Katolik.pl - O radości i przyjemnościach życia
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Kazimierz Wolsza
O radości i przyjemnościach życia
Życie Duchowe
 


Radość i śmiech

Zastanawiając się nad radościami ludzkiego życia, nie sposób nie zapytać także o zjawisko śmiechu. Śmiech najczęściej jest wyrazem radości, a radość jest pobudką do śmiechu. W wersji błogosławieństw zamieszczonej w Ewangelii św. Łukasza ów związek radości i śmiechu wyraża makaryzm: Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie (Łk 6, 21). Śmiech jest ludzkim fenomenem oraz – zdaniem Johannesa B. Lotza SJ – darem Bożym. Śmiech towarzyszy nam w wielu sytuacjach życiowych, pełniąc niejednokrotnie funkcję "zaworu bezpieczeństwa". Rozładowuje stres, uwalnia od złych emocji, przywraca właściwe proporcje w spojrzeniu na rzeczywistość, tworzy niezbędny dystans wobec różnych spraw. Przez swą zaraźliwość śmiech – i uśmiech – pomaga w pokonywaniu barier pomiędzy ludźmi, podobnie jak oglądanie wokół siebie twarzy agresywnych i złych utrudnia budowanie międzyludzkich relacji. A wreszcie człowieka, który potrafi się śmiać także z siebie, zabezpiecza przed zbytnim nadęciem i celebrowaniem siebie. Wojciech Chudy pisał: "Człowiek – «byt seriozny», wyposażony w rozliczne teorie naukowe, filozoficzne i teologiczne odnośnie do swojej osoby, «ważniak» z namaszczeniem celebrujący swoje problemy, twórca kultury i podmiot dziejów – spostrzega, że jest śmieszny".

Jak każdy dar, również i śmiech może być niewłaściwie użyty. Możemy przecież wskazać różne przykłady niewłaściwego czy wręcz złego śmiechu. Są bowiem miejsca, chwile czy sytuacje, w których śmiech jest nie na miejscu. Śmiech w obliczu tragedii lub w jakiejś uroczystej sytuacji byłby niepoważną frywolnością. Śmiech z czyjegoś niepowodzenia stawałby się szyderstwem. Śmiech człowieka zgorzkniałego, niedostrzegającego ani wielkich, ani małych radości w życiu, zwykle jest wyrazem sarkazmu. Jest jeszcze śmiech fałszywy, będący rodzajem maski, któremu nie odpowiada wewnętrzny stan radości.

Niewłaściwe użycie śmiechu nie może jednak oznaczać pozbawiania go wartości. Powaga i śmiech łączą się w życiu w dziwny związek. Są chwile poważne, doniosłe i uroczyste, w których nie wypada się śmiać, są też chwile, w których zdrowy śmiech świadczy o pogodzie i życiu ducha. Zdaniem Wojciecha Chudego, "śmiech definiuje istotę ludzką (homo ridens), lecz tylko w dialektycznym związku z powagą, z życiem na serio; wesołość stanowi transgresję powagi, a powaga transgresję życia". Owa dialektyka powagi i śmiechu ujawnia przygodność (contingentia) naszego życia. Przygodność ta – czyli niekonieczność objawia się w bogactwie wariantów, w mnogości sytuacji, zaskakujących zachowań, niespodzianek, a czasem w ich komizmie. Często naturalną reakcją na niespodziewaną, zaskakującą sytuację jest śmiech. Jeżeli ktoś potrafi się śmiać z tego, co "śmiechu warte", może więc zyskać dodatkowy dostęp do metafizycznej przygodności. Za śmiesznością kryje się bowiem jakaś prawda o nas: "Śmiech jest tłem i stroną, środkiem i drogą, doprowadzającą do tych punktów w życiu, kiedy nie wystarczy się śmiać i kiedy człowiek staje się poważny".

Max Scheler uważał, że możliwa jest "zdrada" radości – bądź na korzyść fałszywego heroizmu, bądź też fałszywej, nieludzkiej idei obowiązku. O niektórych formach "zdrady" radości była mowa także w niniejszym tekście. Papież Paweł VI napisał w 1975 roku w adhortacji apostolskiej o radości chrześcijańskiej Gaudete in Domino, że współczesnej społeczności ludzkiej z trudem przychodzi rodzenie radości. Papież postanowił przeto przypomnieć, że głosiciel chrześcijańskiej radości powinien dostrzegać zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne radości, będące świadectwem dobroci stworzenia. Nawiązując także do wykorzystanych w tym artykule tekstów św. Tomasza, Paweł VI niuansował różne odmiany radości, pisząc: "Najbardziej znamienną postacią [szczęścia] jest radość, albo «szczęście» w ścisłym znaczeniu, doznawane wtedy, gdy za pomocą swoich najwyższych władz cieszy się posiadaniem jakiegoś dobra poznanego i kochanego. Tak to człowiek doznaje radości, kiedy godzi się z przyrodą, a zwłaszcza kiedy spotyka się z innymi ludźmi, razem z nimi uczestniczy w załatwianiu spraw i przyłącza się do wspólnoty z nimi. Szczególniej doznaje on radości, czyli szczęścia duchowego, kiedy jego duch posiada Boga, poznając Go i kochając jako najwyższe i niezmienne Dobro".

ks. Kazimierz Wolsza
 
poprzednia  1 2 3
Zobacz także
ks. Leszek Poleszak SCJ

Przebity bok Jezusa prowadzi nas jednak nie tylko do odkrycia bezinteresownej miłości Trójjedynego Boga. Uświadamia nam także, że włócznia wdzierająca się do Serca Zbawcy jest obrazem naszych grzechów i zła, które najbardziej ranią miłość objawioną w Sercu Pana. Przypominamy sobie liczne teksty biblijne, w których Bóg mówi o miłości wobec człowieka; miłości czułej, delikatnej, troskliwej...

 
Przemysław Radzyński
Zwiedził blisko 50 krajów świata o czym można przeczytać na blogu paragonzpodrozy.pl. Ale zdecydował się też na wyjątkową podróż po Polsce w poszukiwaniu Kościoła ubogiego dla ubogich.

O swoich odkryciach opowiada Patryk Świątek, autor książki Dotnij Boga, w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
 
Joanna Ślusarska

Wszystkie uczucia są potrzebne i dobre. Jako naturalne impulsy mają swoje funkcje podstawowe – przetrwanie i kształtowanie dojrzałej osobowości. Na przykład lęk pierwotnie chroni przed niebezpieczeństwem. Dzięki złości odczuwamy impuls do obrony siebie i bliskich w sytuacji ataku, niesprawiedliwości lub krzywdy. Wstyd ma na celu ochronę naszej intymności. Poczucie winy natomiast pozwala dojrzeć do wzięcia odpowiedzialności za własne błędy.

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー