logo
Sobota, 27 lutego 2021 r.
imieniny:
Gabrieli, Liwii, Leonarda, Anastazji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Popularność buddyjskich guru
materiał własny
 


Popularność buddyjskich guru

Hinduscy i buddyjscy duchowni, tzw. guru, są u nas bardzo popularni. Na czym polega ich popularność?

Buddyzm pociąga dziś wielu Amerykanów, Kanadyjczyków i Europejczyków nie tyle jako religia, ile szkoła, jako metoda koncentracji, wewnętrznego skupienia, medytacji, a zwłaszcza równowagi psychicznej, której człowiek współczesny tak bardzo potrzebuje. Joga i buddyjski sposób medytacji przenikają nawet do kręgów chrześcijańskich.

Podkreślam, że nie chodzi o jakąś prawdę religijną buddyzmu, ale o metodę. Opieramy się tu na zasadzie, że wszystkie dobra kulturowe są wspólne. Słynny trapista amerykański Tomasz Merton udał się na Daleki Wschód właśnie w tym celu, aby studiować duchowość buddyjska, w tym przede wszystkim metodę modlitwy i rozmyślania. Nasuwa mi się polskie przysłowie: "Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie". Otóż dzięki zakonom Kościół katolicki wypracował wspaniałe metody życia wewnętrznego. Z utratą wiary ludzie Zachodu często tracą zaufanie do wszystkiego, co chrześcijańskie, i stąd chyba ta popularność buddyjskich guru na Zachodzie, zwłaszcza wśród młodzieży.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
ks. Roman Pindel
Nie ulega wątpliwości, że autorzy Starego Testamentu nie są stoikami, którzy by byli obojętni na cierpienie związane z chorobą i śmiercią. Jeżeli zdrowie i długie życie są oznaką błogosławieństwa Bożego i należy o nie prosić, to choroba i cierpienie są tym, przed czym człowiek się broni ludzkimi środkami i odwołaniem się do Boga. Niektóre psalmy są zapisem modlitwy człowieka doświadczonego cierpieniem i wołającego do Boga o wyzwolenie: Panie, mój Boże, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił...
 
ks. Roman Pindel
Wyznanie wiary nazywa Boga "Stworzycielem nieba i ziemi". Jak należy rozumieć wyrażenie "niebo i ziemia"?
 
ks. Marek Dziewiecki
Ilekroć rozmawiam z ateistami, to za każdym razem dziwię się temu, iż żaden z nich nie wyciąga wniosków z historii ateizmu. Moi rozmówcy potwierdzają swoją postawą i swoim sposobem prowadzenia dyskusji to, że stali się więźniami własnego systemu wierzeń. Ateiści nie reagują na najbardziej nawet oczywiste argumenty, które wykazują irracjonalność przyjętego przez nich systemu przekonań...
 
 
___________________
 
 reklama