logo
Wtorek, 25 września 2018 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Andrzej Orczykowski SChr
Paragrafy o chlebie eucharystycznym
Msza Święta
 


Paragrafy o chlebie eucharystycznym
 
Chleb jest produktem spożywczym, który otrzymujemy w wyniku wypieku ciasta, stanowiącego jednorodną, plastyczną masę, powstającą z połączenia i wymieszania mąki z wodą, którą to masę poddano procesowi fermentacji alkoholowej (drożdżowej) lub mlekowej (bakteryjnej). W naszym rejonie geograficznym najpopularniejszy jest chleb żytni, chleb mieszany żytnio-pszenny oraz chleb pszenny. W niektórych regionach świata wypieka się również chleb z mąki jęczmiennej i owsianej, zaś na obszarach, gdzie powszechnie uprawia się kukurydzę, chleb wypieka się z maki kukurydzianej.
 
Podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus wziął w swoje ręce chleb, błogosławił go, łamał i rozdawał swoim uczniom (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22,19-20). Uznaje się za pewne, że był to chleb pszenny, nie jęczmienny czy żytni, ponieważ Żydzi w okresie Świąt Paschy używali jedynie chleba pszennego (Wj 34,18).
 
W Kościele utrwaliło się przekonanie, że Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy użył chleba pszennego, zaś Ojcowie Kościoła wyjaśniają, iż właśnie z tego powodu do celebrowania Eucharystii używa się takiego, a nie innego chleba. W prawodawstwie Kościoła łatwo zauważyć wielka troskę, aby w czasie Mszy Świętej ofiarowano odpowiedni chleb, z winem gronowym stanowi ono bowiem materię Eucharystii.
 
Stwierdzenie Soboru Florenckiego (1439), iż chleb pszenny stanowi materię Eucharystii, zostało przejęte do kanonu 815 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. Według obecnie obowiązującego prawodawstwa: „Najświętsza Ofiara eucharystyczna powinna być sprawowana z chleba i wina, do którego należy dodać trochę wody” (Kodeks Prawa Kanonicznego/83 = KPK, kan. 924 § 1). „Chleb winien być czysto pszenny […]” (KPK, kan. 924 § 2). W Boskiej Liturgii katolickich Kościołów Wschodnich ofiarowany jest: „[…] czysty chleb pszenny […]” (Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich = KKKW, kan. 706).
 
W trosce o używanie właściwego chleba do sprawowania Eucharystii Kongregacja Nauki Wiary w dniu 29 października 1982 r. nie wyraziła zgody na upoważnienie ordynariuszy miejscowych, by zezwalali na wypiekanie hostii bezglutenowych, które po konsekracji służyłyby jako Komunia Święta dla wiernych cierpiących na celiakię. Ta sama Kongregacja 22 czerwca 1994 r. potwierdziła wcześniejszą wypowiedź, że hostie bezglutenowe są materią nieważną, natomiast upoważniła ordynariuszy do udzielenia pozwolenia – kapłanom i świeckim chorym na celiakię, po wcześniejszym przedstawieniu zaświadczenia lekarskiego - na użycie chleba z niewielka zawartością glutenu. Specjalne hostie są więc materią ważną, jeśli jest w nich obecna ilość glutenu wystarczająca do otrzymania wypieku chleba i nie zostały dodane materie obce, a postępowanie zastosowane do ich otrzymania w żadnym wypadku nie zmienia istoty chleba.
 
W związku z inkulturacją w krajach, gdzie nie używa się na co dzień chleba, podnosi się również problem stosowania „innej materii" Eucharystii. Po raz pierwszy tę kwestię sygnalizowali misjonarze Towarzystwa Jezusowego w Chinach już w XVI w. Mimo, iż w tym kraju nie uprawiano zboża Stolica Apostolska nie zezwoliła na używanie do Mszy Świętej placków ryżowych. Zatem do sprawowania Uczty Pańskiej używa się chleba i wina z wodą (Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego z trzeciego wydania wzorcowego = OWMR, nr 319), pszenny chleb i wino gronowe, nad którymi wzywa się błogosławieństwa Ducha Świętego i kapłan wypowiada słowa konsekracji, są bowiem istotnymi znakami sakramentu (Katechizm Kościoła Katolickiego = KKK, nr 1412).
 
W pierwszym dniu Przaśników apostołowie przygotowali Chrystusowi to, co było konieczne do ofiarowania Paschy (Łk 22, 7-8), a między innymi chleb (Łk 22,19). Uważa się, że był to chleb bez kwasu, zwany przaśnikami albo po prostu chlebem przaśnym (mazzot). Z tego faktu nie można jednak wnioskować, że Chrystus chciał zobowiązać Apostołów i ich następców, aby konsekrowali tylko chleb przaśny. Brak również świadectw z okresu apostolskiego wskazujących, iż  stosowano wyłącznie chleb niekwaszony. W VI-VII w. Kościoły Wschodnie zaczęły opowiadać się za używaniem chleba kwaszonego, natomiast Zachód - za chlebem przaśnym. Zwyczaj stosowania chleba przaśnego w Kościele Zachodnim utrwalił się w IX wieku, natomiast od XI wieku kapłani mieli obowiązek dostosowania się do przepisów Kościoła. Norma ta została potwierdzona w kanonie 816 Kodeksu z 1917 r.  Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. (kan. 926) podsumowując wcześniejsze akty prawne stanowi: „Przy sprawowaniu Eucharystii, według starożytnej tradycji Kościoła łacińskiego, kapłan winien używać chleba przaśnego, gdziekolwiek odprawia”, co zostało powtórzone w numerze 320 Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego z trzeciego wydania wzorcowego. Do dziś Kościół Zachodni, a także Ormianie i Maronici używają do Eucharystii chleba przaśnego, tj. przygotowywanego bez zakwasu, natomiast liturgie wschodnie chleba kwaszonego. Używanie do konsekracji przaśnego czy kwaszonego chleba jest sprawą kościelnej dyscypliny, a nie prawa Bożego.
 
Chleb używany do Eucharystii ma być odpowiednio przygotowany i przechowywany. Natura znaku domaga się, by materia służąca do sprawowania Eucharystii miała wygląd pokarmu. Chleb eucharystyczny powinien być tak przyrządzony, aby kapłan w czasie Mszy z ludem mógł rzeczywiście przełamać Hostię na kilka części i rozdzielić przynajmniej niektórym wiernym. Nie wyklucza się jednak małych hostii, gdy wymaga tego większa liczba przyjmujących Komunię Świętą lub inne racje duszpasterskie (OWMR, nr 321). Co więcej, istnieje powszechny zwyczaj posługiwania się małymi hostiami, nie wymagającymi dalszego ich dzielenia. W katolickich Kościołach Wschodnich chleb eucharystyczny ma być: „[…] świeżo przyrządzony tak, aby nie było niebezpieczeństwa zepsucia” (KKKW, kan. 706), natomiast „[…] prawo partykularne każdego Kościoła sui iuris winno ustanowić dokładne normy” (KKKW, kan. 707 § 1). I dalej „[…] jeśli nie budzi to zdziwienia chrześcijan, wolno użyć […] chleba innego Kościoła sui iuris, jeśli nie ma […] chleba własnego Kościoła sui iuris” (KKKW, kan. 707 § 2). W Kościele łacińskim chleb używany do konsekracji winien być nie tylko czysto pszenny, ale także świeżo wypieczony, tak by nie zachodziło niebezpieczeństwo jego zepsucia (KPK, kan. 924 § 2). Należy troskliwie dbać również o to, by chleb przeznaczony do Eucharystii był przechowywany w doskonałym stanie i strzec go przed zepsuciem i zeschnięciem, które utrudniłoby jego łamanie (OWMR, nr 323). Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, mając na uwadze zachowanie i unikaniu niektórych rzeczy dotyczących Najświętszej Eucharystii, wydała instrukcję Redemptionis Sacramentum (25.03.2004) gdzie w numerze 48 czytamy: „Świętą Ofiarę eucharystyczną należy sprawować posługując się chlebem przaśnym, z czystej mąki pszennej i na tyle świeżym, żeby nie zachodziło niebezpieczeństwo zepsucia. W konsekwencji, chleb sporządzony z innej materii, nawet gdyby to było jakieś zboże, bądź też chleb, do którego dodano czegoś innego poza mąką w takiej ilości, że wedle powszechnego mniemania nie można by już było uważać go za chleb pszenny, nie stanowi ważnej materii sprawowania Ofiary i Sakramentu Eucharystii. Dodawanie innych substancji do sporządzania chleba przeznaczonego do Eucharystii, na przykład owoców, cukru czy miodu, stanowi poważne nadużycie. Oczywiste jest, że hostie powinny być sporządzane przez osoby godne zaufania, a nadto kompetentne w tej domenie i posługujące się odpowiednimi narzędziami”.
 
W chlebie i winie eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, dopóki trwają postacie eucharystyczne (KKK, nr 1377).
Każdego dnia – napisał Jan Paweł II w Ecclesia de Eucharistia, nr 59 - dane mi było z wiarą rozpoznawać w konsekrowanym chlebie i winie Boskiego Wędrowca, który kiedyś stanął obok dwóch uczniów z Emaus, ażeby otworzyć im oczy na światło, a serce na nadzieję”.
 
ks. Andrzej Orczykowski SChr
 
Zobacz także
Ks. Wiesław Wenz
Przeważnie lubimy myślowo i duchowo wybiegać w przyszłość. Człowiek usiłuje wówczas – najuczciwiej jak potrafi – odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: kim będę, kim chciałbym naprawdę być? Wielu odczuwa i odkrywa wewnętrzne przekonanie, że Ktoś wzywa ich do realizacji specjalnego zadania, jakim jest posługiwanie kapłańskie. Wtedy wielu burzy się na Pana Boga, wprost niedowierza, że On jest dawcą takiej wyjątkowej propozycji...
 
bp Wacław J. Świerzawski
Święta przemijają jak meteor. Czy zostanie w nas po nich stanowcze przekonanie, pewność mająca ciężar i powagę prawdy, że Bóg stał się Człowiekiem? Czy potrafimy z tym pierwszym przęsłem łączyć następne, które wynikają z niego z żelazną konsekwencją?
 
Przemysław Radzyński
Nasza dzisiejsza praca jest wprost nawiązaniem do tych sytuacji. Człowiek, który przebywa w więzieniu jest zagubiony. Najczęściej sam doprowadził do tej niewoli, a trwając w niej bez odniesienia do Pana Boga Jego miejsce mogą zająć inne rzeczy. Dlatego staramy się, na ile to możliwe, wskazać im, że Pan Bóg się nimi opiekuje, że Pan Bóg jest przy nich przez ludzi, których stawia na ich drodze. 

O pracy kapelana więziennego i charyzmacie zakonu trynitarzy opowiada o. Rafał Piecha OSST, który na co dzień pracuje w Zakładzie Karnym w Krakowie-Nowej Hucie w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama