logo
Poniedziałek, 14 czerwca 2021 r.
imieniny:
Bazylego, Elizy, Justyny, Metodego, Michała – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Mateusz Gadacz
Polski katolicyzm a Biblia
eSPe
 


Najlepszym wskaźnikiem znaczenia, jakie chrześcijanin w swoim życiu przywiązuje do Pisma Świętego, jest realizacja wskazań płynących ze Słowa Bożego. W tej dziedzinie statystki obnażają słabość polskiego katolicyzmu. Choć nie brak na tym polu również zjawisk pozytywnych.
 
Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKS) z 2002 roku, 91% Polaków wierzy w istnienie Boga, 72% – w niebo, 66% – w zmartwychwstanie, a 41% – w piekło. Na tle innych narodów Europy wypadamy całkiem nieźle. Niestety, bardziej szczegółową i – co najważniejsze – poprawną wiedzę o Bogu i Chrystusie, posiada niewiele ponad 26% rodaków. Taki wynik nasuwa wniosek, że wiara Polaków jest „niedokładna” – często wciąż opierająca się na książeczce do modlitwy od I Komunii, niekonsekwentna, a także coraz bardziej selektywna, uzależniona od indywidualnych potrzeb człowieka.
 
W kontekście tych badań warto zapytać, jaką rolę w życiu polskich katolików odgrywa Pismo Święte, które powinno być wykładnią życia zgodnego z wolą Boga. Z ankiet wynika, że 32% osób deklarujących się jako wierzące nie posiada w domu Biblii. Znamienny to wynik, zważywszy, iż jeszcze niedawno była ona najważniejszą książką w każdej niemal rodzinie. W połączeniu z wynikami sondy ISKS (według której 73% respondentów uważa, że w życiu należy się kierować przede wszystkim własnym sumieniem, a tylko 22% – że wskazaniami Kościoła), można sądzić, że – niestety – oddziaływanie Pisma Świętego słabnie, także z powodu braku jego znajomości. Warto też zauważyć, iż narastający w ostatnich latach antyklerykalizm z pewnością powiększył liczbę osób odcinających się od nauczania Pisma Świętego. Zobaczmy, jak sytuacja przedstawia się w szczegółach.
 
Mam swoje normy
 
Ankieta O religii i moralności (OBOP, 1995) przynosi nam kolejne dane. Otóż większość (64%) katolików jest krytycznie nastawiona do nauczania Biblii dotyczącego najbardziej prywatnych dziedzin ludzkiego życia (przede wszystkim sfery małżeńsko-seksualnej).
 
Na temat rozwodów Ewangelia wypowiada się jednoznacznie. Wszak Jezus mówi: Co więc Bóg złączył człowiek niech człowiek nie rozdziela (Mt 19,6-7). Dziś jednak 79% Polaków jest przeciwnych zakazowi rozwodów, a 65% uważa, że Kościół nie powinien żądać od ludzi podporządkowania się swojemu nauczaniu w tej kwestii. Liczbom tym odpowiadają rosnące w sądach sterty spraw rozwodowych, które są traktowane jako lekarstwo na wszystkie poważniejsze problemy rodzinne. A przecież sakramentalne małżeństwo jest odbiciem nienaruszalnego, mimo że obciążonego ludzkimi grzechami, związku Chrystusa z Jego Oblubienicą – Kościołem.
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ
Uczniowie z dzisiejszej Ewangelii wcale wielce się od nas nie różnią. Obaj nie rozpoznają Chrystusa, ponieważ za bardzo przywiązali się do własnych wyobrażeń i oczekiwań. Można bowiem kogoś widzieć, być z nim, ale Go nie rozpoznać, nie zrozumieć. Dlaczego? Ewangelista pisze, że „oczy ich były na uwięzi”, to znaczy, że uczniowie jeszcze za życia Chrystusa patrzyli na Niego przez własne okulary. Czego się spodziewali? Że Chrystus odkupi Izraela, to znaczy wybawi ich z okupacji rzymskiej, że przepędzi obcokrajowców. I znowu nastanie wolne królestwo Izraela. A tu klapa. 
 
s. Joanna Olszewska CST
„Moi rodzice byli bardziej godni nieba niż ziemi” – pisała św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Dziś te słowa, które Mała Święta czuła już wtedy swoim sercem, stały się rzeczywistością. Rodzice świętej właśnie „trafili na ołtarze”. To zwyczajne małżeństwo Ludwik i Zelia Martin 19 października zostali zaliczeni w poczet błogosławionych. Jest to druga para małżeńska w historii Kościoła wyniesiona do chwały ołtarzy.
 
Ks. Mariusz Pohl
Nie bez powodu św. Jakub pisał w swoim liście o zagrożeniach, jakie płyną z niewłaściwego używania języka. To, co mówimy, może wyrządzić o wiele większą szkodę i krzywdę, niż to, co robimy. Czyny mają zasięg ograniczony do konkretnej sytuacji, działania, osoby, czasu i miejsca akcji. Słowa mogą działać trochę na podobieństwo wirusa...
 
___________________
 
 reklama