logo
Niedziela, 17 stycznia 2021 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Odszedł Człowiek Nowej Ewangelizacji
materiał własny
 


Ksiądz Edmund Karuk stworzył także wirtualną wspólnotę Żywego Różańca, chyba jedyną taką na świecie. Internauci mogą „zapisać się” do tej Wspólnoty, która dzisiaj składa się już z 34 Róż Różańcowych i skupia ponad 600 osób z całej Polski i świata. Internet, jak mawiał śp. Ksiądz Karuk, jest łącznikiem, narzędziem ewangelizacyjnym, swego rodzaju duszpasterską pomocą, jak np. książeczka do nabożeństwa.
Nie wystarczy kliknąć - mawiał - wchodząc na naszą stronę, trzeba się faktycznie pomodlić. A modlitwa jest zawsze w sercu i nie ma znaczenia, czy w tym momencie człowiek znajduje się na łące, w lesie, w kościele, czy przed monitorem komputera”.
Wierni szukają kontaktu z Panem Bogiem nawet w sieci.
Ważne by -
jak mówił - nie był on tylko jedynym kontaktem z Bogiem”.
 
Ksiądz Edmund był człowiekiem skromnym, odrobinę skrytym, o wielkim sercu, dobroci, wyjątkowej życzliwości i otwartości, żył nie dla siebie, zawsze żył dla innych. Ten „samotny człowiek” dzisiaj osierocił nie tylko swoją rodzinę i parafian, ale i licznych internetowych parafian na całym świecie.
 
Trudno nam pogodzić się z tą myślą, iż już nie ma Go wśród żywych.
Był Naszym Proboszczem, był duszą parafii poklasztornej w Wągrowcu i tej wirtualnej parafii na całym świecie. Służył nam z niespotykaną energią i zapałem, godnymi najwyższego uznania, czci i szacunku. Zawsze spokojny, zrównoważony, z ogromną kulturą i pokorą przekazywał nam swoje mądre rady.
 
Dzisiaj zabraknie nam Jego mądrego głosu, dobrego słowa i pisanej refleksji.
Chciałoby się z bólu powiedzieć, co zrobimy teraz bez Ciebie Księże Edmundzie? 
Co będzie z naszą parafią wspólnotową i tą wirtualną?
Co zrobią teraz „Twoje owieczki rozproszone po całym świecie”?
Ktoś kiedyś powiedział: „nie ma ludzi niezastąpionych”, ale ja pozwolę sobie powiedzieć, że ta zasada bardzo długo nie znajdzie zastosowania w naszym życiu po śmierci śp. Księdza Edmunda Karuka, bo Pan powołał Go ze Swojej Winnicy w „połowie dnia pracy”, tyle jeszcze miał planów, tyle pracy i dzieł do skończenia...
 
Z wielkim bólem i cierpieniem przyjmujemy wiadomość o śmierci śp. Księdza Edmunda Karuka, proboszcza parafii poklasztornej w Wągrowcu. Odszedł Kapłan wielkiego ducha i formatu, wyjątkowej otwartości, inteligencji i błyskotliwości. Człowiek, który przyczynił się nie tylko do „przebudzenia” parafian w Wągrowcu, ale który Nową Ewangelizację wprowadzał w życie.
 
Księże Edmundzie, jestem przekonany, że wewnętrznie wyciszony i uspokojony w chwili przekraczania progu śmierci mogłeś powtórzyć za Apostołem Pawłem:
W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem.
Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan sprawiedliwy Sędzia
”.
Niech Pan, bogaty w Boże Miłosierdzie obdarzy Swego spracowanego sługę Swoim pokojem i życiem wiecznym w niebie !
Dobry Jezu, a nasz Panie daj Mu wieczne spoczywanie!
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
z Montrealu w Kanadzie
 
Zobacz także
Łukasz Miśko OP
Zakłopotanie, niewygodne poczucie winy. Czy nie tak właśnie czujemy się my, mieszkańcy względnie wygodnego „pierwszego świata”, gdy mamy się wypowiedzieć na temat cierpienia chrześcijan w Iraku? Bo czym są nasze medialne przepychanki i nagonki, czym nawet momenty dyskryminacji – najczęściej w formie werbalnych przytyków – wobec brutalnego rozlewu krwi, wypędzeń, przymusu wyparcia się wiary, jakie dziś cierpią nasi bracia i siostry w tak wielu miejscach na świecie? 
 
Łukasz Miśko OP
Pytanie podstawowe: dlaczego tak wielu ludzi korzysta z usług szarlatanów medycznych? Wg J.A. Paulosa przyczyną jest analfabetyzm matematyczny, czyli brak elementarnej swobody w posługiwaniu się liczbami i ocenianiem prawdopodobieństwa, a w rezultacie nieumiejętność logicznego wnioskowania. To oczywiście prawda, ale nie cała...
 
o. Tomás Álvarez OCD
W środę 28 marca 1515 roku urodziła się Teresa, moja córka, o godzinie piątej rano, pół godziny wcześniej lub później, którego to dnia, w środę, już prawie świtało. Jej rodzicami chrzestnymi zostali: ojcem chrzestnym - Vela Núnez i matką chrzestną - dona María del Aguila, córka Francisco Pajares...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー