logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020 r.
imieniny:
Andrzeja, Maury, Ondraszka, Konstantego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Grzegorz Ryś, Sławomir Rusin
Pielgrzymki, które stworzyły Europę
List
 


Istnieje jednak w chrześcijaństwie, znacznie starsza niż protestancka, tradycja, zgodnie z którą pielgrzymki to coś zbędnego czy wręcz szkodliwego. Takie poglądy głosił jeden z największych teologów, św. Grzegorz z Nyssy.
 
Tomasz a Kempis też wołał: „Gonią po całym świecie za tym, co mają w swoim parafialnym kościele".
Podobnie św. Grzegorz: „Podróżuje się z Kapadocji do Palestyny, zamiast podróżować do Ciała Pana".
Rodzi się jednak pytanie, czy jest to krytyka pielgrzymki, czy jej wypaczenia. Św. Grzegorz z Nyssy wzywał do częstego przyjmowania Eucharystii, ale trzeba przypomnieć, że jej przyjmowanie też ma w Kościele swoją historię. Na samym początku przyjmowano ją codziennie, a potem (w średniowieczu) dwa, trzy razy w roku i to był szczyt świętości. Św. Jadwiga mogła codziennie uczestniczyć we Mszy św., ale do Komunii przystępowała trzy razy w roku - takie było po prostu jej wyczucie sacrum. W jej najbliższym otoczeniu byli jednak czescy duchowni, którzy już wtedy postulowali codzienną Komunię. Różne, nieraz sprzeczne, poglądy na temat tego samego zjawiska są w Kościele bardzo ważne. Nawet najostrzejsza krytyka pielgrzymek służy temu, aby ci, którzy na nie chodzą, zastanowili się nad swoimi motywacjami.
 
Skoro religia odgrywała w średniowieczu tak ważną rolę, to czy można powiedzieć, że tożsamość ówczesnego człowieka była przede wszystkim tożsamością chrześcijańską?
 
To dość skomplikowana sprawa. W pewnym skrócie można powiedzieć, że w Europie średniowiecznej najpierw pojawiało się myślenie w kategoriach lokalnych, plemiennych, rodowych.
 
Potem pojawiło się myślenie uniwersalne, a dopiero na końcu - myślenie w kategoriach narodowych. Etap wykształcania się państw narodowych na podłożu średniowiecznej Christianitas jest niesłychanie interesujący. Kraje, czy też ludy europejskie, dochodziły do odkrycia własnej tożsamości, wychodząc od poczucia wspólnoty, przynależności do czegoś jednego i bardzo ważnego. Ich odrębność, która zaczynała się wtedy kształtować, nie była pojmowana jako coś, co może budzić agresję, skierować je przeciw sobie. To proces poniekąd odwrotny do tego, który obserwujemy w czasach nowożytnych czy współczesnych. Dzisiaj wchodzimy do wspólnej Europy, myśląc przede wszystkim o własnym interesie narodowym, a tak chyba trudno budować prawdziwą wspólnotę.
 
Ludzie, którzy kilka wieków temu wyruszali np. z Polski do hiszpańskiej Composteli, wracali nie tylko z muszlami, ale także z umysłami pełnymi nauczania religijnego, katechezy. Stykali się tam z nieznanymi im zjawiskami kultury. Droga do Composteli była w dużej mierze związana z legendą Karola Wielkiego, etosem rycerskim, który miał się rodzić w ogniu walk z Arabami. Dwunastowieczny pielgrzym powracający do Polski wiedział zatem, kim był hrabia Roland, gdyż po drodze zobaczył grób jego towarzyszy. Nie tylko poznał kulturę rycerską, ale przynosił ze sobą cały kod wartości z nią związanych.
 
 
Zobacz także
o. Honorat Gil OCD, Justyna Kowalczuk
Ojciec Rudolf urodził się 14 listopada 1919 r. w Bachowicach k. Wadowic. W 1938 r. zdał maturę w Gimnazjum Karmelitów Bosych w Wadowicach i wstąpił do wspólnoty Karmelu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1944 r. Przez lata kapłańskiej pracy pełnił funkcje wychowawcy młodego pokolenia karmelitów...
 
Jacek Święcki
Kościół katolicki we Francji żyje i działa, choć na powierzchni życia społecznego niewiele go widać. Częściej rzucają się w oczy puste kościoły niż wypełnione ludźmi miasteczko, w którym odbywa się jakaś letnia sesja Odnowy, animowana przez taką czy inną wspólnotę. Łatwiej jest zauważyć, że w normalnych parafiach spowiedź zanikła, niż to, że w niektórych sanktuariach odbywa się ona o każdej porze dnia i nocy...
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Ksiądz prof. Janusz Pasierb pięknie napisał: "Adwent to świt. Adwent to daleki tłumny fryz pełen postaci i zdarzeń, nieczytelny i pozbawiony sensu, gdyby w Betlejem nie narodziło się dziecko, któremu nadano imię Jezus, a którego matką była Maryja. Adwent to pustynia, na której widać wyniosłą postać odzianą w skórę wielbłąda. Adwent to nasze życie. Adwent to liturgia. Adwent to czas przychodzenia Tego, który jest zawsze, znajomy i nieznajomy"...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー