logo
Środa, 06 lipca 2022 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Stephan Horn SDS
Od Soboty Kapłańskiej do Czwartku Kapłańskiego
Magazyn Salwator
 


Dzień modlitw w intencji powołań duchownych
 
Początek był w Berlinie
 
 Dnia 8 września 1934 r. Kościół berliński obchodził dzień modlitw w intencji kapłanów i kandydatów do kapłaństwa. Ta pierwsza „Sobota Kapłańska” wyznacza początek dla ruchu modlitwy, który w nadzwyczajnym tempie rozszerzył się w krajach niemieckiego obszaru językowego i w innych częściach w Kościele powszechnym. Z czasem Sobota Kapłańska przekształciła się w dzień modlitw o powołania duchowne, obchodzony najczęściej w czwartek przed pierwszym piątkiem miesiąca poświęconym czci  Najświętszego Serca Pana Jezusa. Niełatwo jest nam dzisiaj zrozumieć, dlaczego wtedy ten dzień modlitw spotkał się z tak dużym oddźwiękiem, skoro kondycja kleru była dobra, zaś seminaria były przepełnione. Dlaczego więc propozycja dnia modlitw w intencji kapłanów tak bardzo zafascynowała wiernych?
 
Nowe wyzwania
 
Niektórzy chrześcijanie już wówczas intuicyjnie czuli, jaki zamęt i wyzwania czekają Kościół w związku z przejęciem władzy przez narodowych socjalistów. Berliński proboszcz i późniejszy biskup Warmii, Maximilian Kaller, na wiele lat wcześniej wypowiedział prorocze słowa: „w następnych latach w rozmaitych krajach doświadczą księża wiele przeciwieństw”.
 
Obowiązki duchownych tymczasem nieustannie pomnażały się i ta sytuacja domagała się większej liczby księży i ich zwiększonego zaangażowania. Dotyczyło to również Berlina. Od czasu utworzenia Rzeszy liczba ludności Berlina wzrosła z 800 000 do 2 milionów. Z utworzeniem biskupstwa w Berlinie wiązał się nowy etap w rozwoju tego Kościoła w diasporze. I tak sam ks. Lichtenberg, proboszcz  kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, późniejszy proboszcz katedry, utworzył w swojej parafii liczącej 36 000 katolików, pięć kościołów filialnych. Tym nowym obowiązkom nie mogło podołać jedynie zwiększenie zewnętrznej aktywności. O wiele bardziej chodziło o poszukiwanie takich dróg, które przyczyniłyby się do wypełnienia kapłanów większą wewnętrzną radością i poświęceniem. Takimi przemyśleniami podzielił się biskup Kaller, pionier nowoczesnych metod duszpasterzowania, w końcu listopada 1931 r. z ks. Paschalisem Schmidem, salwatorianinem. Znalazły one u niego głęboki oddźwięk.
 
Ks. Paschalis Schmid SDS
 
Ks. Paschalis Schmid ur. się 25 sierpnia 1887 r. w Altis k. Hergensweiler w Allgäu, nad Jeziorem Bodeńskim.  W 1902 r. wstąpił jako kandydat do młodej wspólnoty zakonnej salwatorianów. Później studiował w Rzymie teologię, gdzie miał możność bliższego poznania założyciela Towarzystwa Boskiego Zbawiciela (Salwatorianów), ks. Franciszka Jordana. W latach dwudziestych jako nauczyciel i zarządca stworzył w Wurzach szkołę dla chłopców. Był świadkiem, jak z powodu trudności finansowych trzeba było odsyłać młodych ludzi, którzy ubiegali się o przyjęcie do tej szkoły. 23 lutego 1930 r. w czasie rekolekcji w Tisis k. Feldkirch w czasie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem został obdarowany duchowym doświadczeniem, które sam nazwał nawróceniem. Napełniła go wtedy niewypowiedziana radość z faktu możliwości bycia kapłanem i zakonnikiem. Zrozumiał wtedy, że powinien kochać Boga ponad wszystko. Równocześnie czuł się powołanym do tego, aby uczynić wszystko co było w jego mocy dla zaradzenia problemom kapłanów w całym Kościele. Rozmowa z biskupem Kallerem w listopadzie 1931 r. - również w czasie rekolekcji - tym razem w Berlinie-Biesdorf, skłoniła go jednak do tego, aby nie myśleć w pierwszym rzędzie o nowych powołaniach kapłańskich, ale o świętości kapłanów. „Księże Paschalisie, niech ksiądz się zastanowi i pomyśli nad sprawą czegoś specjalnego dla uświęcenia księży” - powiedział mu dobitnie młody biskup.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Rafał Masarczyk SDS

Dojrzała osobowość i dojrzałe sumienie, jak to ładnie pisze ks. prof. Marian Wolicki, potrafi "ukazać danemu człowiekowi bezbłędnie wartości możliwe do zrealizowania dla niego, a tym samym napełnia jego życie głębokim poczuciem sensu". Dojrzałość polega więc na tym, że bardziej koncentrujemy się na świecie wartości i sensu, co zapewnia nam pełną i prawidłową samorealizację. Człowiek dojrzały umie odkryć prawdziwe wartości, a także je zrealizować. Czy taka postawa eliminuje w zupełności poczucie winy i grzechu?

 
Katarzyna Jabłońska
Wielka mistrzyni modlitwy, św. Teresa z Avila, uważała, ze celem chrześcijanina jest znajdowanie Boga pośród garnków i rondli. „Św. Teresa — pisze autor Odnaleźć schronienie — utrzymuje, że dar kontemplacji nie czyni nas świętymi, źródłem świętości jest bowiem udzielana w codziennym życiu odpowiedź na kontemplację...”
 
Anna Bierska
Na terenie państwa obowiązują paszporty watykańskie lub dyplomatyczne. Można powiedzieć, że co drugi mieszkaniec Watykanu jest dyplomatą lub należy do najbliższej jego rodziny. Jako podmiot prawa międzynarodowego Państwo Watykańskie posiada placówki dyplomatyczne, mini-armię i nawet więzienie...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm