logo
Niedziela, 21 października 2018 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Jan Krajczyński
O rozeznawaniu sytuacji osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach
Kwartalnik Homo Dei
 
fot. The HK Photo Company | Unsplash (cc)


Wprowadzenie
 
Analiza adhortacji apostolskiej Amoris laetitia pozwala stwierdzić, iż podstawowym środkiem o charakterze pastoralnym i zbawczym, jaki powinni cenić i wdrażać w czyn święci szafarze [1] podejmujący w imieniu Kościoła posługę na rzecz wiernych, którzy po orzeczeniu rozwodu cywilnego usiłowali zawrzeć małżeństwo, jest „rozeznawanie duszpasterskie” ich szczególnej sytuacji. Ten wysiłek poznawczo-decyzyjny, postulowany już przez Jana Pawła II [2], przypomniany przez Benedykta XVI [3] i bardzo wyraźnie wyeksponowany przez papieża Franciszka [4], tylko wtedy okaże się skuteczny i pożyteczny, gdy będzie realizowany z zachowaniem stosownych zasad zarówno czysto ludzkich, jak i religijnych [5].
 
Jednym z istotnych warunków poprawnego przeprowadzenia tegoż procesu rozeznawania duszpasterskiego jest uszanowanie, na każdym jego etapie, indywidualnego charakteru każdego przypadku, a tym samym uwzględnienie – tak w procesie oceny, jak i w podejmowaniu decyzji – szczególnych tzw. „okoliczności osoby”, które mają wpływ na decyzje i działania wiernych znajdujących się w sytuacji „nieregularnej” [6].
 
Niniejsze opracowanie jest próbą określenia pewnych kryteriów determinujących ów indywidualny charakter każdej sytuacji nieregularnej. Podstawę wyróżnienia tych kryteriów stanowią przypadki wyszczególnione w AL [7]. One bowiem, jako wprost wymienione przez Biskupa Rzymskiego, oznaczają nader konkretne okoliczności, wyraźne wskazówki i wielce pomocne informacje, które pozwalają określić przynajmniej niektóre przesłanki warunkujące zróżnicowane traktowanie każdego jednostkowego przypadku.
 
Jedną z fundamentalnych kwestii podnoszonych w dyskusji nt. zasad dotyczących sytuacji osób rozwiedzionych, które usiłowały zawrzeć małżeństwo, określonych przez papieża Franciszka w AL, jest zastrzeżenie, zgodnie z którym rozeznanie duszpasterzy zawsze powinno kierować się odpowiednim rozróżnieniem [8] . W konsekwencji, w ramach takiego spojrzenia, które „dobrze rozeznaje sytuacje” [9] i szanuje ich indywidualny i niepowtarzalny charakter, duszpasterz powinien bezwzględnie unikać osądów, które nie uwzględniają złożoności różnych sytuacji, i koniecznie zwracać uwagę na sposób, w jaki ludzie żyją i cierpią z powodu stanu, w jakim się znajdują [10].
 
Ów proces duszpasterskiego rozeznawania indywidualnych przypadków [11], adekwatny do jednostkowej sytuacji rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, proces, w którym należy uwzględnić szczególne okoliczności danej osoby, żadną miarą nie może ograniczyć się do przywołania wyłącznie ogólnych zasad moralnych i prawnych obowiązujących w Kościele, standaryzowania wszystkich przypadków i unifikowania przedkładanych rozwiązań. Nie można bowiem wszystkich takich wiernych „wrzucać do jednego worka”, czyli traktować w jednakowy sposób osoby, które są różne, mierzyć jedną miarą tych, którzy podejmowali decyzje w zróżnicowanych okolicznościach, kierować się w ocenie sytuacji wyłącznie chłodnym rygoryzmem [12] i ignorować specyfikę każdego przypadku. Zawsze bowiem należy uwzględniać, że stopień odpowiedzialności [tych osób za rozpad małżeństwa i trwanie w sytuacji nieprawidłowej – J. K.] nie jest równy w każdym przypadku [13], a tym samym i konsekwencje lub skutki danej normy niekoniecznie muszą być [za każdym razem – J. K.] takie same [14].
 
Konieczność uwzględnienia indywidualnego charakteru każdego przypadku i przestrzegania zasady adekwatnego do okoliczności traktowania każdej sytuacji nieregularnej uzasadnia papież Franciszek, stwierdzając: Wierni nauczaniu Chrystusa, spoglądamy na rzeczywistość współczesnej rodziny w całej jej złożoności, w jej światłach i cieniach […]. Zmiana antropologiczno-kulturowa wpływa dziś na wszystkie aspekty życia i wymaga podejścia analitycznego i zróżnicowanego [15].

1. Różnorodność okoliczności
 
Jednym z czynników, który sprawia, że wyłącznie zróżnicowane podejście [16] duszpasterza do niezliczonej różnorodności poszczególnych sytuacji [17] nieregularnych może nadać procesowi rozeznawania sytuacji osób rozwiedzionych żyjących w nowym związku charakter działania poprawnego metodologicznie i skutecznego, są okoliczności, które wprost dotyczą wiernych znajdujących się w takiej sytuacji i wpływają na ich działanie. Jako że okoliczności te determinują też w pewnym stopniu sytuację kanonicznoprawną poszczególnych wiernych, którzy po orzeczeniu rozwodu cywilnego usiłowali zawrzeć nowe małżeństwo, duszpasterz odpowiedzialny za rozeznanie sytuacji tych osób powinien uwzględnić te okoliczności w procesie oceny i w ferowaniu rozstrzygnięcia.
 
Na wspomniane zróżnicowane okoliczności osoby zwraca w istocie uwagę sam papież Franciszek, kiedy wyróżnia przynajmniej siedem kategorii wiernych, którzy po rozpadzie małżeństwa znaleźli się w specyficznej i zarazem trudnej sytuacji [18]. Analiza AL pozwala ustalić następujące okoliczności osoby mające rzeczywisty wpływ na aktualną sytuację rozwiedzionych żyjących w nowym związku i stanowiące czynnik, który należy wziąć pod uwagę w podejmowaniu decyzji wieńczącej proces rozeznawania duszpasterskiego, o jakim jest tu mowa:

1) Jawne nieliczenie się z zasadą nierozerwalności małżeństwa, publiczne obnoszenie się ze stanem grzechu, w jakim się trwa, i przedstawianie takiego stylu życia jako normy postępowania i rzeczywistości właściwej dla współczesnej epoki. Franciszek określa takich wiernych jako tych, którzy afiszują się z obiektywnym grzechem tak, jakby był częścią ideału chrześcijańskiego albo jakby chcieli narzucić coś innego od tego, czego naucza Kościół [19].
 
2) Eksponowanie własnego prawa do szczęścia połączone z kontestacją potrzeb psychicznych oraz podmiotowych praw potomstwa i innych krewnych. Autor AL mówi w tym przypadku o wiernych, którzy usiłowali zawrzeć małżeństwo po niedawnym rozwodzie, ze wszystkimi konsekwencjami cierpienia i zamieszania, które uderzają w dzieci i całe rodziny [20].
 
3) Stan swoistej „recydywy” oraz nieskrywanej kontestacji zasad nierozerwalności i jedności małżeństwa, kiedy po porzuceniu prawowitego małżonka lub rozpadzie małżeństwa wstępuje się w kolejne związki cywilne lub nieformalne. Papież Franciszek określa takich wiernych jako tych, którzy po wielekroć nie wypełnili swoich zobowiązań małżeńskich i rodzinnych [21].
 
4) Niedanie podstaw do odejścia małżonka i pełne determinacji staranie o utrzymanie małżeństwa przez stronę niesłusznie porzuconą [22]. Franciszek określa takie osoby jako te, które podjęły wielki wysiłek, aby uratować pierwsze małżeństwo, i doznały niesprawiedliwego porzucenia [23].
 
5) Wyłącznie kohabitacja osób, wspólne mieszkanie bez korzystania przez strony z praw należnych małżonkom, a zwłaszcza z aktów małżeńskich. W AL mówi się w tym przypadku o rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, którzy jedynie mieszkają razem [24].
 
6) Usiłowanie zawarcia małżeństwa ze względu na dobro potomstwa pozostającego pod opieką strony, która żywi przekonanie, że wcześniej zawarte małżeństwo na forum kanonicznym było i pozostaje nieważne. Papież mówi w tym przypadku o wiernych, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne [25].
 
7) Nie budzące wątpliwości przekonanie stron o stanie grzechu, w jakim od lat trwają, połączone z czynnym udziałem w życiu Kościoła, świadectwem zgodnego życia w nowym związku, przykładnym wypełnianiem zadań rodzicielskich i głębokim przeświadczeniem, że ustanie tej nowej więzi spowodowałoby wiele zła. W AL jest tu mowa o osobach żyjących w drugim związku, który umocnił się z czasem, z nowymi dziećmi, ze sprawdzoną wiernością, wielkodusznym poświęceniem, zaangażowaniem chrześcijańskim, świadomością nieprawidłowości swojej sytuacji i wielką trudnością, by cofnąć się wstecz bez poczucia w sumieniu, że popadłoby się w nowe winy [26], gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów

– jak na przykład wychowanie dzieci – nie mogą uczynić zadość obowiązkowi rozstania się [27].
 
Do szczególnych okoliczności osoby, jakie należy uwzględnić w przypadku dokonywania rozeznawania duszpasterskiego sytuacji określonych wiernych, którzy po orzeczeniu rozwodu cywilnego usiłowali zawrzeć małżeństwo, można też zaliczyć następujące:
 
8) dalsza i bliska przyczyna zawarcia małżeństwa, które się rozpadło;
 
9) brak dopełnienia małżeństwa humano modo, stanowiący przesłankę do zwrócenia się do Biskupa Rzymskiego z prośbą o rozwiązanie małżeństwa ważnie zawartego a niedopełnionego;
 
10) krótki czas pożycia małżeńskiego;
 
11) bezpośrednie przyczyny rozpadu małżeństwa, w tym: niedojrzałość emocjonalna stron, niewierność małżeńska, różnica charakterów, styl życia nie do utrzymania w małżeństwie;
 
12) sytuacja osoby porzuconej;
 
13) stopień formacji chrześcijańskiej wiernych znajdujących się w sytuacji nieprawidłowej;
 
14) zgorszenie publiczne wywołane rozpadem małżeństwa i usiłowaniem zawarcia nowego związku.

Wymienione okoliczności osoby mogą mieć wpływ tak na przebieg procesu rozeznawania duszpasterskiego, jak i na kształt przedkładanych rozwiązań sytuacji nieregularnej, w jakiej znajdują się wierni, którzy po orzeczeniu rozwodu usiłowali zawrzeć małżeństwo. Nieuwzględnienie tych okoliczności w realizacji procesu rozeznawania tej nieregularnej i zarazem trudnej sytuacji może spowodować, że ewentualna pomoc duszpasterza i rozstrzygnięcia polegające na wskazaniu tym osobom sposobów odpowiedzenia Bogu i rozwoju duchowego [28] mogą okazać się nieadekwatne do szczególnej sytuacji tych wiernych, a nawet rodzić poczucie krzywdy, niezrozumienia i niesprawiedliwości.

2. Drogi odpowiedzenia Bogu i rozwoju pośród ograniczeń adekwatne do okoliczności osoby
 
Jak zaznacza papież Franciszek, rozeznanie [duszpasterskie zróżnicowanej sytuacji rozwiedzionych żyjących w nowym związku – J. K.] musi pomóc w znalezieniu możliwych dróg odpowiedzenia Bogu i rozwoju pośród ograniczeń [29]. Nie podlega dyskusji, że te drogi w każdym pojedynczym przypadku mogą być różne. Innymi słowy, działania o charakterze czysto ludzkim i religijnym wskazane przez duszpasterza osobom rozwiedzionym, które usiłowały zawrzeć małżeństwo, nie muszą być w każdym przypadku takie same. Jednym z podstawowych czynników determinujących owe możliwe i zarazem zróżnicowane formy aktywności religijnej i rozwoju duchowego „pośród ograniczeń” są wymienione wyżej okoliczności osoby.
 
 
Jeśli chodzi o pierwsze trzy okoliczności osoby, wyszczególnione w punktach 1–3, to dla duszpasterza i wiernych, którzy po rozwodzie usiłowali zawrzeć małżeństwo, powinno być jasne, że nie jest to ideał, jaki proponuje Ewangelia dla małżeństwa i rodziny  [30]. W konsekwencji duszpasterz odpowiedzialny za proces rozeznawania sytuacji wspomnianych osób powinien podjąć w tym przypadku stosowne działania, dzięki którym wierni ci mogliby na nowo usłyszeć Ewangelię i wezwanie do nawrócenia  [31], naprawić wyrządzoną krzywdę [32], podjąć jakiś sposób uczestniczenia w życiu wspólnoty [kościelnej] [33] i okupić swe grzechy uczynkami sprawiedliwymi [34].

Wierni wymienieni w punktach 1–3, 5–11 i 13–14 nie mogą – jak podkreśla Franciszek – domagać się, by uczyć katechizmu czy przepowiadać [35] słowo Boże w kościele lub kaplicy w imieniu Kościoła [36]. Duszpasterz nie może im też udzielić absolucji i dopuścić do komunii świętej, dopóki osoby te nie wypełnią warunków, jakie w tym przypadku przewiduje prawo partykularne [37].
 
Wszystkie osoby wyliczone w punktach 1–14, z wyłączeniem tych, o których jest mowa w punkcie 9, nawet gdyby ich działanie stanowiło bezpośrednią i zawinioną przyczynę nieważności małżeństwa, mają prawo zaskarżenia ważności swojego małżeństwa przed kompetentnym sądem kościelnym. W zależności od okoliczności, o jakich mowa w punktach 8, 10 i 11, osoby te powinny wnosić o poprowadzenie postępowania sądowego o orzeczenie nieważności małżeństwa w trybie zwyczajnym lub skróconym. W tym ostatnim przypadku duszpasterz powinien uprzedzić strony, że ich wniosek musi być jednomyślny i poświadczony przez obie strony, a skarga ma być poparta szczególnie oczywistymi argumentami [38].
 
Duszpasterz odpowiedzialny za przeprowadzenie procesu rozeznawania sytuacji osoby rozwiedzionej żyjącej w nowym związku, o jakiej mowa w punkcie 9, z chwilą uzyskania informacji o fakcie niedopełnienia małżeństwa, które się rozpadło, powinien zaproponować takiej osobie przedłożenie do Biskupa Rzymskiego prośby o łaskę dyspensy od małżeństwa zawartego a niedopełnionego [39]. Jest zrozumiałe, że osoba taka może przedstawić wspomnianą prośbę wyłącznie wtedy, gdy potrafi dowieść niedopełnienia małżeństwa, wskazać przyczynę niedopełnienia i określić słuszną przyczynę udzielenia dyspensy.
 
Osoby, o jakich mowa w punkcie 7, i wszyscy pozostali rozwiedzeni żyjący w nowym związku oraz znani z podejmowanych dzieł pokuty, miłosierdzia i apostolatu nie mogą – jak uważa Franciszek – domagać się stawiania swoich pragnień ponad dobro wspólne Kościoła [40]. Innymi słowy, duszpasterz, który usiłuje rozeznawać ich trudną sytuację, nie może szybko zgodzić się na „wyjątki” lub zapewnić takim wiernym przywileje sakramentalne w zamian za przysługi [41]. Jeśli nawet osoby takie szczerze żałują za zerwanie węzła małżeńskiego i czynią wiele dobra, to zarówno one same, jak i duszpasterz nie mogą przemilczeć faktu, że z chwilą wejścia w nowy związek znajdują się one w sytuacji publicznego i trwałego cudzołóstwa [42].
 
Jeśli mowa o okoliczności wymienionej w punkcie 12, to należy mieć na względzie wszelkie czynniki determinujące aktualną sytuację materialną, psychiczną i prawną osoby porzuconej, w tym np. stan zupełnego opuszczenia, popadnięcie w nędzę, depresję, kłopoty w zakresie wychowania potomstwa, poczucie doznanej krzywdy itp.
 
Rozeznawanie sytuacji osób rozwiedzionych żyjących w nowym związku tylko wtedy można określić jako autentycznie chrześcijańskie, gdy nie będzie ono przemilczać niesprawiedliwości, powodować szkody, pobłażać aktualnie dokonującemu się złu, deptać podmiotowe prawa osób. Stosowne działania podejmowane w następstwie wspomnianego rozeznawania mają też służyć „leczeniu ran” [43], naprawieniu niesprawiedliwości, zaradzeniu złu, zapewnieniu pomocy psychologicznej i prawnej.
 
Jeśli chodzi o okoliczność osoby wyszczególnioną w punkcie 13, to duszpasterz, który dokonuje rozeznania sytuacji rozwiedzionych żyjących w nowym związku, powinien bezwzględnie wziąć pod uwagę stopień formacji ludzkiej i religijnej takich wiernych. W praktyce powinien on postępować w myśl następującej zasady: im mniejsza jest świadomość niemoralnego charakteru przeprowadzonego rozwodu i wyrządzonych przezeń szkód [44], tym większy powinien być jego wysiłek zmierzający do skłonienia takiej osoby do towarzyszenia mu w modlitwie „o łaskę nawrócenia” [45].
 
Jakkolwiek sam rozwód cywilny, przynajmniej w niektórych środowiskach, nie budzi dzisiaj większego zdziwienia, to rozpad danego małżeństwa oraz usiłowanie wstąpienia przez osobę rozwiedzioną w nowy związek mogą wywołać zło, o jakim mowa w punkcie 14. Zgorszenie, stanowiąc zachowanie, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła [46], może stać się w istocie bliższą lub dalszą przyczyną poważnego wykroczenia osób trzecich, degradacji ich obyczajów, a także rozkładu życia religijnego rozbitej rodziny. Duszpasterz, który rozpoznaje sytuację rozwiedzionych żyjących w nowym związku, powinien pamiętać, że osoba, której działanie doprowadziło kogoś trzeciego do popełnienia zła, jest winna tego zgorszenia i odpowiedzialna za zło, jakie spowodowała.
 
Uwagi końcowe
 
Okoliczności osoby nadają każdej sytuacji nieregularnej, o jakiej mowa w AL nr 301, charakter szczególny. Taki niepowtarzalny i zarazem z natury swej trudny przypadek [47] osób rozwiedzionych żyjących w nowym związku, osób, które wszak też mają swoje miejsce w Kościele, dla duszpasterza stanowi wyzwanie, by im pomóc rozwiązać ten problem tak, aby wierni ci poczynili jak największe postępy w drodze do świętości pośród [swoich – J. K.] ograniczeń. Brak postulowanego przez papieża Franciszka odpowiedniego rozróżnienia, ze spojrzeniem, które „dobrze rozeznaje sytuacje”, niedostrzeżenie wymienionych wyżej indywidualnych okoliczności i nieuwzględnienie ich istnienia w procesie rozeznawania sytuacji rozwiedzionych, którzy usiłowali zawrzeć małżeństwo, może tylko przynieść szkodę duchową tym wiernym i ich otoczeniu. Duszpasterz, który ma wolę przeprowadzenia właściwego rozeznania sytuacji osób rozwiedzionych żyjących w nowym związku, nie może zignorować tego ważkiego czynnika.
 
ks. Jan Krajczyński
Homo Dei 2/2018
_____________________________________
Przypisy:
 
[1] Takim tytułem określa się w prawie kanonicznym duchownych. Por. kan. 207 § 1 KPK. 
[2] Ioannes Paulus II, Adh. apost. Familiaris consortio (22 XI 1981), 84 [dalej FC], AAS 74 (1982), s. 186.
[3] Benedictus XVI, Adh. apost. Sacramentum caritatis (22 II 2007), 29, AAS 99 (2007), s. 128. 
[4] Francesco, Amoris laetitia. Esortazione apostolica sull’amore nella famiglia (19 III 2016) [dalej AL], https://w2.vatican.va/content/francesco/plapost_exhortations/docum (dostęp 2016.10.25].
[5] Szerzej na ten temat zob. J. Krajczyński, Droga rozeznawania. Pomoc dla osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, „Ius Matrimoniale” 28 (2017) nr 2, s. 26–31.
[6] Por. AL, 301.
[7] Jakkolwiek wspomniana enumeracja kategorii wiernych rozwiedzionych znajdujących się w sytuacji nieregularnej dokonana przez papieża Franciszka ma charakter jedynie egzemplifikacyjny, pozwala ona ustalić stosowne kryteria determinujące dany przypadek jako jednostkowy, niepowtarzalny i inny od pozostałych.
[8] AL, 298.
[9] Tamże, 298.
[10] Tamże, 79.
[11] Tamże, 300.
[12] Przed takim nastawieniem wobec osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach przestrzega sam papież Franciszek, kiedy poleca duszpasterzom powstrzymać się od zimnej moralności przy biurku w traktowaniu kwestii najbardziej delikatnych (AL, 312), od odwoływania się wyłącznie do ogólnych zasad stosujących się do sytuacji niepra-widłowych (zob. tamże, 304) od, „katalogowania” w sposób rygorystyczny i chłodny złożonych sytuacji wymienionych osób (por. tamże, 298), od uprawiania „nieznośnej kazuistyki”, która mogłaby zagrozić wartościom, które powinny być strzeżone ze szczególną starannością (zob. tamże, 304), i od twierdzenia, że wszyscy, którzy są w sytuacji tak zwanej „nieregularnej”, żyją w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawieni łaski uświęcającej (tamże, 301). Wspomniane błędne podejścia duszpasterza do wszystkich bez wyjątku „przypadków”, bez żadnego ich zróżnicowania, w istocie może stanowić przeszkodę w rozwoju duchowym osób znajdujących się w tych sytuacjach, które często są przez nie przeżywane jako trudne, a nawet bolesne. Takie unifikujące traktowanie wszystkich przypadków papież ocenia następująco: Wierząc, że wszystko jest białe lub czarne, czasami zamykamy drogę łaski i wzrostu oraz zniechęcamy do wysiłków na rzecz świętości, które oddają chwałę Bogu. Przypomnijmy, że mały krok pośród wielkich ludzkich ograniczeń może bardziej podobać się Bogu niż poprawne na zewnątrz życie człowieka spędzającego dni bez stawiania czoła poważnym trudnościom (tamże, 305).
[13] AL, 300.
[14] Tamże.
[15] Tamże, 32.
[16] Por. tamże.
[17] Por. tamże, 300.
[18] Por. tamże, 79.
[19] Zob. tamże, 297.
[20] Tamże, 298.
[21] Por. tamże.
[22]  Por. Catechismo della Chiesa Cattolica, Libreria Editrice Vaticana 1992. Tłum. polskie: Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 1994 [dalej: KKK], 2386.
[23]  AL, 298.
[24]  Tamże, 297.
[25] Tamże. Por. FC, 84.
[26]  AL, 298.
[27] FC, 84.
[28]  AL, 305.
[29]  Tamże.
[30]  Tamże, 298.
[31] Tamże, 297.
[32] Wspomniane zadanie oznacza m.in. wypełnienie tego, co przedkłada Franciszek w numerze 300 AL. Papież stwierdza tam m.in.: Osoby rozwiedzione, które zawarły ponowny związek, powinny zadać sobie pytania: w jaki sposób zachowywały się wobec swoich dzieci, gdy związek małżeński przeżywał kryzys?; czy były próby pojednania?; jak wygląda sytuacja opuszczonego małżonka?; jakie konsekwencje ma nowa relacja dla pozostałej rodziny i wspólnoty wiernych?; jaki przykład daje ona ludziom młodym, którzy przygotowują się do małżeństwa? Szczera refleksja może umocnić zaufanie w miłosierdzie Boże, które nikomu nie jest odmawiane.
[33]  AL, 297.
[34] Por. Dn 4,24; AL, 306.
[35]  AL, 297.
[36]  Por. kan. 766 KPK.
[37]  Z zasady prawo to wymienia w takim przypadku następujące cztery przesłanki, które należy traktować kumulatywnie: 1) brak możliwości rozejścia się stron, np. z powodu konieczności zapewnienia wychowania potomstwu pochodzącemu z małżeństwa i kolejnego związku; 2) postanowienie powstrzymania się od aktów fizycznych, które przysługują małżonkom; 3) naprawienie szkód wyrządzonych prawowitemu małżonkowi i dzieciom pochodzącym z małżeństwa; 4) wykluczenie zgorszenia publicznego z tytułu dopuszczenia osoby rozwiedzionej żyjącej w nowym związku do komunii świętej.
[38]  Por. Franciscus, Litterae apostolicae motu proprio datae Mitis Iudex Dominus Iesus, IV, https://w2.vatican.va/content/francesco/la/motu_proprio/documents/papa-frances-co-motu-proprio_20150815_mitis-iudex-dominus-iesus (dostęp 2017.10.12).
[39] Por. kan. 1697 KPK.
[40] AL, 300.
[41] Tamże.
[42] KKK, 2384.
[43] Por. AL, 246.
[44] Por. KKK, 2385.
[45] AL, 78.
[46] KKK, 2284.
[47] Por. tamże, 305.
 
Zobacz także
Przemysław Radzyński
Bałem się i wciąż boję się samotności. Nie rozumiem tych, którzy mówią, że w kapłaństwie nie można czuć się samotnym. Można… Można się spalać dla innych, można posługiwać, ewangelizować, nawracać, rozgrzeszać, ale przecież prędzej czy później po takiej posłudze wraca się do zakonnej celi, gdzie nie ma się do kogo odezwać. I jest doświadczenie samotności. Jest i ma być. 

O tym, co jest najtrudniejsze w kapłaństwie, ale także o największych radościach księdza mówi o. Piotr Recki SP, w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
Aleksandra Demiańczyk
Zdrowy styl życia to ostatnio bardzo popularne hasło często głoszone i promowane przez massmedia, organizacje, lekarzy itp. Z różnych źródeł dowiadujemy się, że zdrowo żyje tylko, co drugi z nas. Ale ile osób tak naprawdę żyje zdrowo?...
 
Fr. Justin
Dlaczego sakramenty przyjmuje się, poza wypadkami konieczności, w liturgicznym zgromadzeniu wiernych, w kościele?
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama