedzinie edukacji, czy też, innymi słowy, pełniej odkryć swoje powołanie do edukacji. A my, zakonnicy, powinniśmy bardzo poważnie się zastanowić, czy naprawdę i do głębi żyjemy naszym powołaniem do tego, by być wychowawcami. To jest chyba pierwszym wyzwaniem: chrześcijańskie orędzie jest wielką propozycją edukacyjną ofiarowaną człowiekowi, aby zrozumiał on prawdę o samym sobie i wszedł na drogę, która mu zapewni prawdziwe spełnienie, zrealizowanie siebie, sprawi, że dojrzeją ukryte w nim zdolności.
 
W tym samym kontekście mieści się następne wyzwanie: stała formacja. Tutaj jesteśmy jeszcze bardziej zapóźnieni, bo wielu ludzi nawet jeszcze nie ma świadomości głębokiej dwuznaczności samej idei formacji. Formacja to zjawisko wpisane w czas. Dzisiaj w niektórych diecezjach, mówię oczywiście o diecezjach włoskich, praktycznie wydłużono czas formacji początkowej. Młody człowiek jeszcze przez dłuższy czas po święceniach ma zapewnione towarzyszenie: przyjeżdża do seminarium, uczestniczy w kilkudniowych regularnych spotkaniach, najpierw często, a stopniowo coraz rzadziej… ale w ten sposób tylko wydłużono czas! W końcu, po pięciu czy dziesięciu latach, nadejdzie pora, by stanąć na własnych nogach. Ale jest w tym nieporozumienie, chociaż te programy są świetnie opracowane: w niektórych diecezjach przez pierwszy rok kapłaństwa spotkania odbywają się raz w tygodniu, przez drugi rok – raz na dwa tygodnie, itd. Jest to stopniowe usamodzielnianie, i bardzo dobrze, ale to jeszcze nie jest formacja stała.
 
Formacja stała następuje wtedy, gdy osoba stała się podatna na samodzielne uczenie się, czyli kiedy nauczyła się tego, że musi się uczyć w tym miejscu, w którym jest, z tymi osobami, wśród których żyje, pozwalając się dotykać, formować, kształtować przez życie, i to przez życie każdego dnia, bez potrzeby odbywania jakichś specjalnych kursów. Oczywiście, taka osoba najlepiej potrafi skorzystać z kursów, ale formacja stała oznacza oddychanie życiem, coś, co dzieje się nieustannie, także w dni powszednie – i to właśnie jest prawdziwe wyzwanie! Wielu duchownych jest bardzo, bardzo daleko od tej idei.
 
 Słuchając tej refleksji, pomyślałem sobie, że tutaj w tym Domu (CFD) staramy się upowszechniać formację opartą na Słowie Bożym przeżywanym każdego dnia. Kontynuując myśl Ojca, wydaje mi się, że dzisiejszy człowiek potrzebuje jakiegoś punktu odniesienia, aby móc codziennie żyć tą wartością. Tutaj odkrywamy, że Słowo Boże, a także uczenie tego, jak nim żyć na codzień, może stać się źródłem, punktem odniesienia dla tego, o czym Ojciec mówi.
 
Codzienna medytacja wprowadza w życie porządek. Codzienny kontakt ze Słowem na dany dzień towarzyszy osobie przy narodzinach powołania, a także uczy wierności powołaniu, odkrywanemu każdego dnia na nowo. Jestem co do tego w pełni przekonany. Kościół ma mądrość w dziedzinie edukacji…
 
 …jak Ojciec powiedział, samo orędzie chrześcijańskie…
 
…jest niezwykłe, wielkie! Musimy je przełożyć na dzisiejszy język. Gdyby dzisiejszy człowiek mógł żyć w łączności z tymi skarbami, z tą mądrością… myślę, że wielu ludzi odzyskałoby wiarę i smak bycia wierzącymi, ... i błogosławieństwo
 
 Zakończmy więc naszą rozmowę tymi słowami nadziei. Dziękuję za rozmowę!
 

Tłumaczyła z języka włoskiego Agnieszka Kuryś
 
Rozmowa została opublikowana w Zeszytach Formacji Duchowej, nr 26, s. 79-88.
o. Amedeo Cencini, kanosjanin, jest pedagogiem, psychologiem, kierownikiem duchowym, wykładowcą m.in. na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie, znany i ceniony formator we Włoszech. Autor licznych publikacji z zakresu formacji powołaniowej. Prowadził sesje formacyjne oraz wykłady w Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Istnieje możliwość zakupu nagrań audio z tych spotkań - szczegóły na
www.cfd.sds.pl
 

Przypisy:
1 - Papieskie dzieło Powołań Kościelnych, Nowe powołania dla nowej Europy (In verbo tuo...). Dokument końcowy Kongresu poświęconego powołaniom do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego w Europie. Rzym, 5-10 maja 1997, Watykan, 1997.
 
poprzednia  1 2 3 4
Zobacz także
o. Serafin Tyszko OCD
Temat kontemplacyjnej samotności jest tematem nie bardzo nadającym się do pisania czy mówienia. Powinno się mówić na ten temat niezwykle powściągliwie, wręcz szeptać, nie ma tu bowiem jakichś „wygadanych” ekspertów...
 
o. Serafin Tyszko OCD

Tym, kto ma plan na nasze życie i wie, czego naprawdę potrzebujemy, jest Bóg. Ten, który nas stworzył i zna nas lepiej niż my sami siebie, jest więc najwłaściwszym Adresatem pytania o to, jaką drogę wybrać w konkretnej sytuacji. Bóg jest obecny w swoim Słowie, dlatego w rozeznawaniu powołania konieczne jest spotkanie z Biblią.

 
Przemysław Radzyński
Jeśli ktoś boi się, że zniknie jego aspekt osobisty, to jest to bardzo powierzchowne. Ze sztuką jest jak z miłością – im jest bardziej osobista, tym bardziej jest uniwersalna. Kiedy czynię gest prawdziwej miłości, należy on i do mnie, i do tego, do którego jest skierowany. Maryja jest Matką swojego Syna, ale też Syna Bożego. Przez to należy do wszystkich. Od kiedy moja sztuka stała się służbą, wielu rozpoznaje siebie w tym, o czym mówię.

O tworzeniu i odbieraniu sztuki sakralnej, modlitwie artysty i wchodzeniu w relację z Bogiem przez odbiorcę opowiada o. Marko Ivan Rupnik SJ, kapłan i artysta tworzący niepowtarzalne mozaiki na całym świecie, z rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 

___________________