logo
Piątek, 12 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Waldemar Irek
Odzyskiwanie duchowego piękna – czyli o uczciwości wobec Boga
Zeszyty Karmelitańskie
 


Uzdrowienie wewnętrzne – odzyskiwanie utraconego piękna

Benedykt XVI powiedział, że: „Jeśli Syn Boży, aby nas zbawić, musiał cierpieć i umrzeć na krzyżu, to z pewnością nie z powodu okrutnego planu Ojca niebieskiego. Przyczyną była poważna choroba, z której miał nas wyleczyć — zło tak wielkie i śmiertelne, że wymagało całej Jego krwi. W istocie to przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus zwyciężył grzech i śmierć, przywracając panowanie Boga. Walka nie zakończyła się jednak: zło istnieje i stawia opór w każdym pokoleniu – jak wiemy – również w naszych czasach. (…)

W naszym dzisiejszym świecie, w którym zdają się dominować siły dzielące i niszczące, Chrystus nieustannie kieruje do wszystkich jasne wezwanie: kto chce być moim uczniem, niech wyrzeknie się egoizmu i niesie ze Mną krzyż. Prośmy o pomoc Najświętszą Maryję Pannę, która pierwsza poszła za Jezusem drogą krzyża. Niech Ona pomaga nam zdecydowanie podążać za Panem, by już od teraz, nawet w chwili próby, zaznać chwały zmartwychwstania” (Odkupiciel włącza do swojej misji ludzi gotowych wziąć krzyż. Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański 31 sierpnia 2008 r., Castel Gandolfo).

Jezus Chrystus w swojej ziemskiej działalności często dokonywał wypędzenia złych duchów, uwalniał ludzi spod władzy demonów, pokazując, że ma moc uczynić ludzi wolnymi. Jak pisze F. Bamonte: „On nie tylko głosił królestwo Boże, nie tylko przepowiadał nawrócenie przez przebaczenie grzechów skruszonym grzesznikom i dokonywanie uzdrowień osób dotkniętych najrozmaitszymi chorobami, ale także często «wypędzał złe duchy», to znaczy uwalniał osoby, który były opętane lub dręczone, fizycznie i psychicznie przez złego ducha.

Działalność egzorcystyczna jest dla Jezusa misją o niezwykłym znaczeniu, ponieważ uwalniając osoby z niewoli szatana, pokazuje, że jest Panem życia, Odkupicielem i Zbawicielem ludzi, zdolnym uwolnić ich z wszystkiego, co ich niszczy i rujnuje” (F. Bamonte, Opętanie i egzorcyzm). Panowanie Chrystusa nad złymi duchami objawia się w sposobie, w jaki uwalnia człowieka. Nie stosuje skomplikowanych rytuałów i formuł. Rozkazuje, jakby miał bezwzględną władzę.

Jedno słowo sprawia, że oto człowiek zostaje oddany w Jego ręce i duchy nie mają już dłużej nad nim władzy. Jezus jest Synem Bożym i zły duch nie jest dla Niego żadnym partnerem do walki. Samo Jego pojawienie się wzbudzało lęk w duchach nieczystych (por. Mt 8,29). Ewangelia powiada, że On po prostu „wypędzał je słowem” (Mt 8,16; 9,33), „rozkazywał im surowo” (Mk 1,25).

Panowanie Jezusa rozciąga się także na Jego uczniów. On sam udzielił im swojej władzy, nakazując wypędzać złe duchy w Jego Imię. Od tamtej pory Kościół zachowuje tę władzę. „Egzorcyzmy mają na celu wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi” (KKK 1673).

„W egzorcyzmach większych Kościół zjednoczony z Duchem Świętym błaga, aby przyszedł On z pomocą naszej słabości w walce ze złymi duchami, by nie szkodziły wiernym. Ufny w moc owego tchnienia, w jakim Syn Boży po Zmartwychwstaniu udzielił mu Ducha, Kościół działa w egzorcyzmach nie we własnym imieniu, ale tylko w imieniu Boga albo Jezusa Chrystusa, któremu winny być posłuszne wszystkie stworzenia, także diabeł i złe duchy” (De exorcismis et supplicationibus quibusdam, Praenotanda (Wprowadzenie), nr 12, cyt. za F. Bamonte).

Na początku historii Kościoła poddanie się egzorcyzmom miało przygotować katechumenów do przyjęcia chrztu jako daru odmieniającego życie. „Ponieważ w twoim wnętrzu ma zamieszkać sam Duch Święty, przedtem muszą cię opuścić wszystkie duchy nieczyste. To właśnie ich obecność czyniła cię niewolnikiem grzechu, zmierzającym ku zgubie wiecznej. Otóż do wody chrztu winieneś wejść już jako człowiek wyzwolony od tych duchów, które czyniły cię dzieckiem tego świata, dalekim od życia wiecznego” (cyt. za J. Salij, Nadzieja poddawana próbom).
 
Zobacz także
Ks. Jacek Hadryś
W świetle korespondencji Matki Teresy można zauważyć jej całkowitą bezradność wobec ogarniającej ją ciemności – Teresa nie miała żadnego wpływu na jej obecność i charakter, natomiast mogła decydować o sposobie przeżywania tego stanu ducha...
 
O. Jacek Salij OP
Często ludzie, którzy wracają do wiary, mówią mi tak: "Wy, księża, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak trudno jest człowiekowi niewierzącemu przyjść do Kościoła. Kiedy byłem niewierzący, bałem się nawet wejść do budynku kościelnego - Kościół wydawał mi się czymś przestarzałym, czułem się w nim obco, ożywały we mnie różne przesądy antykościelne". Otóż żeby zobaczyć i docenić wspaniałość wiary oraz to, jak wielkim darem Bożym dla nas jest Kościół, trzeba po prostu wejść do środka. Dobrze oddaje to metafora witraża. Z zewnątrz witraż wydaje się bezsensowną plątaniną szkła, ołowiu i kurzu. Dopiero kiedy jesteśmy w kościele i z tej perspektywy patrzymy na witraż, możemy zachwycić się jego pięknem...
 
Tomasz Rak
Spotkanie z drugim to spotkanie z jego tragizmem, to usłyszenie wołania jego dobroci, które zobowiązuje bezwarunkowo. Co zatem musimy zrobić? Otóż imperatyw „trzeba” stawia nas w sytuacji skierowanej na drugiego. „Trzeba” zawsze pytać o to, co się stało drugiemu, o co chodzi; „trzeba” coś zrobić, by go uratować...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm