Katolik.pl - O Maryi nigdy dość, ale poprawnie
logo
Sobota, 24 października 2020 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Elżbieta Adamiak, Monika Waluś
O Maryi nigdy dość, ale poprawnie
Mateusz.pl
 


Sobór ukazuje Maryję także jako typ i wzór Kościoła – pod względem wiary, miłości i zjednoczenia z Chrystusem. Maryja nadto – przypomina Sobór – jest typem matki i dziewicy. Nietrudno poprawnie uchwycić tę myśl, jeśli "bycie oblubienicą Chrystusa" rozumie się jako oddanie Mu się bez reszty w wiernej miłości. Taka miłość do Chrystusa zawsze owocuje zbawczo. Wyrasta z niej nowe życie dla wielu, czyli spełnia się duchowe macierzyństwo. Zakochani w Chrystusie chrześcijanie, czyli Kościół, zamieniają się w duchowe matki i duchowych ojców Kościoła. Odważne sięgnięcie po nowy język otwiera piękne możliwości wyrażania w niekonwencjonalny sposób trudnej prawdy o wewnętrznych związkach Matki Bożej z Kościołem.
 
Sobór przypomina, że Maryja "zajmuje pierwsze miejsce wśród ubogich i pokornych Pana" (KK 55). Jakie znaczenie ma ta prawda dla nauki o Kościele i człowieku?
 
Sobór ponownie zaskoczył mariologów, tym bardziej kaznodziejów maryjnych – wydobył z głębin słowa Bożego starotestamentową ideę, która już od dawna powinna wspierać chrześcijan w ich kontemplacji Pierwszej Chrześcijanki. Bóg w Starym Testamencie coraz jaśniej ujawnia postać Matki Odkupiciela. Zajmuje ona pierwsze miejsce wśród "Reszty Izraela", pokornych i ubogich Pana, którzy całkowicie "stawiają" na Boga i tylko od Niego oczekują ratunku. Czy można wskazać kogoś, kto radykalniej niż Ona zawierzył Panu? Szkoda, że ta idea była dotąd nieobecna w naszej eklezjologii. Osłania bowiem przed niszczącymi tajfunami triumfalizmu: Kościół przed triumfalizmem kościelnym, wyznanie – przed triumfalizmem wyznaniowym, wiernych przed poczuciem samowystarczalności i pewności siebie. Puste ręce wyciągnięte – z zaufaniem i błaganiem o wypełnienie – do Boga to prawda o człowieku i symbol najbardziej poprawnej antropologii.
 
Pozostaje niejaki problem dla duszpasterzy: jak ideę Maryi, Ubogiej Sługi Jahwe przenieść do naszych świątyń, na nasze ołtarze i do pobożności ludowej? Jak ją zharmonizować z berłami i koronami Maryi Królowej? Od Pisma Świętego poprzez historię pobożności i meandry ludzkiej psyche nie wiedzie do nich prosta droga...
  
WZÓR DLA KOBIET I MĘŻCZYZN

Katolickiej dyskusji o roli i miejscu kobiety w Kościele i społeczeństwie nie sposób wyobrazić sobie bez odniesienia do osoby Maryi. Czy takie przyporządkowywanie Maryi do kobiet jest uprawnione? Czy Maryja jest wzorem dla mężczyzn?
 
Nic dziwnego, że dziewczęta, panie i damy czują szczególną solidarność z tą Dziewczyną, Narzeczoną, Matką, Wdową i Panią. Jednak zbyt radykalne przyporządkowanie Maryi do kobiet ograniczałoby Jej rolę. Jeśli bowiem Maryja jest wzorem otwarcia się na Ducha – to i dla kobiet, i dla mężczyzn; jeśli jest wzorem radykalnego zaangażowania się w sprawę Jezusa – to dla nas wszystkich; jeśli przykładem uczy wiary i posłuszeństwa – to każdy może się od Niej uczyć i Ją naśladować. Przykład Matki Pana jest tak uniwersalny, że nie można go ograniczać do piękniejszej połowy ludzkiego rodu.
 
Zdaniem wielu teologów – R.Laurentina, K.Rahnera, a zwłaszcza przedstawicielek teologii feministycznej – historia mariologii wskazuje, iż w Maryję wpisywany był pewien mit kobiecości, wyobrażenie o idealnej kobiecie danej epoki. W jaki sposób nauczać o Maryi w sposób zrozumiały i zachęcający dla kobiet współczesnych?
 
Każda epoka, także każda kultura ma własny ideał kobiety. Ideał kobiety wpisuje się w ideał Maryi, ale także odwrotnie – ideał Maryi wpływał na uznawany ideał kobiety. Jeszcze do niedawna opiewaliśmy Maryję niewinną, cichą i pokorną i taką duszpasterze ukazywali wiernym jako wzór. Taki też funkcjonował stereotyp pobożnej chrześcijanki. Ameryka Południowa, żyjąca ideami wyzwolenia, odkryła Maryję rewolucjonistkę. Szalenie do gustu przypada Matka Boża Latynosom, kiedy śpiewa swoją pieśń o Bogu, który bogaczów z niczym puścił, a wywyższył pokornych. Wolą Maryję – Niewiastę dzielną i mocną, która staje po naszej stronie. O maryjnej cichości i pokorze niech misjonarz nie mówi tym ludziom!
 
Jak więc ukazywać Maryję?
 
Po pierwsze, c a ł ą,  a więc jako i Matkę, i Dziewicę, i Wdowę, i Matkę niesprawiedliwie zamordowanego, i przymusową Emigrantkę, i Gospodynię, i praktyczną Panią na weselu, wrażliwą na zwyczajne biedy, i odważnie spieszącą z ofiarną pomocą macierzyństwu, i Ubogą Jahwe, i wywyższoną jak żadna, i nie rozumiejącą, i rozważającą, i pytającą, i uważną na Ducha, i wielką Charyzmatyczkę, i cichą, i dzielną, i służebnicę, i Panią... Po drugie, odważnie akcentować to, o co wołają znaki czasu. Przez nie przecież przemawia Pan, dając nam je jako przedziwny instrument interpretacji słowa Bożego.
 
A Matka Boża jako wzór dla polskich kobiet dzisiaj?
 
Jeśli nie można uciec od tego okrutnie konkretnego pytania... Niepohamowanej pogoni za "więcej mieć" i "więcej użyć" Maryja przeciwstawia "więcej być" i "piękniej być". Człowiekowi zmęczonemu zniewoleniem ukazuje kobietę w pełni wolną, wielki znak wyzwolenia; egoistom otwiera oczy na piękno bycia dla innych; kobiecemu domatorstwu mówi: "Jesteś nieodzowna także poza domem!"; kobiecemu społecznikostwu – "Macierzyństwo i budowanie świętej rodziny także dla ciebie obmyślił Bóg!"
 
Dla Maryi zawsze najważniejszy jest Jezus oraz Jego życie w Kościele i świecie, macierzyńska służba życiu po środku tamtego wszechogarniającego powołania. Taką też drogą podąża wielokształtne posługiwanie (diakonia) kobiet samotnych. Na odkrycie i dowartościowanie oczekuje "trzecia" droga, powołanie do życia "w świecie" w samotności, bez wstępowania na drogę małżeństwa czy stanu duchownego.
 
Maryja dla kobiet dzisiaj to także Maryja – kobieta wielkich decyzji. To naprawdę zdumiewające: nastolatka z jakiegoś palestyńskiego Garwolina podejmuje dialog z Bogiem, prawdopodobnie najważniejszy dialog dziejów i świata. Nie tylko prowadzi ten dialog, ale także podejmuje decyzję i to jak niesłychanie doniosłą decyzję! Czcicielki Matki Bożej, również te w Polsce, otrzymały w Maryi żywy i wiecznie aktualny apel o odważne branie w swoje ręce wielkich spraw nieba i ziemi, czasu i nad-czasu, również Kościoła – "po maryjnemu".
 
 
Zobacz także
ks. Marek Dziewiecki
Wpatrując się w Maryję i Jej świętego Małżonka, odkrywamy to, co w każdym z nas jest najbardziej Boże i najpiękniejsze. Włączamy się w najpiękniejszą historię miłości Boga i człowieka, jakiej nie odnajdziemy w żadnej legendzie ani w żadnym micie. Józef i Maryja są dowodem na to, że miłość, za którą nieustannie tęsknimy istnieje w rzeczywistości...
 
Michał Wojciechowski
Gdyby jakiś Marsjanin chciał odczytać języki ludzkie, badałby sposób użycia poszczególnych słów. Co zrozumiałby, przyjrzawszy się słowu ‘kościół’ w mediach i w języku potocznym? Doszedłby zapewne do wniosku, że oznacza ono wpływową organizację złożoną z księży i dysponującą licznymi budynkami. I trzeba sobie powiedzieć, że również znaczna część katolików myśli o Kościele w taki fałszywy sposób. Kościół to wtedy „oni”, hierarchia, a nie my. A czym jest Kościół naprawdę? 
 
ks. Zbigniew Kapłański
Jezus Chrystus i Jego życie to dowód wielkiej Bożej Miłości. Miłości, która jest ofiarowana jako wielki dar, z którego może skorzystać każdy człowiek, który tę Miłość rozpozna. To nie tylko teoria, nie tylko prawda wypowiedziana przez teologię. Syn Boży przychodzi na ziemię i żyje z pasją, żyje dynamicznie, w każdej chwili pokazuje, że człowiek jest Jego pasją. Wie doskonale, że potrzebujemy przykładu, nie tylko słów zapewnienia. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー