logo
Środa, 29 czerwca 2022 r.
imieniny:
Pawła, Piotra, Salomei – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Wanda Półtawska
Piękna miłość cz.2
Głos Ojca Pio
 


Cywilizacja życia i miłości

Ojciec Pio i Jan Paweł II robili wszystko, podejmowali cały szereg inicjatyw, żeby bronić życia. Jan Paweł II, kiedy został papieżem, ustanowił Dzień Świętości Życia, bo życie ludzkie jest święte, a  każdy człowiek poprzez akt stworzenia podniesiony jest do rangi dziecka Bożego, dziedzica i należy mu się szacunek. Ci dwaj święci doskonale to rozumieli. Jan Paweł II znany był z tego, że z wszystkimi rozmawiał. Nie liczyła się dla niego czyjaś ranga społeczna, wykształcenie czy majątek. Każdego traktował indywidualnie. Kiedyś zapytałam go, czy nie męczą go tłumy. A on mi odpowiedział: "Tłumy? Ja nigdy tak nie myślę. Myślę: rzesza osób". I to jest prawda.

Ludzie dzisiaj nieraz opowiadają, że gdy stali w tłumie na spotkaniu z ojcem świętym, czuli jego spojrzenie skierowane na siebie. Są wypowiedzi młodych chłopaków, którzy po takim spojrzeniu papieża poszli do seminarium. Mam też list od dziewczyny, która pisze, że stała gdzieś na końcu krakowskich Błoń, ale kiedy ojciec święty popatrzył w jej stronę, ona wiedziała, że ją kocha. Bo to spojrzenie miłości. Tak właśnie winien patrzeć człowiek na człowieka. Jan Paweł II chciał szerzyć w świecie cywilizację życia i miłości.

Dokładnie tego samego chciał Ojciec Pio. Pragnął gromadzić ludzi w grupach, żeby oni nawiązywali kontakt ze sobą i z Bogiem. Zależało mu na tym, by uświęcić każdego człowieka.

Każdy z nas jest indywidualnością, Bóg się nie powtarza. Każdy nosi w sobie inny model świętości i ma być święty. Dziennikarze, którzy zawsze coś znajdą, nieraz zarzucali Janowi Pawłowi II, że za dużo osób beatyfikuje i kanonizuje. Każdy taki proces kosztował przecież bardzo dużo pracy, ale on chciał pokazywać ludziom świadków, przykłady do naśladowania. Między innymi dał światu właśnie Ojca Pio i cieszył się tym, że mógł go zarówno beatyfikować, jak i potem kanonizować.

W ramionach Maryi

Zarówno Ojciec Pio, jak i Jan Paweł II szukali pomocy dla świata - zanurzonego w słabości i grzechu - u Matki Boskiej, bo ona umiała "zmiażdżyć głowę węża" - ona jedna niezwyciężona przez szatana, bez grzechu pierworodnego, bezgrzeszna. Obaj wyznawali ten kult i to w podobnej wersji. Jan Paweł II, szczególnie po zamachu, wzywał wstawiennictwa Matki Boskiej Fatimskiej. To samo ujawniał Ojciec Pio, który w swojej celi miał jej wizerunek. Objawienie fatimskie wyrażało to, co robili ci dwaj ludzie. Matka Boska mówiła bowiem, że aby zbawić świat, trzeba niejako wyrównać rachunki. Miałam okazję rozmawiać z siostrą Łucją. Zapytałam ją: "Kiedy Matka Boża zbawi Rosję?". A siostra Łucja powiedziała: "Nie teraz. To zależy od nas, bo Matka Boska nie może działać przeciwko sprawiedliwości. Musi być równowaga pomiędzy ilością grzechów i zbrodni, a ilością modlitwy i ofiary. Od nas wszystko zależy, można to przyspieszyć albo zahamować". Dlatego Matka Boża Fatimska mówiła do dzieci: "Módlcie się za tych, którzy się nie modlą. Ofiarujcie się za tych, którzy tego nie robią, w ten sposób można zwiększyć sumę dobra w świecie. Siostrom zakonnym, zwłaszcza klauzurowym, Jan Paweł II powtarzał, że mają za zadanie otoczyć zagrożony glob ziemski ochronnym płaszczem modlitwy. I sam zaprosił zakonnice (kolejno na pięć lat) na zaplecze Watykanu, aby modliły się za wszystkie sprawy świata, za które on cierpiał.

Kościół a genetyka

Kiedy pewnego razu wróciłam z kongresu medycznego z Ameryki i referowałam ojcu świętemu, co aktualnie dzieje się w genetyce, on, który nigdy nie mówił o karze, ale o miłosierdziu, powiedział: "Chyba Pan Bóg będzie musiał ukarać tę ludzkość, bo to, co ludzie robią z życiem i dzieckiem, woła o pomstę do nieba". Po jego śmierci tendencje te narosły jeszcze bardziej. Dzisiaj medycyna zagraża świętości rodziny. Obecnie w parlamencie polskim pojawiają się naciski, aby poprzeć prawo ludzi do decydowania o tym, kiedy i gdzie ma się pojawić dziecko.

Pragnienie posiadania dziecka przez pary małżeńskie, które nie mogą go mieć, przedstawia się bardzo pięknie. Jednak dążenie do jego realizacji za wszelką cenę prowadzi do grzechu, jakiego nie znały poprzednie pokolenia - do gwałtu stworzenia na Stwórcy. Ludzie dokonują go, zabijając dziecko już poczęte przez Boga albo wymuszając sztucznie życie dziecka, techniką weterynaryjną, tak jak się to robi u zwierząt. Kobiety poddają się tej haniebnej roli, mając zwolenników. Nie rozumieją wielkiej godności osoby ludzkiej. A przecież człowiek ma przychodzić na świat, tak jak Bóg powiedział: będą dwoje jednym ciałem. Życie ma rodzić się z miłości, w serdecznym uścisku matki i ojca.


Recepta na życie

Receptę na bolączki współczesnego świata znajdziemy w dokumentach Jana Pawła II, w których rozpracował on prawa etyki małżeńskiej. Trzeba tylko je sobie przyswoić i nimi żyć; zatrzymać myśl na problemach duszy, a nie ciała; rozważać wielkie prawdy Boże, słowa natchnione; zatrzymać się w pędzie tego wieku, w ciszy. Ojciec święty zabierał młodzież w góry i do lasu, żeby mogła spokojnie się modlić z dala od zgiełku.

Zarówno Jan Paweł II, jak i Ojciec Pio byli ludźmi żarliwej modlitwy. Modlili się bez przerwy. Wszystko, co robili, zanurzone było w świadomości obecności Boga tu i teraz. Warto czytać to, co obaj napisali. Wielka treść zawarta jest w wypowiedziach tych wielkich ludzi, którzy byli wzorem posłuszeństwa i pokory. Odsyłam do lektury dokumentów ojca świętego Jana Pawła II, bo są "receptą na życie".
Świadectwo wygłoszone podczas tegorocznego czuwania z Ojcem Pio w Łagiewnikach.

Wanda Półtawska


 
Zobacz także
Krzysztof Osuch SJ
Słowo Boże oddało nam w życiu już niejedną „usługę” i niejednej słusznie się jeszcze spodziewamy. O usłudze Słowa Bożego rzekłem z pewnym wahaniem (stąd ten cudzysłów). Gdy się jednak pomyśli o najpokorniejszych gestach Jezusa, na przykład w Wieczerniku (umycie nóg, danie Siebie na pokarm pod osłoną chleba), to i o Słowie Bożym – najpierw uważnie słuchanym, a następnie branym „na zęby mądrości” – słusznie myślimy, że jest ono gotowe (Bóg przez nie) służyć nam i usługiwać w każdej potrzebie. 
 
Jerzy Grzybowski
Jak wiemy (a jeśli nie wiemy, to zachęcam do zajrzenia do literatury), w cyklu fizjologicznym kobiety jest kilka dni płodnych. Jeżeli nie potrafiłbym tych kilku, nawet dziesięciu, dni przeżyć bez seksu, to ja nie jestem facet! Jeżeli wciąż "muszę", to znaczy, że jestem uzależniony od seksu. I tak właśnie rozumiem "seks bez barier"...
 
Antoni Skowroński
Kiedy dzieci osiągają wiek tak zwanej pełnoletniości, przypominają ptaki na coraz to dłużej wylatujące z gniazda. W ten sposób oswajają stopniowo rodziców z nieuchronnym ostatecznym odlotem. Dla matki i ojca to znak, że nadszedł czas na podsumowania dotyczące efektów wieloletnich wysiłków wychowawczych...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm