logo
Czwartek, 18 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Bogusława, Bronisława, Ilony, Heleny, Agapita – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ireneusz Rogala
Ora et labora
Różaniec
 
fot. Sandie Clarke | Unsplash (cc)


Zawołanie św. Benedykta to najprostsza i najlepsza recepta na świadectwo wiary w środowisku zawodowym. Mamy w Polsce to szczęście, że niemal sto procent członków społeczeństwa rozpoznaje podstawowe pojęcia wiary katolickiej. Wielu przyjmuje wartości z niej wypływające oraz stara się nimi żyć na co dzień.


Prawdomówność, rzetelność, poszanowanie własności i godności każdej osoby oraz jej pracy w naturalny sposób wypływają z wiary w Boga. Pierwszym świadectwem wiary w pracy jest rzetelność i uczciwe wykonywanie swoich zadań. To, że jestem człowiekiem wiary, powinno promieniować z zadań, które wykonałem, z mojego podejścia i zaangażowania. Aby tego dokonywać, zawsze potrzebna jest inspiracja, jakaś wewnętrzna energia, która nas w pracy prowadzi. Człowiek wiary czerpie ją z modlitwy, Eucharystii i życia we wspólnocie Kościoła.

 

Nie potrzeba wielkich słów i deklaracji – wystarczy gestami dać znać, że sprawy wiary są dla nas ważne. Kiedy na ważnym bankiecie przeżegnasz się przed posiłkiem, gdy podejmując się realizacji jakiegoś projektu, wypowiesz proste słowa: „W imię Boże zaczynajmy!” albo w razie pomyślnego przebiegu wydarzeń powiesz: „Opatrzność nad nami czuwa!”, to będzie to świadectwo wiary dla innych, mniej odważnych. Warto mieć właśnie takie nawyki, aby to, co w polskiej i europejskiej kulturze umacnia wiarę, przywołać i tym się dzielić.

 

W wielu miejscach pracy spotykamy znaki wiary, np. na ścianach szpitali i szkół wiszą krzyże jako znaki ufności w Bożą pomoc i źródło mocy w trudnych sytuacjach. Wśród braci górniczej jest proste pozdrowienie: „Szczęść Boże!”. Każdy zawód ma swojego patrona, np. opiekunem informatyków jest św. Izydor. W wielu elektrowniach widziałem wizerunki św. Maksymiliana Kolbego, patrona energetyków. Pszczelarze pamiętają natomiast o św. Ambrożym. Przez wiele lat w Trójmieście była sprawowana Msza święta w intencji wszystkich fryzjerów w dniu ich patronki św. Marii Magdaleny. Za plony rolnicy w Polsce dziękują Bogu dożynkami, marynarze zaś w trudnych chwilach wzywają Maryję, Gwiazdę morza.

 

Wystarczy nieco zainteresowania i naszej aktywności, aby zgromadzili się ludzie wiary z naszej pracy. Wówczas zobaczymy, jak nas wielu i jakie bogactwo stanowi praca w takiej atmosferze. Dbajmy jednak, aby zwyczaje nie miały tylko formalnego charakteru, np. aby składanie życzeń świątecznych zawierało w sobie przesłanie płynące z narodzenia Jezusa, a nie kończyło się na zdawkowym „zdrówka” itp.

 

Benedyktyńska wytrwałość, pracowitość i rzetelność zawsze przynosi wielkie owoce. Znam pewnego człowieka, którego pracodawca w obecności ważnych gości powitał katolickim pozdrowieniem: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. I niechaj tak będzie – niech Jezus będzie zawsze pochwalony w naszej pracy!

 

Ireneusz Rogala
Różaniec 4/2016

 
Zobacz także
ks. Tadeusz Chromik SJ
Jezus z troską pochyla się nad każdym człowiekiem. Swym miłującym Sercem ogarnia wszystkich. Bierze na swe barki ciężar ludzkich grzechów. Wydaje się na cierpienie i mękę. Pozwala, by Jego oblicze było znieważone. Za tę cenę przywraca boską godność człowiekowi. W ten sposób zadośćuczynił Bogu za nasze nieprawości...
 
Fr. Justin
Czy należy, zanim przyjmie się Komunię, przystąpić do sakramentu pokuty? Przecież od aktu pokuty na odpuszczenie grzechów zaczyna się każda Msza święta.
 
Krzysztof Dyrek SJ
 Szekspir w Wieczorze Trzech Króli stwierdza, że najbardziej zniewala nas więzienie, o którym nie wiemy, że nas otacza. A Jean Lafrance, nieżyjący już popularny autor duchowy, komentując w książ­ce Ojcze, powiedz mi słowo zdanie z Psalmu 19 „Oczyść mnie z grzechów ukrytych” (por. Ps 19,13), stwierdza, że istnieje w nas grzech, kłamstwo, którego nie widzimy i nie jesteśmy świadomi.
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm