logo
Poniedziałek, 19 sierpnia 2019 r.
imieniny:

Emilii, Julinana, Konstancji, Jana, Bolesława – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Krzysztof Pawlina
Portret dzisiejszej młodzieży
Kwartalnik Homo Dei
 
fot. Kyle Smith | Unsplash (cc)


Wprowadzenie
Nie ma dziś jednoznacznej opinii o młodzieży. Jedni widzą w niej samo dobro, nadzieję i piękno, drudzy młodych krytykują, obwiniają, a niekiedy wręcz z rezygnacją machają na nich ręką. Jaka jest zatem polska młodzież?
 
Spróbujmy naszkicować jej portret. Portret ma to do siebie, że chwyta konkretny moment życia, odzwierciedla rzeczywistość danej chwili taką, jak ona teraz wygląda. W tym przypadku owo „teraz” uchwycone zostało okiem socjologa. Wszystko z czasem może się zmienić, ale portret pozostaje. 
 
Pod koniec 2016 r. Fundacja Centrum Badań Opinii Społecznej zrobiła badania na temat młodzieży, opierając się na ogólnopolskiej losowej próbie 82 dziennych szkół ponadgimnazjalnych: liceów, techników i zasadniczych szkół zawodowych. Wyniki tych badań posłużą do stworzenia niniejszego portretu dzisiejszej młodzieży. 
 
Religijność młodzieży
Zmienia się religijność młodzieży. Wyniki badań wskazują na mniejsze religijne zaangażowanie młodych ludzi, a przynajmniej przeobrażanie się jego charakteru. Spada odsetek uczniów określających się jako wierzący, coraz rzadsze jest także uczestnictwo młodzieży w praktykach religijnych. Obecnie nieco powyżej dwóch trzecich uczniów ostatnich klas ponadgimnazjalnych (69%) uważa się za osoby wierzące, w tym 9% za głęboko wierzące. Prawie jedna piąta (18%) określa swoją postawę wiary religijnej jako niezdecydowanie, a co ósmy badany (13%) deklaruje brak wiary. 
 
Od połowy lat dziewięćdziesiątych odsetek wierzących wśród młodzieży spada. W 1996 r. jako wierzący deklarowało się 80% młodych ludzi, w tym 6% jako głęboko wierzący. W 2003 roku było 78% wierzących, w tym 8% głęboko wierzących. Podobną tendencję zaobserwowano w 2013 roku – 71% wierzących, w tym 6% głęboko wierzących.
 
Pojawił się też jeszcze inny trend: wzrost liczebności młodzieży niezdecydowanej. W 1996 roku niezdecydowanych było 14%, a w 2016 roku 18%.
 
Jako niewierzący w 1996 roku deklarowało się 5%, a w 2013 roku już 10%, zaś w 2016 roku 13%.
 
Zazwyczaj wysokim stopniem wiary religijnej wyróżniali się mieszkańcy wsi, dziewczęta, uczniowie techników i szkół zawodowych. Obecne badania socjologiczne ukazują pewną zmianę. Otóż następuje wyrównanie się poziomu religijnego wśród młodych ludzi należących do różnych grup społeczno-demograficznych.
 
Gdy staramy się poznać wiarę młodych, na usta ciśnie się nam pytanie: a w co oni tak naprawdę wierzą?
 
Największa część – około dwóch na pięciu badanych (42%) – wierzy w Boga [1] i nie ma wątpliwości co do Jego istnienia. Jedna czwarta (26%) wprawdzie wierzy w Boga, ale miewa wątpliwości. Blisko co dziesiąty (9%) twierdzi, że czasem wydaje mu się, że wierzy, a czasem, że nie wierzy w Boga. Podobny odsetek reprezentuje postawę agnostyczną. Najmniejsza grupa badanych uczniów zdecydowanie nie wierzy (8%) lub wierzy w jakiegoś rodzaju nieosobowe siły wyższe (7%) [2]. Te deklaracje nie odbiegają znacząco od wyników z 2013 roku.
 
Praktyki religijne
Od połowy lat dziewięćdziesiątych obserwuje się stopniowy spadek poziomu uczestnictwa młodzieży w Mszach Świętych, nabożeństwach i innego rodzaju wydarzeniach religijnych. Obecnie co najmniej raz w tygodniu uczestniczy w nich 40% badanych uczniów. Dwadzieścia lat temu było to 62%. W praktykach religijnych nigdy nie bierze udziału 29% młodych ludzi, a 21% robi to kilka razy w roku.
 
Zasadniczo istnieje wyraźny związek między deklarowaną postawą wobec wiary a udziałem w praktykach religijnych. Osoby praktykujące określają się też częściej jako wierzące. Pojawiło się jednak pewne zjawisko, które można określić mianem „wiary bez praktyki”. Są bowiem osoby, które deklarują się jako głęboko wierzące, ale nie uczestniczą w praktykach religijnych (10%).
 
Kolejną nowością, którą ukazują badania, jest fakt spadku religijności dziewcząt. One zawsze odznaczały się większą gorliwością zarówno w autodeklaracji wiary, jaki i w praktykach. Obecnie brak zaangażowania w praktyki religijne deklaruje 28% dziewcząt; w 2013 roku było to 19%. 
 
Pewne zmiany religijności zachodzą również w przypadku młodzieży mieszkającej w większych miastach i na wsi. Otóż młodzi z większych aglomeracji częściej określają się jako niewierzący, natomiast młodzież żyjąca na wsi coraz częściej zaniedbuje praktyki religijne. W ciągu ostatnich trzech lat odsetek osób nigdy w nich nie uczestniczących wzrósł na wsi z 17% do 24% [3].
 
Obecnie na lekcje religii uczęszcza 75% uczniów ostatnich klas ponadgimnazjalnych. To niemało, choć poziom ten jest niższy niż w roku 2013 (89%), różnica wynosi więc 14 punktów procentowych. Największy spadek odsetka uczniów uczestniczących w lekcjach religii odnotowano w liceach ogólnokształcących – 17 punktów procentowych w stosunku do 2013 roku. Lepsza sytuacja jest w technikach, gdzie spadek ten wynosi 13 punktów procentowych. Poziom uczestnictwa w lekcjach religii wiąże się ściśle z miejscem zamieszkania. Młodzi mieszkający na wsi chodzą na religię niemal powszechnie (85%). Współczynnik ten obniża się natomiast wraz z wielkością miasta, osiągając wartość poniżej 50% w największych ośrodkach. Dwie piąte młodzieży (40%) uważa, że lekcje religii są ciekawe, i deklaruje, że chodzi na nie z ochotą. Opinie krytyczne – że lekcje religii są nudne i nic ważnego się na nich nie dzieje – podziela co piąty uczeń (22%). Pozostali (38%) uważają, że lekcje religii niczym się nie wyróżniają – są jak każda inna lekcja.
 
Omawiając religijność młodego pokolenia Polaków, warto wziąć pod uwagę jeszcze jedno zjawisko. Dotyczy ono rodziców. Zmniejsza się bowiem odsetek młodzieży deklarującej, że rodzice wymagają od nich chodzenia do kościoła. Zmiany na tym polu są poważne. W porównaniu z rokiem 2013 wyniosły one 9, z rokiem 2008 – 19, a z 1998 – aż 22 punkty procentowe [4]. W kwestiach wiary coś się zatem zmienia nie tylko u młodych ludzi, lecz także w ich domach. Prawdopodobnie zmieniają się postawy i poglądy rodziców albo stawiają oni coraz mniejsze wymagania w kwestii wiary wobec swoich dzieci.
 
Niemniej na kwestię religijności młodego pokolenia trzeba spojrzeć w szerszym kontekście.
 
Rodzina i szkoła w opinii młodzieży
Rodzina ponownie staje się bardzo ważnym środowiskiem dla młodych ludzi. Można pokusić się o stwierdzenie, że po okresie odwrotu od niej następuje teraz powrót do rodzinnych wartości. 
 
Zdecydowana większość badanych uczniów mieszka z obojgiem rodziców (75%); w rodzinach niepełnych wychowuje się 18% młodych ludzi, przy czym prawie wszyscy z nich mieszkają jedynie z matką (15%), z ojcem tylko 3%. Nieliczni uczniowie mieszkają z kimś z dalszej rodziny, np. z babcią (2%). W ostatnich latach maleje jednak odsetek uczniów wychowujących się z obojgiem rodziców, bowiem w 2003 roku młodzi ludzie mający pełną rodzinę stanowili 82%. 
 
Z sytuacją rodzinną wiąże się religijność uczniów: mieszkanie z obojgiem rodziców sprzyja regularnym praktykom religijnym. 
 
Jednym z istotnych zjawisk społecznych mających wpływ na sytuację rodzinną i wychowawczą dzieci i młodzieży w Polsce jest migracja zarobkowa. Ogółem więcej niż co szósty ankietowany (17%) miał osobiste doświadczenie związane z wyjazdem zarobkowym za granicę przynajmniej jednego z rodziców. Z reguły do pracy za granicą wyjeżdżają ojcowie, rzadziej matki.
 
Dom jest miejscem, gdzie szuka się bezpieczeństwa, oparcia, autorytetu. Grupa rówieśnicza kształtuje natomiast wzory zachowania, stylu bycia, sposoby spędzania wolnego czasu, jest miejscem rozwijania zainteresowań. Poglądy te znajdowały potwierdzenie w dotychczasowych wynikach badań, obecnie jednak nie są już w stu procentach prawdziwe. Ostatnie analizy pokazują z jednej strony spadek roli grupy rówieśniczej w życiu młodych ludzi, z drugiej zaś wzrost znaczenia rodziców jako autorytetów. Rówieśnicy nie tylko rzadziej niż w latach ubiegłych pełnią rolę autorytetów, lecz także rzadziej należą do grona osób, z którymi młodzi ludzie chętnie spędzają wolny czas. 
 
Autorytetami dla młodzieży, a więc osobami, o które uczniowie zabiegają, są najczęściej rodzice. Matka ma tu miejsce szczególne: 59% młodzieży uważa za autorytet właśnie ją, mniej (47%) ojca. Zdecydowanie rzadziej tę rolę pełnią rodzeństwo i znajomi. Również przede wszystkim matka jest dla młodych ludzi (60%) źródłem wsparcia; po pomoc w trudnych chwilach tylko 29% ankietowanych zwróciłoby się do ojca. Porównywalnie często jak ojca uczniowie wymieniali w tym kontekście przyjaciół (34%) oraz sympatię (27%).
 
O czym rozmawiają młodzi ludzie ze swoimi rodzicami? Przede wszystkim o szkole i nauce oraz o planach na przyszłość. Rzadziej tematem rozmów są problemy osobiste i kwestie polityczne. Najrzadziej zaś rozmawia się o sprawach intymnych. Na wszystkie tematy młodzi zdecydowanie częściej rozmawiają z matką niż z ojcem.
 
Powoli maleje rodzicielski nacisk na kontynuowanie przez młodzież edukacji po ukończeniu szkoły ponadgimnazjalnej. Obecnie 75% uczniów informuje, że ich rodzicom zależy na tym, aby kontynuowali naukę po ukończeniu szkoły. W 2003 roku takich informacji było 88% [5]
 
Obok rodziny ważną funkcję w procesie wychowawczym pełni szkoła. Pytając młodych ludzi o klimat w niej panujący, można stwierdzić, że z tym bywa różnie. Często zależy to od typu szkoły i miejscowości. Jednak większość uczniów ma nauczycieli, których ceni i lubi. Oczywiście, że szkoła jest częściej miejscem stresu niż satysfakcji, jednak ostatnie badania pokazują, że uczniowie coraz częściej czują się doceniani i czerpią więcej satysfakcji z edukacji. 
 
W szkołach zdarzają się różnego rodzaju formy przemocy. Co trzeci uczeń stwierdza, że tego doświadczył. Przemoc psychiczna wydaje się najczęstszą formą spotykaną w szkołach – mówi o niej 21% uczniów. Wzrasta inna forma przemocy – cyberprzemoc: 13% uczniów stwierdza, że dotknęło ich tego rodzaju doświadczenie. Cyberprzemoc dotyka również nauczycieli. Jak twierdzi 28% ankietowanych, w ich szkołach zdarzyło się, iż uczniowie zamieścili materiały ośmieszające lub kompromitujące nauczycieli.
 
Szkoła nie jest też wolna od problemu używek. Większość dostrzega na jej terenie zjawisko palenia papierosów i picia alkoholu, a prawie jedna czwarta uczniów mówi o obecności zarówno tych dwóch używek, jak i narkotyków. Ostatnie badania wskazują jednak na obniżenie się o kilka punktów procentowych spożywania alkoholu w szkole. Gorzej jest z paleniem papierosów: 68% badanych twierdzi, że zdarza się to bardzo często. Wskaźniki dotyczące zażywania narkotyków utrzymują się na poziomie z 2013 roku. Obecnie 35% badanych stwierdza, że zażywanie narkotyków przez uczniów na terenie szkoły zdarza się, w tym 11%, że ma to miejsce często lub bardzo często. Od 2003 roku konsumpcja narkotyków określana jako zjawisko częste lub bardzo częste oscyluje na poziomie 11–12% [6].
 
Cele życiowe młodzieży
Młodzi ludzie mają swoje marzenia, plany i aspiracje. Pomimo różnorodnych zmian w naszym kraju dążenia młodzieży pozostają prawie ciągle te same. Ich lista kształtuje się od wielu lat bardzo podobnie. Najważniejsza dla młodych ludzi jest miłość i przyjaźń (48%) oraz udane życie rodzinne (42%). Na kolejnym miejscu znalazł się zawodowy wymiar egzystencji. Dwie piąte badanych (40%) jako cel wyznacza sobie zdobycie ciekawej pracy zgodnie z zainteresowaniami, a jedna trzecia (34%) aspiruje do osiągnięcia wysokiej pozycji zawodowej. Innymi ważnymi celami życiowymi uczniów są satysfakcjonująca sytuacja materialna (28%) oraz spokojne życie bez kłopotów i konfliktów (27%).
 
Znacznie mniejszej grupie młodzieży zależy na życiu barwnym, pełnym rozrywek, bogatym pod względem towarzyskim (17%). Mniej jest też młodych ludzi, którzy chcieliby być użyteczni dla innych.
 
Na uwagę zasługuje fakt, że nieco rzadziej w porównaniu z ubiegłymi latami jako cel życiowy młodzi ludzie wymieniają udane życie rodzinne, w tym posiadanie dzieci. Kategoria ta znajduje się wprawdzie na drugim miejscu wśród najczęściej wymienianych celów, ale jej znaczenie słabnie.
 
Jeśli chodzi o ambicje edukacyjne, to niemal trzy piąte (57%) planuje podjąć studia. Połowa z nich chciałaby połączyć studia z pracą. Szczególnie preferowane obszary, w których uczniowie chcieliby podjąć studia, to nauki społeczne (27%) oraz techniczne (22%). W trzeciej kolejności wskazali nauki o zdrowiu i kulturze fizycznej (15%). 
 
W ostatnich trzech latach wyraźnie zmieniło się podejście młodzieży do rynku pracy i oceny własnych szans zawodowych. Ponad połowa badanych (52%) uważa, że obecnie najważniejsze w poszukiwaniu pracy są inteligencja i zdolności. Nieco mniejsze znaczenie w tym względzie przypisują posiadaniu znajomości i „układów”. Ważna, zdaniem młodych, jest też znajomość języków obcych (48%). Kolejnym istotnym czynnikiem w poszukiwaniu pracy jest wyuczenie się zawodu (45%). Znacznie niżej w hierarchii czynników decydujących o znalezieniu pracy plasują się odwaga i przedsiębiorczość (25%) oraz szczęście i przypadek (14%). 
 
Od 2013 roku wyraźnie zmalał lęk młodych przed bezrobociem. Ponad dwukrotnie (z 26% do 11%) ubyło tych, którzy bardzo obawiają się tego, że nie znajdą pracy. Podwoiła się natomiast (z 10% do 21%) liczba nie mających żadnych wątpliwości co do tego, że zostaną zatrudnieni. Wyraźnie wzrosła wiara młodych w to, że znalezienie pracy zależy od indywidualnych zdolności i kwalifikacji. Młodzi ludzie coraz częściej biorą także pod uwagę ewentualność założenia własnej firmy. 30% młodzieży rozważa wyjazd z kraju w przypadku nieznalezienia odpowiedniej pracy. Jest to spadek o 3 punkty procentowe w porównaniu do 2013 roku [7]
 
W wymiarze społecznym młodzi ludzie niezmiennie pozostają nieufni. Tylko co ósmy badany jest przekonany, że większości ludzi można zaufać. Ponad trzy czwarte wyznaje zasadę zachowania daleko idącej ostrożności w stosunkach z innymi. Utrzymuje się również wśród młodzieży wysoki poziom indywidualizmu. O ile pod koniec lat dziewięćdziesiątych nastawienie prospołeczne dominowało nad indywidualistycznym, o tyle obecnie indywidualizm akcentowany jest dwukrotnie częściej niż współpraca z innymi. 
 
Polityka raczej nigdy nie znajdowała się w centrum zainteresowania młodzieży. Młodzi ludzie zazwyczaj dystansowali się od władzy i polityki. Podobnie jest i obecnie. Młodzież kończąca edukację w szkołach ponadgimnazjalnych określa swoje zainteresowanie polityką jako średnie. 36% badanych śledzi jedynie najważniejsze wydarzenia polityczne. Zdecydowaną mniejszość nadal stanowią uczniowie twierdzący, że uważnie obserwują scenę polityczną (17%). W porównaniu z 2013 rokiem jest to wzrost o 6 punktów procentowych. Mimo zmniejszenia się grupy deklarujących, że polityka praktycznie ich nie interesuje, to stanowią oni niemal jedną czwartą ogółu badanych (23%). Zmieniają się też deklaracje dotyczące poglądów politycznych. O ile w 2013 roku blisko trzy czwarte (72%) uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych nie potrafiło sprecyzować swoich poglądów politycznych, to obecnie dotyczy to mniej niż dwóch trzecich (64%). Od 2013 roku zwiększyła się grupa badanych deklarujących prawicowe poglądy polityczne (z 14% do 20%). Obecnie jest ich niemal tyle samo co w roku 1996. 
 
Młodzi zasadniczo nie są zachwyceni funkcjonowaniem demokracji w Polsce. Oceniają ją raczej źle. W porównaniu z rokiem 2013 zwiększył się jednak odsetek ocen pozytywnych (z 16% do 23%), a zmniejszył negatywnych (z 70% do 56%). Podobnie jest z postrzeganiem i oceną partii politycznych i polityków. Wystawiane im oceny są przeważnie złe, choć krytycyzm jest wyraźnie rzadszy niż w poprzednich latach. Poprawił się nieco osąd sytuacji w Polsce. W porównaniu z 2013 rokiem jest więcej opinii, że zmierza ona w dobrym kierunku.
 
Jeśli chodzi o Unię Europejską, to uczniowie ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych są mniej „euroentuzjastyczni” niż ogół dorosłej populacji [8].
 
Zainteresowania i aktywności młodzieży 
Młodzież ceni sobie czas wolny. Najwięcej tego czasu spędza na spotkaniach z przyjaciółmi i znajomymi (85%). Sporą jego część przeznacza też na aktywność rozrywkową, głównie na wyjście do dyskoteki czy jakiegoś klubu (22%). Jednak w ostatnich trzech latach miłośników tego typu rozrywek ubyło. Ponad jedna trzecia badanych (35%) najchętniej przeznacza wolny czas na uprawianie sportu. Około jedna czwarta uczniów lubi spędzać czas na grach komputerowych (26%) i na surfowaniu w internecie (23%). W porównaniu do 2013 roku nieco mniej uczniów swój wolny czas spędza z książką (17%) lub przed telewizorem (16%). „Nicnierobienie” – spanie, leżenie – to preferowana forma spędzania wolnego czasu ponad jednej czwartej młodzieży (27%), i jest to nieznacznie więcej niż kilka lat temu [9]
 
Internet jest dla młodzieży czymś powszechnym. Niemal wszyscy badani (99%) mają do niego dostęp w domu. Uczniowie spędzają w sieci przeciętnie cztery godziny na dobę; to o godzinę dłużej niż w latach ubiegłych. Uczniowie najczęściej wykorzystują internet do kontaktowania się ze znajomymi (77%) i słuchania muzyki (73%). Mniej więcej połowa badanych przeznacza znaczną część swojego czasu online na oglądanie filmów i seriali (51%). 49% używa komputera w celu wyszukania informacji potrzebnych do szkoły czy do nauki, do przeglądania treści związanych z zainteresowaniami – 45%. Niemal jedna trzecia badanych spędza przeważnie ten czas w sklepach internetowych (30%) [10]
 
Generalnie rzecz ujmując, można powiedzieć, że trzy czwarte uczniów to typowi internauci. W przypadku jednej piątej korzystanie z sieci generuje problemy związane z jej nadużywaniem, natomiast czterech na stu przejawia symptomy uzależnienia. 
 
Dwie trzecie uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych (67%) deklaruje, że zna przynajmniej jeden język obcy w takim stopniu, by porozumieć się z obcokrajowcem. Jest to wskaźnik wyższy niż trzy lata temu i ogólnie najwyższy w ostatnich dwudziestu latach. Komunikatywna znajomość języka obcego dotyczy w ogromnej większości języka angielskiego. Porozmawiać z obcokrajowcem umiałoby w tym języku ponad dziewięciu na dziesięciu respondentów (93%). Niemiecki zna w takim stopniu zaledwie 16% badanych; jest to mniej niż w latach ubiegłych. Jeszcze gorzej sprawa się przedstawia z językiem francuskim. Zyskał natomiast na popularności hiszpański, którego znajomość deklaruje 5% uczniów [11].
 
Jeśli zaś chodzi o przynależność młodzieży do grup, stowarzyszeń i organizacji, można stwierdzić, że odsetek ten jest względnie stabilny w ostatnich kilku latach. Co trzeci badany należy do jakieś grupy (33%). Najwięcej uczniów należy do różnych organizacji, związków oraz stowarzyszeń sportowych i klubów kibica (17%). Na drugim miejscu plasują się kluby kulturalne i hobbystyczne (9%). Trzecie miejsce zajmują organizacje i stowarzyszenia związane z działalnością społeczną (6%). W porównaniu z poprzednią dekadą mniejsza jest skala członkostwa w organizacjach i stowarzyszeniach religijnych: deklaruje je obecnie 5% badanych [12]
 
Udział młodzieży w zajęciach pozaszkolnych specjalnie się nie zmienił w ostatnich latach. 51% uczęszcza na korepetycje z jakiegoś przedmiotu nauczanego w szkole. 41% uczy się poza szkołą języka obcego, uczestniczy w kursie prawa jazdy lub w zajęciach sportowych. Popularność tych zajęć jest nie tylko większa niż w poprzednich badaniach, lecz także największa w ostatnim dwudziestoleciu. Blisko jedna czwarta uczniów (23%) chodzi na kursy przygotowujące na studia. Od 2010 roku odsetek ten jest niższy niż w latach wcześniejszych, co wynika prawdopodobnie z faktu, że konkurencja o miejsce na wyższych uczelniach nie jest już tak duża jak wówczas. Nieco częstszy niż w przeszłości jest udział w zajęciach artystycznych i informatycznych: deklaruje go niemal jedna piąta uczniów [13]
 
 
Zamazany portret młodzieży
Mówiąc o młodzieży i jej ambicjach, trzeba mieć na uwadze, że jest to grupa dość różnorodna, i aby móc coś o młodych ludziach powiedzieć, warto usłyszeć, co oni sami mówią o sobie, zwłaszcza jakiego języka używają. Badacze z firmy IQS, opracowujący regularne raporty o kondycji młodzieży, podzielili tę grupę na pięć tzw. plemion. 
 
Największa grupa (ok. 30%) to Ziomki. Dla nich bardzo ważny jest modny wygląd. Wolny czas spędzają w galeriach handlowych i na Instagramie, żeby wiedzieć, co się aktualnie nosi. Kochają kupować. „Mają parcie” na imprezę. Mówią: „Mamy prawo do przyjemności i fajnego życia”. Jednocześnie częściej niż inni obawiają się, że sobie w świecie nie poradzą, i bardzo boją się przyszłości.
 
Druga grupa to Domisie (23%). Są tradycjonalistyczni i konserwatywni. Szukają ładu i stabilności. Uważają, że przysięga małżeńska powinna być nierozerwalna. Dla nich bardzo istotne będą miłość, związek, rodzina, przyjaciele, czyli aby być ważnym dla innych. Chętnie zostaną w domu rodzinnym z wytartą sofą, a nawet dołożą się do budżetu rodziców.
 
Trzecie plemię to Lajfhakerzy (19%). To grupa „młodych wilczków”. Są często singlami i mają bardzo wysokie poczucie własnej wartości. Są optymistyczni i sprawczy. Wierzą, że zrobią kariery. Kasę wydają przede wszystkim na siebie. I siebie traktują jako markę – perfekcyjnie zarządzają swoim wizerunkiem. Gdy się ich ogląda na Facebooku (a częściej na Instagramie), to ma się wrażenie, że są to „megabogate”, „bananowe” dzieci. Fotografują się w podróżach zagranicznych, w knajpach itd. A potem wchodzisz do ich domu, a tam meblościanka. Chodzi im bowiem o to, żeby żyć takim „lepszym” życiem w przyszłości.
 
Czwarta grupa to Regreci (16%). Są to najczęściej pracujący biedacy. Ich hasłem jest „Polska w ruinie”. Myślą antysystemowo i antykorporacyjnie. Są permanentnie niezadowoleni. Połowa z nich uważa, że będzie im się żyło gorzej niż ich rodzicom. Niemal 70% martwi się, co będzie jutro. A 60% mówi, że nie stać ich na podstawowe rzeczy. Wejście w dorosłość jest dla nich bardzo bolesne.
 
Piąte plemię to Hipsterzy. To najmniej liczna grupa (12%), ale w mediach jest ich pełno. To tzw. warszawka – prawdziwie „bananowe” dzieci z bogatych domów. Ponieważ dostają od rodziców dwa razy więcej kasy niż reszta młodych, łatwo im mówić, że pieniądze się nie liczą, że ważna jest kreatywność i talent. Są „obywatelami świata”. Chcą eksplorować i odkrywać. To jest jedyna grupa, która nie ma nacjonalistycznych przekonań ani patriotycznych ciągot. Są bardziej tolerancyjni. Lubią bawić się ciałem, stylem. Gardzą mainstreamowymi markami, uważając je za „kod zwykłości” i przejaw braku indywidualizmu [14].
 
Czy coś ich wszystkich łączy? 
 
87% młodych uważa, że świat jest niesprawiedliwy. Mają poczucie, że żyją w czasach „wielkiej ściemy” – w świecie skonstruowanym przez ściemniających polityków, ściemniające instytucje, ściemniające przedsiębiorstwa i ściemniające media. Rzeczywistość wydaje się im całkowicie (albo przynajmniej w znacznym stopniu) zakłamana. 
 
To ogólnie panujące poczucie „ściemy” to efekt ich rozczarowań. Mieli skończyć studia, nauczyć się języków, pracować w Londynie, jeździć na imprezy do Berlina. W tej narracji byli zanurzeni. A okazało się, że studia są słabe, mało rozwijające, a już na pewno nie gwarantują zatrudnienia. Chcieliby zdobyć doświadczenie, ale trzeba iść na staż – bez wynagrodzenia, a nie każdego stać, żeby pracować za darmo. 
 
Podsumowanie
Narzędzia socjologa nie sięgają tajemnicy ludzkiego serca. Co więcej, młodzi ludzie żyją w epoce wielkich zmian, a nawet, jak mówi papież Franciszek, w sytuacji wręcz zmiany epoki. Dlatego ostrożność w ferowaniu wyroków jest tu bardzo wskazana. Niemniej o dzisiejszych młodych możemy powiedzieć przynajmniej tyle: 
 
- są znudzeni już na samym początku swojego życia;
- są zdolni, ale rozpraszają swoją energię;
- to sprawni profesjonaliści, ale dziecinnie bezradni w zakresie życiowej mądrości;
- komunikują się z całym światem, ale są niezdolni do kontaktu z samymi sobą;
- łowcy pojedynczych wrażeń, nie potrafiący jednak uchwycić całości;
- dzieci Boże i dzieci świata;
- nadzieja Kościoła, ale i nadzieja rynków, widzących w nich lojalnych konsumentów.
 
ks. Krzysztof Pawlina
Homo Dei 3/2018
_________________________________
Przypisy:

[1] Nasuwa się jednak pytanie, ile wspólnego ma ten Bóg z Bogiem chrześcijan (przyp. red.).
[2]  A. Głowacki, Religijność młodzieży, w: Młodzież 2016, red. M. Grabowska i M. Gwiazda, Warszawa 2017, s. 143-153.
[3] Tamże.
[4] Tamże, s. 154–160.
[5] B. Roguska, Dom rodzinny, rodzice i rówieśnicy w opiniach młodego pokolenia Polaków, w: Młodzież 2016, dz. cyt., s. 19–28.
[6] J. Kulka, Szkolne relacje, w: Młodzież 2016, dz. cyt., s. 39–60.
[7] R. Boguszewski, Aspiracje, dążenia i plany życiowe młodzieży, w: Młodzież 2016, dz. cyt., s. 65–87.
[8] B. Badora, M. Herrman, Młodzież o polityce, demokracji i gospodarce, w: Młodzież 2016, dz. cyt., s. 91–130.
[9] M. Feliksiak, Zainteresowania i aktywność, w: Młodzież 2016, dz. cyt., s. 186–189.
[10] Tamże, s. 190–202.
[11] Tamże, s. 184–186.
[12] Tamże, s. 178–190.
[13] Tamże, s. 181–185.
[14] A. M. Szutowicz, Świat Młodych. Raport przeprowadzony przez firmę IQS 2013 (2016), w: http://www.raportybadawcze.pl/index.php?option=com_content&view=article&id =27:wiat-m-odych-3&catid=2:raporty. 
 
Zobacz także
ks. Stanisław Dźwil
Bez Ducha Świętego nie byłoby Kościoła ani życia chrześcijańskiego, nie byłoby nas chrześcijan... księży, zakonników i zakonnic, misjonarzy, małżonków, osób bezżennych zaangażowanych w życie Kościoła... Bez Ducha Świętego nie byłoby świata ani ludzi. 

O Duchu Świętym z ks. Tadeuszem Marcinkowskim, ojcem duchownym w Wyższym Seminarium Duchownym Metropolii Warmińskiej w Olsztynie i egzorcystą diecezjalnym, rozmawia ks. Stanisław Dźwil.
 
Jan Duda
Ja myślę, że Boga głosi się przede wszystkim swoją własną postawą. Żadne kazania nie pomogą, jeżeli sami nie będziemy świadczyć o Jego obecności, o tym, że dla nas jest On najważniejszy. Toteż my wprost nie głosimy. Natomiast w każdej naszej domowej kaplicy, zarówno członkowie wspólnoty (obowiązkowo), jak i pozostali mieszkańcy (dobrowolnie) gromadzą się na codzienną adorację Najświętszego Sakramentu.

Z siostrą Małgorzatą Chmielewską rozmawia Jan Duda.
 
ks. prof. Edward Staniek
Jest to jedna z tajemnic dziejów zbawienia. Ludzie nie lubią, gdy Bóg przemawia do nich przez rodaków. Odrzucają wówczas orędzie Boga i tego, który je przekazuje. Nie są w stanie zatrzymać się nad mądrością przekazanego słowa, lecz oceniają je według posłańca. Powtarza się to zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie, a obecnie trwa nadal w Kościele. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 


 
Cost-Club.com: Best Cosplay Costumes for Sale