logo
Środa, 27 stycznia 2021 r.
imieniny:
Anieli, Juliana, Przemysława, Jerzego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Stephan Horn SDS
Od Soboty Kapłańskiej do Czwartku Kapłańskiego
Magazyn Salwator
 


Dzień modlitw w intencji powołań duchownych
 
Początek był w Berlinie
 
 Dnia 8 września 1934 r. Kościół berliński obchodził dzień modlitw w intencji kapłanów i kandydatów do kapłaństwa. Ta pierwsza „Sobota Kapłańska” wyznacza początek dla ruchu modlitwy, który w nadzwyczajnym tempie rozszerzył się w krajach niemieckiego obszaru językowego i w innych częściach w Kościele powszechnym. Z czasem Sobota Kapłańska przekształciła się w dzień modlitw o powołania duchowne, obchodzony najczęściej w czwartek przed pierwszym piątkiem miesiąca poświęconym czci  Najświętszego Serca Pana Jezusa. Niełatwo jest nam dzisiaj zrozumieć, dlaczego wtedy ten dzień modlitw spotkał się z tak dużym oddźwiękiem, skoro kondycja kleru była dobra, zaś seminaria były przepełnione. Dlaczego więc propozycja dnia modlitw w intencji kapłanów tak bardzo zafascynowała wiernych?
 
Nowe wyzwania
 
Niektórzy chrześcijanie już wówczas intuicyjnie czuli, jaki zamęt i wyzwania czekają Kościół w związku z przejęciem władzy przez narodowych socjalistów. Berliński proboszcz i późniejszy biskup Warmii, Maximilian Kaller, na wiele lat wcześniej wypowiedział prorocze słowa: „w następnych latach w rozmaitych krajach doświadczą księża wiele przeciwieństw”.
 
Obowiązki duchownych tymczasem nieustannie pomnażały się i ta sytuacja domagała się większej liczby księży i ich zwiększonego zaangażowania. Dotyczyło to również Berlina. Od czasu utworzenia Rzeszy liczba ludności Berlina wzrosła z 800 000 do 2 milionów. Z utworzeniem biskupstwa w Berlinie wiązał się nowy etap w rozwoju tego Kościoła w diasporze. I tak sam ks. Lichtenberg, proboszcz  kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, późniejszy proboszcz katedry, utworzył w swojej parafii liczącej 36 000 katolików, pięć kościołów filialnych. Tym nowym obowiązkom nie mogło podołać jedynie zwiększenie zewnętrznej aktywności. O wiele bardziej chodziło o poszukiwanie takich dróg, które przyczyniłyby się do wypełnienia kapłanów większą wewnętrzną radością i poświęceniem. Takimi przemyśleniami podzielił się biskup Kaller, pionier nowoczesnych metod duszpasterzowania, w końcu listopada 1931 r. z ks. Paschalisem Schmidem, salwatorianinem. Znalazły one u niego głęboki oddźwięk.
 
Ks. Paschalis Schmid SDS
 
Ks. Paschalis Schmid ur. się 25 sierpnia 1887 r. w Altis k. Hergensweiler w Allgäu, nad Jeziorem Bodeńskim.  W 1902 r. wstąpił jako kandydat do młodej wspólnoty zakonnej salwatorianów. Później studiował w Rzymie teologię, gdzie miał możność bliższego poznania założyciela Towarzystwa Boskiego Zbawiciela (Salwatorianów), ks. Franciszka Jordana. W latach dwudziestych jako nauczyciel i zarządca stworzył w Wurzach szkołę dla chłopców. Był świadkiem, jak z powodu trudności finansowych trzeba było odsyłać młodych ludzi, którzy ubiegali się o przyjęcie do tej szkoły. 23 lutego 1930 r. w czasie rekolekcji w Tisis k. Feldkirch w czasie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem został obdarowany duchowym doświadczeniem, które sam nazwał nawróceniem. Napełniła go wtedy niewypowiedziana radość z faktu możliwości bycia kapłanem i zakonnikiem. Zrozumiał wtedy, że powinien kochać Boga ponad wszystko. Równocześnie czuł się powołanym do tego, aby uczynić wszystko co było w jego mocy dla zaradzenia problemom kapłanów w całym Kościele. Rozmowa z biskupem Kallerem w listopadzie 1931 r. - również w czasie rekolekcji - tym razem w Berlinie-Biesdorf, skłoniła go jednak do tego, aby nie myśleć w pierwszym rzędzie o nowych powołaniach kapłańskich, ale o świętości kapłanów. „Księże Paschalisie, niech ksiądz się zastanowi i pomyśli nad sprawą czegoś specjalnego dla uświęcenia księży” - powiedział mu dobitnie młody biskup.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Przemysław Radzyński
Powołanie to jest zawsze wydarzenie. Myśmy zredukowali powołanie do osobistych pragnień, rozeznania wewnętrznego, poszukiwania osobistego spełnienia, pewnych predyspozycji osobowych. To wszystko jest ważne, ale nie najważniejsze. Powołanie to jest łaska plus zadanie. 

O potwierdzaniu powołania na poszczególnych etapach seminaryjnej formacji, a także o wychodzeniu z seminarium z biskupem Grzegorzem Rysiem rozmawia Przemysław Radzyński
 
o. Robert Wawrzeniecki OMI
Droga wyboru życiowego powołania czy też podejmowania szczegółowych decyzji na już wybranej drodze, które czasem określa się powołaniem w powołaniu, domaga się współpracy z łaską Boga. Bez Jego pomocy moja decyzja może się okazać niezgodna z wolą Tego, Który mnie powołuje...
 
ks. prof. Edward Staniek
Wykładnikiem religijności człowieka jest głębia jego modlitwy oraz zdolność do składnia Bogu ofiary. O tym przypomina Kościół na początku Wielkiego Postu. Ewangelia prowadzi nas na górę Tabor, byśmy mogli przeżyć tajemnicę przemienienia. Dokonało się ono, jak to wyraźnie zaznacza św. Łukasz, w modlitwie. Nic tak nie przemienia człowieka jak modlitwa, czyli bezpośrednie podłączenie serca do Boga. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー