Dusza dziecka

Maryja kocha dusze pełne prostoty, ponieważ odbijają w Jej przenikliwych i jasnych oczach nieskończoną prostotę Boga i niewypowiedzianą dobroć Jezusa, który pragnąc czynić te dusze podobnymi sobie, zachował lub uwolnił je od wszystkiego co mogło obciążyć je lub zaciemnić. Czyż Ona nie dostrzega w nich cnoty, w której można by było zsumować całą Jej świętość? Maryja była prosta w swoich myślach, w swoich uczuciach, w działaniu. Jezus był dla Niej wszystkim. Patrzeć na Niego, kochać Go, służyć Mu i naśladować, to było całe Jej życie, bez zastanawiania się nad samą sobą. Jakiekolwiek mogły być próby wewnętrzne lub zewnętrzne, jakie Mądrość wcielona Jej ofiarowywała, Ona mówiła "tak" zawsze "tak", i powierzała się woli boskiej.

Dusza Maryi była, w pełni znaczenia ewangelicznego tego wyrażenia, duszą dziecka. Dlatego właśnie jest Królową Świętych: "Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" (Mk 10, 15). Książę apostołów nakłania do tego, by naśladować tę doskonałą prostotę naszej boskiej Matki: "jak niedawno narodzone niemowlęta" (1 P 2, 2).

L. M. Baudin
 

teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com