logo
Środa, 06 lipca 2022 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Piotr Winkler
Poniżenie – wywyższeniem
Biblioteka Kaznodziejska
 


Gdy człowiek jest stawiany na piedestale

Niezbyt uważny obserwator współczesnego świata z łatwością zauważy, że nie dzieje się dobrze. To nic nowego. Już wiele wieków temu pisano: Homo homini lupus est (Człowiek człowiekowi wilkiem). Przypatrzmy się sobie samym. Niewiele mówi się dziś o wartości człowieczeństwa, choć człowiek jest stawiany na piedestale. Pozwala się niszczyć życie od jego zarania, choć zdrowie jest naczelną troską wielu społeczeństw. W imię niejasnych idei zabija się ludzi, wysadza budynki, burzy dorobek życia niejednego. Dlaczego znów negatywne przykłady? Dlatego, bo właśnie one są wyraźne, dają do myślenia, tworzą namacalny obraz współczesnego świata.

Dlaczego tak się dzieje?

Ważniejsze są inne pytania: Dlaczego tak się dzieje? Jakie są źródła podobnych postaw? Wydaje się, że odpowiedź jest dość łatwa: to egoizm człowieka, jego pycha i brak pokory powodują, że świat jest taki, a nie inny. Dążenie do zajmowania pierwszych miejsc, do uznania, zyskania poklasku tłumów za wszelką cenę – to niskie zachowania człowieka, które wiodą do poniżenia, a czasem nawet upodlenia drugiego człowieka.
 
Jak być powinno? Co radzi Chrystus? Do czego człowiek powinien się odwoływać, by być naprawdę wielkim? „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). Gdyby każdy z nas miał nieco więcej pokory niż ma… Młody adwokat urządził sobie wspaniałą kancelarię. Kropką nad „i” miał być luksusowy telefon na biurku. Sekretarka zameldowała pierwszego klienta. Adwokat – dla zasady – każe mu czekać kwadrans, a potem zgrywając się na ważniaka, gdy otworzyły się drzwi, podnosi słuchaw­kę i pozoruje rozmowę z ważną osobistością. Klient jest rzeczywiście zaszokowany. Co pan sobie życzy? – wymamrotał sługa prawa. Ja… Ja… jestem monterem i chciałem podłą­czyć telefon (Kazimierz Wójtowicz, Opowiastki). 

Niezbyt modne zachowanie
 
Ten prosty przykład pokazuje jak brak pokory może być powodem śmieszności. Wiadomo jednakże, że poważniejsze sytuacje generują o wiele większe kłopoty. Chrystus swoim życiem pokazał jak być pokornym, aż po śmierć. Wobec zadających Mu cierpienie, poniżających Go pozostał milczący. Był świadom celu swej ziemskiej misji, wiedząc równocześnie kim jest. Tę cechę, którą każdy z nas winien w sobie wypracowywać w jednym zdaniu doskonale ujął Dag Hammarskjöld: „Być pokornym i dumnym w duchu wiary znaczy: przeżywać to, że wobec Boga jestem niczym, ale Bóg jest we mnie”. Być pokornym – to dziś niezbyt modne zachowanie. Chrześcijanin jednak dostrzega wiele dobrych skutków pokory. Wydaje się, że ta szlachetna cecha jest podłożem miłości – naczelnej zasady życia każdego ucznia Chrystusa. Pokornemu po prostu łatwiej kochać. 

Miejmy w sobie pokorę
 
Pyszny nie jest zdolny do miłowania – taki kocha jedynie siebie. Jakże potrzeba pokory we współczesnym świecie – rządzącym, przełożonym, pracodawcom, ale również małżonkom, kapłanom, każdemu człowiekowi. Weźmy na przykład rodzinę. Wyobraźmy sobie, że każdy chce zajmować w niej pierwsze miejsce, nikt nie umie ustąpić, wszyscy jej członkowie patrzą wyłącznie na koniec własnego nosa… Czyż taka rodzina może egzystować choćby jeden dzień? Dobrze, że są rodziny, w których pokora to podstawowa zasada współistnienia. Miejmy w sobie pokorę, unikajmy pokazywania swej wyższości, bądźmy jak Jezus, który dzięki pokorze ukazał sposób miłowania aż po krzyż.
 
ks. Piotr Winkler 
 
Zobacz także
ks. Jan Sochoń
Kiedy Jezus proponuje, żebyśmy nie odpowiadali złem na zło, żebyśmy się starali akceptować nawet swoich wrogów, przedstawia się jako „kamień obrazy” właśnie, jako radykalny gorszyciel, jako ktoś, kto stawia utopijne wymagania, których nie sposób zrealizować. On robi właściwie wszystko, żebyśmy Go uznawali za skandalistę. Już zresztą samo przyjęcie tego, że Jezus jest Bogiem i człowiekiem zarazem, wywołuje sprzeciw. Narodzenie w Betlejem to przecież największy skandal.
 
Jerzy Szyran OFMConv
Początki każdego istnienia ludzkiego Bóg powierzył kobiecie, nie wyłączając z tej reguły nawet swego Syna, którego początki zostały złożone w dłonie Najświętszej Dziewicy. Na początku kobieta pochodziła z ciała mężczyzny, lecz potem role się odwróciły i to mężczyzna jest całkowicie uzależniony od łona kobiety. To zawierzenie losów ludzkości kobiecie stanowi o jej szczególnym powołaniu i misji, jaką ma ona do spełnienia.  
 
ks. Krzysztof Grzywocz

Fenomen snów nie jest tematem jedynym czy centralnym w chrześcijańskiej duchowości; jest jednym z zagadnień, jednym z wielu wątków. W Piśmie Świętym człowiek zostaje porównany do harfy, na której gra Bogu i bliźniemu swoje pieśni (por. Ps 43, 5). Harfa symbolizuje tu osobę, która – podobnie jak ten szlachetny instrument – rozróżnia w sobie wiele „strun”. Nasze ciało, uczucia, rozum, wyobraźnia, potrzeby, sny są niczym struny darowanego instrumentu, dzięki któremu możemy się komunikować z Bogiem i człowiekiem. Na tych samych strunach również Bóg i drugi człowiek może zagrać dla nas swoją pieśń.

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm