logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Błażej Strzechmiński OFMCap.
Ojciec Pio i kapłanka wudu
Głos Ojca Pio
 


 Magia zawiera w sobie taką wizję świata, w której wierzy się w istnienie mających wpływ na życie ludzkie tajemnych sił, a uprawiający ją człowiek uważa, że za pomocą odpowiednich praktyk rytualnych może wpływać na rzeczywistość i ją kontrolować. Tak pojęta magia, a wraz z nią wszelkie praktyki okultystyczne stoją w opozycji do pierwszego przykazania Bożego: „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną”. Ojciec Pio, mając świadomość, jak wielkie spustoszenie duchowe czyni okultyzm odrywający człowieka od Boga, próbował się mu przeciwstawić.
 
Spirytyzm, magia i wudu
 
Ojciec Pio przestrzegał przed spirytyzmem, wywoływaniem duchów czy wróżeniem z kart. Ich praktykowanie wprowadza bowiem w świat magii i okultyzmu, sprzeciwiając się w ten sposób wierze w jednego Boga i dając okazję do tego, by popaść w moc oddziaływania demonicznego. Zachowało się niewiele (choć znaczących) świadectw, które ukazują stanowczy sprzeciw Zakonnika wobec tego rodzaju zachowań i postaw.
 
Pewnej kobiecie z Treviso, która latami zajmowała się wywoływaniem duchów, Ojciec Pio kilkakrotnie odmówił rozgrzeszenia, by ją uwolnić od upodobania w tego rodzaju praktykach. Natomiast jednemu z przyjaciół, adwokatowi z Palermo, który fascynował się rytuałami magicznymi, nakazał: „Skończ ze spirytyzmem! To szatan we własnej osobie”. Tak, spirytyzm i magia mają charakter demoniczny, co więcej, biorący w nich udział wyrządzają sobie ogromną szkodę, otwierając się na interwencje demoniczne, począwszy od różnych form zniewolenia szatańskiego, na opętaniu skończywszy. 
 
Stygmatyk podobnie reagował na wróżbiarstwo, będące jednym z elementów okultyzmu. Szukanie porad u wróżbitów czy jasnowidzów jest nie tylko narażaniem się na iluzję i oszustwo, ale stanowi również nieposłuszeństwo wobec samego Boga, w którym należy pokładać całą swą nadzieję, a własną przyszłość zawierzyć Jego Opatrzności.
 
Gdy pewnego dnia Anna Di Leonardo wyznała podczas spowiedzi, że była u kobiety wróżącej z kart, Ojciec Pio zapytał: – Po co tam poszłaś? – Ojcze, byłam przybita i przygnębiona tym, że nic mi nie wychodzi. Miałam nadzieję, że otrzymam jakąś dobrą wiadomość – wyszeptała przygnębiona kobieta. – Nie idź tam więcej, bo jeśli jeszcze raz pójdziesz i wrócisz do mnie, to spuszczę Ci baty – usłyszała w odpowiedzi surowe upomnienie.
 
Podobne doświadczenie miała inna kobieta, tym razem z Wenecji. Przystępując do spowiedzi u Ojca Pio w listopadzie 1948 roku, wyznała, że w rodzinie jedna z ciotek czyta z kart. Spowiednik stanowczym tonem powiedział do niej: „Natychmiast odrzuć te rzeczy!”. Porzucić wróżbiarstwo oznaczało porzucić wiarę w fałszywych proroków. Zakonnik dobrze wiedział, że Bóg, który jest Panem historii, zna przyszłość, zatem u Niego trzeba szukać prawdy i pocieszenia.
 
Fenomeny magii i okultyzmu należy rozpatrywać w kontekście zjawisk duchowych, powodujących jednak pewne skutki psychofizyczne. Tak też było w przypadku profesora Settimio M. z Teramo. Poznał on w 1919 roku osobę, która twierdziła, że posiada moce diabelskie. Niedowierzał jej, ale z biegiem czasu podczas spotkań z tą osobą zaczął odczuwać wewnętrzny niepokój, postanowił więc jej unikać. „Wtedy właśnie – wyznaje profesor – odkryłem w niej „świętą szatana”, która miała moc dręczenia mnie, gdziekolwiek się znajdowałem, niezależnie od odległości – duchowo i fizycznie. Nie miałem już spokoju i czasami wydawało mi się, że zwariuję. Przypomniałem sobie wtedy o zakonniku z Foggii i postanowiłem go odwiedzić”. Kiedy profesor znalazł się w klasztorze w San Giovanni Rotondo, które leży właśnie koło Foggii, poprosił o rozmowę z Ojcem Pio. Opowiedział mu wtedy swoją historię, którą zakończył słowami: „Ojcze Pio, jeśli ojciec pomoże mi wyjść z tego piekła, w jakim się znajduję…, będę zawsze wytrwały i wierny ojcu”. Usłyszał wówczas krótką odpowiedź: „Ja będę zawsze blisko ciebie, nie miej co do tego wątpliwości”. Stygmatyk potrzebował aż dwóch lat, by uwolnić profesora Settimio M. spod władzy złego ducha, za co profesor odpłacił się mu wcześniej deklarowaną wiernością, pozostając jego duchowym synem.
 

 
 
1 2  następna
Zobacz także
s. Urszula Kwaśniewska SP
Różnie się modlimy... raz lepiej raz gorzej... Warto wciąż odkrywać nowe drogi, by stanąć przed Bogiem i w poczuciu jedności móc do końca rzucić się w Jego ramiona, czyli zaufać Mu w każdej sytuacji naszego życia. Pytałam, jak się modlić tu i teraz, i wsłuchałam się w słowa Etty Hillesum, kobiety, która spotkała Boga w swoim życiu. Etty zmarła w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu w 1943 roku, lecz wcześniej przeżyła długie chwile, rozmawiając z Bogiem sam na sam...
 
s. Urszula Kwaśniewska SP
Pragnienie jest pierwszym krokiem na drodze, jest postawą mobilizującą. Trzy słowa: "pragnąć", "kochać" i "Jezus" pojawiają się w pismach Teresy najczęściej. Ta młoda karmelitanka jest przede wszystkim kobietą, która pragnie i kocha, żyje tylko dzięki Jezusowi i dla Jezusa
 
Agnieszka Woś
Hipnoza jest obecnie stosowana nie tylko przez różnej maści uzdrowicieli, ale i przez lekarzy, głównie psychiatrów, do leczenia lęków, nałogów oraz chorób somatycznych o podłożu psychicznym. W Stanach Zjednoczonych znane są przypadki, kiedy pracodawcy przed zatrudnieniem w firmie danej osoby prosili ją, aby poddała się seansowi hipnotycznemu. Badanie miało na celu kontrolę podświadomych motywacji i określenie przydatności na danym stanowisku pracy...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー