Katolik.pl - O wywoływaniu duchów
logo
Sobota, 24 października 2020 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Andrzej Zwoliński
O wywoływaniu duchów
Obecni
 


Fałszowanie efektów

Historia praktyk spirytystycznych pokazuje np., że ludzie udający media uciekali się podczas seansów w zaciemnionych pomieszczeniach do wielu sztuczek. Na przykład wykorzystywano maski mające udawać zmaterializowane duchy, ukrywano w ustach gazę pełniącą rolę "ektoplazmy" (termin utworzony przez francuskiego laureata Nagrody Nobla Charlesa Richeta, oznaczający stan przejściowy materii produkowany przez medium podczas materializacji), ukryte sznurki czy druty przywiązane do stołów i krzeseł, za pomocą których fałszowano efekty psychokinetyczne.

Potępione praktyki Saula

Objawienie biblijne potwierdza możliwość pojawiania się dusz (lub duchów) zmarłych - żywym. Biblia opowiada o królu Saulu, który w obliczu czekającej go bitwy ze znacznie potężniejszymi Filistynami radził się Pana, lecz Pan mu nie odpowiadał ani przez sny, ani przez urim (dosł. "światło i doskonałość" - święte losy, przechowywane w pektorale arcykapłana, por. Wj 28,15-30), ani przez proroków. W tej sytuacji zwrócił się więc Saul do swych sług: "Poszukajcie mi kobiety wywołującej duchy, chciałbym pójść i jej się poradzić". Obrzęd wywołania ducha nie jest więc dostępny każdemu człowiekowi, lecz może nim kierować jedynie "specjalna" osoba. Działanie Saula było wbrew prawodawstwu Mojżesza, które zabraniało wywoływania zmarłych. Słudzy odpowiedzieli mu: "Jest w Endor kobieta, która wywołuje Duchy ( por. 1 Sm 28,6-7).

Nekromantka z Endor jest określona terminem, który ma potrójne znaczenie: "brzuchomówczyni", "prorokini" i "posiadająca ducha przodków". Gdy wróżka z Endor wywołała ducha, Saul nie widział go. Pytał niecierpliwie kobietę: "Co widzisz?" Biblia opowiada dalej: "Kobieta odpowiedziała Saulowi: "Widzę istotę pozaziemską, wyłaniającą się z ziemi". Zapytał się: "Jak wygląda?" Odpowiedziała: "Wychodzi starzec, a jest on okryty płaszczem". Saul poznał, że to Samuel, i upadł przed nim twarzą na ziemię, i oddał mu pokłon. Samuel rzekł do Saula: "Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?" Saul odrzekł: "Znajduję się w wielkim ucisku, bo Filistyni walczą ze mną, a Bóg mię opuścił i nie daje mi odpowiedzi ani przez proroków, ani przez sen; dlatego ciebie wezwałem, abyś mi wskazał, jak mam postąpić" (por. 1 Sm 28,13-15). Praktyki Saula zostały zdecydowanie potępione. Przegrana bitwa z Filistynami, śmierć jego i jego synów oraz przejęcie władzy królewskiej przez Dawida tłumaczono jako karę za niewierności, które popełnił wobec Pana, przeciw słowu Pańskiemu, którego nie strzegł. Zasięgał on nawet rady u wróżbiarki, a nie radził się Pana (1 Krn 10,13-14).

Moc demonów?

Późniejsze chrześcijańskie tłumaczenia opisu przywołania ducha Samuela przez nekromantkę z Endor zawierają różne tłumaczenia tej sceny. Jedni mówili o jej realności, ale np. Tertulian uważał, że ukazywanie się duchów i zmarłych może się dokonać dzięki mocy demonów ("Apologeticus adversus Gentes pro Christianis", rozdz. XXIII, w: PL, vol. I, kol. 470). Inni utrzymywali, że duch Samuela nie był rzeczywiście przywołany przez nekromantkę z Endor, a ukazanie się zmarłego przypisywali iluzji będącej działaniem diabła.

Obrzydliwość w oczach Pana

Jednocześnie, pouczając naród wybrany na temat potępionych kultów, Biblia uczy: Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój (Pwt 18,10-12). Przewidziano także surowe kary dla łamiących ów zakaz: Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie (Kpł 20,27). Wielokrotnie powtarzano jednoznacznie brzmiący zakaz: Nie będziesz się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz! (Kpł 19,31). Ostrzegano: Także przeciwko każdemu, kto zwróci się do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu (Kpł 20,6).

Nowy Testament a praktyki nekromanckie

W księgach Nowego Testamentu nie ma informacji, które bezpośrednio odnosiłyby się do przypadków nekromancji. Jedynie w Dziejach Apostolskich wspomniana jest młoda niewolnica z Filippi, która praktykowała wróżbiarstwo: Kiedyśmy szli na miejsce modlitwy, zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył. Przynosiła ona duży dochód swym panom. Ona to biegnąc za Pawłem i za nami wołała: "Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia". Czyniła to przez wiele dni, aż Paweł mając dość tego, odwrócił się i powiedział do ducha: "Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł". I w tejże chwili wyszedł (Dz 16,16-24). Termin, którym opisana jest zdolność wróżbiarska niewolnicy, czyli spiritum pytonem ("duch wróżbiarstwa") nie dotyczy jednoznacznie jej praktyk nekromanckich. Bardziej prawdopodobne jest wskazanie przez tekst przyczyny opętania diabelskiego i przypomnienie, że wróżbiarstwo uważać należy za przejaw świata demonicznego.

Jedną z postaci, które w Ewangeliach odnoszą się do zagadnienia duchów odcieleśnionych, jest prorok Eliasz. Znajduje się bowiem w Ewangelii przypuszczenie, że pojawił się on w osobie Jana Chrzciciela, co wiąże się z proroctwem Malachiasza (480-460 roku przed Chrystusem): Oto ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego [...]. I skłoni serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi przekleństwem (Ml 3,23-24).

 

 
Zobacz także
ks. Aleksander Posacki SJ
Antropologia pokusy to antropologia drogi na skróty z pominięciem drogi Rozumu oraz Objawienia, które przekracza Rozum, ale go nie niszczy. Tym, co niszczy Rozum jest mediumizm. Przekroczenie Rozumu nie jest skokiem przez Rozum - jak w mediumizmie - ale wykorzystaniem jego naturalnego światła, aby wejść w nadnaturalne czy raczej nadprzyrodzone światło Objawienia...
 
Ernest Zielonka OCD

Dla Boga gotowego zostawić dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, aby ratować ową jedną zagubioną i roztargnioną, pustynia staje się najlepszym miejscem do budowania dróg, a słony step-pustkowie wspaniałą przestrzenią do wyrównywania gościńca (por. Iz 40, 1–11). Bóg JUŻ teraz widzi na pustyni kwitnące ogrody (por. Iz 41, 18–20), a step JUŻ jest dla Niego tętniącą życiem metropolią. Pójdźmy dalej. To my jesteśmy TU i TERAZ pustynią i stepem, a więc marnym środowiskiem dla rozwoju życia. Bóg jednak widzi nas inaczej.

 
o. Remigiusz Recław SJ
Nie ma ludzi, którzy niczego się nie boją. Jeśli tak twierdzą, to znaczy, że boją się przyznać, że jest inaczej, lub brakuje im zdrowego rozsądku. Spotkanie z własnym lękiem może być w naszym życiu doświadczeniem Dobrej Nowiny, bo Bóg ma moc nas od niego uwolnić. On może wszystko! Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś, kto Mu zaufał – źle na tym wyszedł.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー