logo
Piątek, 19 października 2018 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jakub Szymański
O oddziaływaniach demonicznych według św. Tomasza z Akwinu
Któż jak Bóg
 


 We współczesnych czasach jest przejawiane niezwykłe zainteresowanie odnośnie zagadnień demonologicznych, warto zatem dla właściwego porządku zapoznać się w tym względzie z przemyśleniami, jakie mieli na te tematy dawni mistrzowie. Największym zaś z Doktorów Kościoła jest Dominikanin, św. Tomasz z Akwinu (wspomnienie 28 stycznia), który rozważał sposoby oddziaływań demonicznych na człowieka.

I tak św. Tomasz stwierdza, iż diabeł nie może być przyczyną grzechu ludzkiego, jako bezpośrednio poruszający ludzką wolę, ale jedynie poprzez sposób nakłaniania. Namawia zatem niejednego człowieka w podwójny sposób: widzialnie i niewidzialnie. Widzialnie zapewne, jak gdy w jakiejś postaci widzialnie się pojawi człowiekowi, i mówi do niego (tj. tego człowieka) na sposób uchwytny przez zmysły i nakłania do grzechu, jak to kusił pierwszego człowieka w Raju w postaci węża (św. Tomasz zdaje się tu rozumieć słyszalną mowę diabła, który po prostu duchem swoim napełnił istniejącego już, żywego węża – właśnie jako rodzaj diabelskiego pojawienia), a Chrystusa na pustyni w jakiejś postaci, w której widzialnie się Jemu pojawił.

Nie jest jednak domniemane, iż jedynie w ten sposób namawia człowieka, gdyż wynikałoby, iż żadnych innych nie byłoby grzechów z pobudek diabła, niźli te, do których diabeł nakłania, pojawiając się widzialnie. I dlatego również niewidzialnie podżega człowieka do grzechu. Co zapewne czyni i na sposób namowy, i na sposób stanu.

Na sposób namowy, gdy proponuje coś cnocie poznawczej jako dobro. To zaś może być uczynione na trzy sposoby, gdyż zaproponowane albo w odniesieniu do intelektu, albo w odniesieniu do zmysłu wewnętrznego, albo także w odniesieniu do zmysłu zewnętrznego.

O tyle co do intelektu zapewne, iż intelekt ludzki może być wsparty przez intelekt anielski do poznania czegoś na sposób jakiegoś oświecenia – jak mówi Dionizy Aeropagita. Chociaż bowiem anioł nie może bezpośrednio spowodować aktu woli – dlatego, iż akt woli nie jest niczym innym, niż pewną skłonnością z wnętrza pochodzącą. Może jednak „odcisnąć” w intelekcie, którego działanie zawiera się w przyjmowaniu z zewnątrz – stąd mówi się, iż zrozumieć, to w jakiś sposób otworzyć się. Chociaż zatem diabeł wedle porządku swej natury może jakoś namawiać ludzki intelekt, „oświecając” go – jak to czyni dobry anioł – jednak tego nie czyni, gdyż intelekt, o ile bardziej oświecony, o tyle bardziej może siebie strzec przed zwiedzeniem, które zamierzył diabeł. Stąd pozostaje, iż nakłanianie wewnętrzne diabła i jakiekolwiek jego „objawienie” nie jest przez oświecenie intelektu, lecz jedynie przez jakieś „odciśnięcie” we władzach zmysłowych wewnętrznych lub zewnętrznych.

Co zatem, np. przydarza się z wizji sennych u śpiących z naturalnego poruszenia ducha i płynów ustrojowych, to może przydarzyć się z podobnego, miejscowego poruszenia, spowodowanego przez demony, czasami zapewne u śpiących, czasami zaś u nie-śpiących, u których demony mogą pobudzić wewnętrznego ducha i płyny ustrojowe zapewne aż do tego czasami, iż całkowicie zostaje związane użycie rozumu, jak to przejawia się u szaleńców (oczywistym jest bowiem powstrzymanie czynności rozumu z wielkiego zaburzenia ducha i płynów ustrojowych, jak to jest jawne właśnie u szaleńców, i śpiących, i upitych). Czasami zaś bez związania rozumu, jak to i u ludzi nie-śpiących i mających zdolność używania rozumu – przez zaburzenie ducha i płynów ustrojowych, gdy idee wewnątrz przechowywane, jakby z jakiegoś archiwum wyprowadzone są do zasady zmysłowej, aby rzecz jakaś była wyobrażana. Gdy zatem demony czynią to u nie-śpiących i mających użycie rozumu, o tyle bardziej i łatwiej zauważa wówczas ktoś ideę do zasady zmysłowej sprowadzoną, i w jego myśleniu goszczącą, kiedy bardziej jest zaprzątnięty od jakiejś namiętności. I dlatego demony są nazywane kusicielami, gdyż wypróbowują przez działania ludzi, jakim namiętnościom bardziej się poddadzą, aby wedle tego w ich wyobraźni skuteczniej „odciskać” to, co zamierzają. 

 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Edward Data CSMA
Dnia 29 lipca 2006 r. przypada więc 120. rocznica powstania modlitwy do św. Michała Archanioła: Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw zasadzkom i niegodziwości złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen...
 
ks. Edward Data CSMA
Grecki filozof Epikur tak zarysował nasz problem: „Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. Czy może, ale nie chce? Jest więc niemiłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?” 
 
ks. Edward Data CSMA
Ksiądz Bronisław Markiewicz (1842–1912), wychowawca osieroconych dzieci i młodzieży, założyciel zgromadzeń zakonnych św. Michała Archanioła, był wielkim czcicielem Eucharystii. Przywiązywał do Niej wielkie znaczenie w życiu osobistym oraz w pracy duszpasterskiej i wychowawczej. W Roku Eucharystii – 19 czerwca w Warszawie – został wyniesiony do chwały ołtarzy...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama