Katolik.pl - Odpowiedzialność rodziców chrzestnych
logo
Środa, 21 października 2020 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Odpowiedzialność rodziców chrzestnych
materiał własny
 


Odpowiedzialność rodziców chrzestnych

Moja znajoma skarżyła się, że księża czynili jej trudności, że chciała trzymać dziecko do chrztu. W tym celu uszyła nawet sobie nową suknię. Księża w parafii pytali ją, czy uczęszcza do sakramentów świętych, i w ogóle, jaki jest jej stosunek do Boga. Wiem, że nie była u spowiedzi od lat, stąd chcąc zadowolić księży, udała się do spowiedzi. A mimo to ją odrzucili.

Każde zrzeszenie ludzkie, oparte na zasadach przynależności dobrowolnej, ma prawo oczekiwać od swoich członków poszanowania norm, które obowiązują wszystkich zrzeszonych. Dotyczy to zarówno katolików, jak i mahometan, filatelistów i brydżystów. W przeciwnym wypadku powstaje chaos.

Znajomą pani nie powinny dziwić przepisy Kościoła dotyczące rodziców chrzestnych. Przemawiają za tymi przepisami poważne racje. Rodzice chrzestni przyjmują na siebie obowiązek wychowania dziecka w duchu katolickim, zwłaszcza gdy rodzice naturalni giną w wypadku samochodowym. Jak wynika z listu Pani, znajoma nie jest w stanie spełnić tego obowiązku, bowiem przystąpiła do spowiedzi przez wzgląd na księży, a nie z potrzeby duchowej; można przypuszczać, że spowiedź była nieważna. Dalej, nowa suknia miała sprawić przyjemność rodzicom naturalnym i gościom, a nie Bogu. Trzymanie dziecka do chrztu nie może być jedynie "okazją towarzyską". Nie powinna więc czuć się skrzywdzona i upokorzona przez księży.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Gdy czytamy w Ewangelii św. Jana, ze wszyscy, którzy spoczywają w grobach, "pójdą: na zmartwychwstanie", dla człowieka dzisiejszego nasuwają się wątpliwości. Jak sobie wyobrazić zmartwychwstanie cielesne? Jak ma się ono dokonać?
 
Fr. Justin
Mój mąż bez mojej wiedzy i zgody, po dwudziestu trzech latach pożycia małżeńskiego, wniósł prośbę do trybunału kościelnego o unieważnienie naszego małżeństwa. Unieważnienie to otrzymał kilka lat temu, o czym dowiedziałam się przypadkowo niedawno. Czy sąd kościelny nie miał obowiązku zawiadomić o tym procesie stronę najbardziej zainteresowaną? Czy nie mam już żadnych praw?
 
Jacek Prusak SJ
Przyjmuje się, że podstawowe znaczenie dla zaistnienia potencjalnych kryzysów emocjonalnych czy zaburzeń psychicznych będą miały takie czynniki ryzyka, jak: konflikty z rodzicami, wahania nastroju oraz nonkonformizm i postawy buntownicze czy antyspołeczne. Młode osoby przejawiają tendencję do zachowań buntowniczych, a nawet antyspołecznych, szczególnie gdy doświadczają trudności w relacjach z rodzicami. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー