logo
Sobota, 26 września 2020 r.
imieniny:
Kosmy, Damiana, Justyny, Łucji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Obchody 100. rocznicy Bitwy Niemeńskiej
 


„Gromadzimy się tu w sanktuarium sokólskim, aby budować naszą pamięć duchową i historyczną, ale też aby budować naszą jedność polską i narodową, poszukując prawdy historycznej i wzajemnie sobie przebaczając. Chcemy też przywołać pamięć o bohaterskich obrońcach Ojczyzny w czasie Bitwy Niemeńskiej i modlić się za Polskę, za tych, którzy oddali swe życie za jej wolność i w obronie jej niepodległości, a także za teraźniejszość i przyszłość naszego narodu i państwa” - mówił metropolita białostocki Tadeusz Wojda w kolegiacie sokólskiej podczas Mszy św. w 100. rocznicę Bitwy Niemeńskiej.

 

W homilii Metropolita zaznaczył, iż ziemia sokólska była żywym świadkiem tych wydarzeń, czego namacalnym znakiem jest przykościelna mogiła pięciu Peowiaków z 1918 r. oraz mogiły 38 Strzelców Podhalańskich (znajdujące się na cmentarzu parafialnym), którzy w czasie Bitwy Niemeńskiej zginęli z rąk bolszewików, broniąc wolności Ojczyzny.

 

Od ponad 20 lat sokólszczanie, poprzez wiele inicjatyw, upamiętniają tę szczególną ofiarę naszych rodaków. „Od kilku lat, z udziałem młodzieży polskiej z Wileńszczyzny, w tym czasie organizowano Sztafetę Niepodległości, przybywają też goście z gór, z Podhala, co podkreśla naszą więź z tamtą częścią naszej Ojczyzny. Wszak tu, we wrześniu 1920 r., walczyła 21. Dywizja Górska, a w jej składzie 4. Pułk Strzelców Podhalańskich” - mówił abp. Wojda.

 

Nakreślił również tło historyczne Bitwy Niemeńskiej, kiedy to wojska sowieckie po swojej klęsce na przedpolach Warszawy wycofały się na przedpola Grodna, wzdłuż rzek Niemen i Świsłocz, oraz dalej na południe. Zaakcentował bohaterski, wyprzedzający atak polskich wojsk z 20 września 1920 r., który był początkiem krwawych walk, obejmujących swoim zasięgiem tereny całego powiatu. Z biegiem czasu wypierano armię sowiecką coraz bardziej na wschód, aby w nocy z 25 na 26 września odzyskać Grodno. Nastąpił pościg za uciekającym w stronę Lidy wrogiem, który zakończył się, kończącym wojnę, rozejmem z 12 października 1920 r.

Jak zaznaczył metropolita białostocki, taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, gdyż po 20 latach wolności, pomimo „poświęcenia, bohaterskiej walki, umiłowania wolności, oraz patriotyzmowi naszych ojców i dziadów” zostaliśmy wydani Związkowi Sowieckiemu, przy cichym przyzwoleniu mocarstw zachodnich. Jednakże i w tym złym położeniu narodowy duch nie słabł, czego przykładem może być postać Inki Siedzikówny.

 

„Jakże wielu, którzy walczyli w czasie wojny, ginęło w więzieniach ludowej władzy, jak chociażby ta 18 letnia Inka Siedzikówna, można powiedzieć – nasza rodaczka, gdyż jej rodzice pochodzili z okolic Dąbrowy i Różanegostoku. Przed swoją śmiercią Inka prosiła o przekazanie swej babci, że «zachowała się jak trzeba», czyli nikogo nie wydała” - mówił.

 

Arcybiskup podkreślił, że rocznice narodowe są doskonałą okazją do refleksji i modlitwy. Podczas ich obchodów polecamy Bogu tych, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę, ale nie powinniśmy zapominać o modlitwie i trosce o teraźniejszość, oraz przyszłość narodu polskiego, którego siła tkwi w jedności rodaków.

 

„Wszystkim nam dziś trzeba starać się należycie zrozumieć naukę płynącą z ciężkich doświadczeń naszej przeszłości i angażować się odważnie w dzisiejsze sprawy Ojczyzny, która przecież jest naszym wspólnym, zbiorowym wysiłkiem. Nie możemy wpadać w beznadziejność. Trzeba zaufać Bogu i mocno oprzeć się o krzyż Zbawiciela. Nie ma sytuacji całkiem przegranych. Można przegrać bitwę, ale wygrać całą wojnę. Trzeba mieć wizję przyszłości i umieć przeciwstawiać się zagrożeniom. W solidarnej jedności narodu wiernego Bogu i Matce Najświętszej a także w solidarnej pracy dla swojej Ojczyzny nasza nadzieja i nasze zwycięstwo” – zaznaczał.

 

W dalszej części homilii abp. Wojda zachęcał zgromadzonych do podjęcia wysiłku budowania niepodległej i sprawiedliwej Rzeczpospolitej, która na swojej drodze napotyka coraz to nowsze, bardziej zakamuflowane zagrożenia: „Siły dawnego systemu, przefarbowane na różne odcienie, nowe ideologie importowane z zagranicy i za zagraniczne pieniądze są wielkim zagrożeniem dla narodu, rodziny i Kościoła. Pomijają zasady i wartości oraz dobro Ojczyzny. (…) Są sytuacje, w których jak prymas kard. Stefan Wyszyński musimy powiedzieć: «Non possumus» – nie możemy się zgodzić. Pamiętamy też dobrze słowa, które za Ewangelią powtarzał bł. ks. Jerzy Popiełuszko: «Zło dobrem zwyciężaj!»” – mówił hierarcha.

 

Reasumując, zachęcał zgromadzonych do tego, aby w ufnej modlitwie polecali Bogu, przez ręce Maryi, sprawy naszej Ojczyzny, aby ofiara walczących o jej niepodległość, szczególnie podczas Bitwy Niemeńskiej nie była nigdy zmarnowana. „Niech Matka Najświętsza wyprasza naszemu narodowi mądrość, by na bazie prawdy ewangelicznej umiał wybierać wartości służące każdemu człowiekowi i narodowi, by budował na prawdzie, zgodzie i miłości. Modlitwa z wielką wiarą i ufnością czyni cuda. Trzeba nam modlitwy całego wierzącego narodu, wspólnie zanoszonych błagań w intencji Ojczyzny i Kościoła w Polsce” - zakończył.

 

We wspólnej modlitwie uczestniczyli kapelani służb mundurowych, przedstawiciele Prezydenta RP, władz państwowych, posłowie, senatorowie, władze wojewódzkie i samorządowe, władze powiatu sokólskiego i gminy Sokółka, Wojsko Polskie, służby mundurowe, harcerze, grupy rekonstrukcyjneo oraz liczne poczty sztandarowe.

Po zakończonej Eucharystii zebrani udali się pod pomnik Józefa Piłsudskiego, gdzie po licznych przemówieniach przedstawicieli władz oraz wspólnym odśpiewaniu hymnu narodowego odsłonięto pamiątkową tablicę, upamiętniającą 100. rocznicę Bitwy Niemeńskiej, którą poświęcił abp Tadeusz Wojda. Następnie odbyło się złożenie wieńców oraz poświęcenie i przekazanie sztandaru Szkole Podstawowej im. Bohaterów Bitwy Niemeńskiej w Kamionce Starej. Na koniec zebrani, przy akompaniamencie orkiestry, śpiewali pieśni patriotyczne.

 

ks. Konrad Węcławski
www.archibial.pl