logo
Środa, 27 października 2021 r.
imieniny:
Iwony, Noemi, Szymona, Sabiny, Emiliany – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Odpowiedzialność rodziców chrzestnych
materiał własny
 


Odpowiedzialność rodziców chrzestnych

Moja znajoma skarżyła się, że księża czynili jej trudności, że chciała trzymać dziecko do chrztu. W tym celu uszyła nawet sobie nową suknię. Księża w parafii pytali ją, czy uczęszcza do sakramentów świętych, i w ogóle, jaki jest jej stosunek do Boga. Wiem, że nie była u spowiedzi od lat, stąd chcąc zadowolić księży, udała się do spowiedzi. A mimo to ją odrzucili.

Każde zrzeszenie ludzkie, oparte na zasadach przynależności dobrowolnej, ma prawo oczekiwać od swoich członków poszanowania norm, które obowiązują wszystkich zrzeszonych. Dotyczy to zarówno katolików, jak i mahometan, filatelistów i brydżystów. W przeciwnym wypadku powstaje chaos.

Znajomą pani nie powinny dziwić przepisy Kościoła dotyczące rodziców chrzestnych. Przemawiają za tymi przepisami poważne racje. Rodzice chrzestni przyjmują na siebie obowiązek wychowania dziecka w duchu katolickim, zwłaszcza gdy rodzice naturalni giną w wypadku samochodowym. Jak wynika z listu Pani, znajoma nie jest w stanie spełnić tego obowiązku, bowiem przystąpiła do spowiedzi przez wzgląd na księży, a nie z potrzeby duchowej; można przypuszczać, że spowiedź była nieważna. Dalej, nowa suknia miała sprawić przyjemność rodzicom naturalnym i gościom, a nie Bogu. Trzymanie dziecka do chrztu nie może być jedynie "okazją towarzyską". Nie powinna więc czuć się skrzywdzona i upokorzona przez księży.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Joanna Kozioł
Życie ludzi wierzących i niewierzących można porównać do posiadania różnych mieszkań. Człowiek, który nie wierzy, ma tylko jednopokojowe mieszkanie, budowane z doczesności. Mieszkanie człowieka wierzącego ma dwa pokoje, ale wierzący sądzą, że teraz mogą korzystać tylko z jednego pokoju. To nie jest prawda!...
 
Fr. Justin
Obawiam się, że nasza miłość małżeńska jest na rozdrożu. W oczach dzieci widzę lęk przed rozbiciem się naszej rodziny. Jak temu zapobiec?
 
s. Bogumiła Kaczorek CSL
Pamiętam spotkanie sprzed kilkudziesięciu lat z ks. Antonim Gretą, który zafascynowany swoim proboszczem z pierwszych lat pracy w parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie – ks. Ignacym Kłopotowskim – snuł wspomnienia o tym niezwykłym kapłanie, a chcąc najkrócej go scharakteryzować, powiedział: „To był święty ogień”. 
 
___________________
 
 reklama