logo
Poniedziałek, 24 września 2018 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Jelonek
Posłuszeństwo Abrahama
Głos Ojca Pio
 


z cyklu: "Świat Pisma Świętego" - cz. 4

Posłuszeństwo Abrahama

Wiara Abrahama została wystawiona na próbę, ale go nie zawiodła. Bóg, któremu tak całkowicie zawierzył, znalazł wyjście z sytuacji, zdawało się, bez wyjścia.

Abraham pojawia się jako człowiek, któremu Bóg stawia zadanie, a dopiero potem złoży mu obietnicę. To zadanie wymaga zawierzenia Bożemu słowu i jest wymagające. W dalszej historii zbawienia bardzo często powołanie będzie łączyło się z nakazem opuszczenia tego wszystkiego, co stanowi dotychczasową treść życia. Cóż może być bardziej naturalnym i stanowić przedmiot silniejszego przywiązania niż dom rodzinny, dom ojca. Abraham ma go opuścić, ma wyjść i udać się w nieznane, do kraju, który dopiero zostanie mu ukazany.

Ta cecha postaci Abrahama, ukazuje się w wielu epizodach biblijnego o nim przekazu, ale najwyraźniej podkreślona zostala w relacji dwudziestego drugiego rozdziału Księgi Rodzaju. Abraham otrzymał obietnicę licznego potomstwa, a jego żona, podeszła w latach, była niepłodna.

Kiedy w sposób przekraczający normalny porządek rzeczy, przyszedł na świat syn Abrahama, Izaak i rosnąc, dawał gwarancję spełnienia się obietnicy, Bóg wystawił Abrahama na najcięższą próbę. Abraham słyszy glos Boga, żądający od niego nadzwyczajnej ofiary: Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, który ci ukażę (22, 2). Tym razem także nie otrzymujemy relacji o wewnętrznych przeżyciach Abrahama, ale czytamy: Nazajutrz rano Abraham osiodłał swojego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział (22, 3).


POSŁUSZEŃSTWO ABRAHAMA

Postawę Abrahama można określić jako absolutne posłuszeństwo, ale u jego podstaw leży bezgraniczna wiara, jaką Abraham się odznaczał.

Wiara, w pojęciu biblijnym, jest bowiem nie tyle przedmiotem intelektu, który przyjmuje objawione prawdy nie ze względu na ich oczywistość, ale ze względu na autorytet objawiającego Boga, ile jest ona postawą całkowitego zawierzenia Bogu. To zawierzenie sprawia, że Abraham nie pyta, nie targuje się - on wie, że Bóg zawieść go nie może, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się być przekreślone.

Ta wiara Abrahama została wystawiona na próbę, ale go nie zawiodła. Bóg, któremu tak całkowicie zawierzył, znalazł wyjście z sytuacji, zdawało się, bez wyjścia. Ale zanim Bóg okazał się wiernym, Abraham musiał w mrokach wiary podjąć swoją decyzję. To świadczy o jego wielkości i to jest dla nas przykładem.

Wiara w tym znaczeniu jest więc przede wszystkim zawierzeniem, którym darzymy Boga bez względu na to, czy jego nakazy są dla nas przyjemne, czy nie, czy je rozumiemy, czy stanowią dla nas coś niezrozumiałego, jeżeli tylko wiemy, że takie te nakazy są. Wiara łączy się z całkowitym oddaniem Bogu naszego jestestwa, całkowitym zawierzeniem Jego miłości, również z posłuszeństwem.

W tym znaczeniu nie ma miejsca na teoretyczną wiarę, która w praktyce nie wyciąga wszystkich konsekwencji. Całkowitym przeciwieństwem takiej wiary, jest postawa tak zwanych wierzących, którzy nie praktykują. Jeśli nie praktykują, to prawdziwie nie wierzą, a wiarę sprowadzają do przyjęcia kilku, dla nich nieszkodliwych, poglądów teoretycznych. To zupełne przeciwieństwo Abrahama.

Przeciwieństwem tej postawy jest także samodzielne ocenianie Bożych nakazów i podejmowanie tylko tych, które są dla nas do przyjęcia. Prawdziwie wierzący, który ma zaufanie do Boga i Jemu się zawierza, każde słowo Boga przyjmuje bez wahania. Przykład Abrahama uczy nas, że na takiej postawie nigdy nie można stracić, gdyż Bóg lepiej zna wszystko i zawsze prowadzi do dobra.
Taka postawa powinna także charakteryzować każdego, kto prawdziwie wierzy, to znaczy zawierzył Bogu.

ks. prof. Tomasz Jelonek

 
Zobacz także
Michał Wojciechowski
Wydaje się, że brak znajomości Pisma Świętego i szacunku dla niego ma w dzisiejszym świecie wiele stopni. Najprostszy przykład to pokryte kurzem egzemplarze w domowych biblioteczkach katolików. Wiara w prawdziwość i świętość Pisma Świętego wymaga, by jego prawidłowo ustaloną treść przyjąć za prawdziwą...
 
Michał Wojciechowski
Wielu podchodzi do Boga nie z prośbą, lecz z żądaniem. Rzecz się ma podobnie jak w kawiarni, gdzie gość przy stoliku prosi kelnera, ale jego prośba jest żądaniem. Kelner ma obowiązek spełnić tę prośbę, a gość ma prawo stawiać żądania. Przeniesienie tej postawy na Boga to poważne nieporozumienie. Jest bowiem wręcz odwrotnie, to Bóg mógłby potraktować człowieka jak kelnera, jak pełniącego Jego polecenia, nigdy odwrotnie.
 
Anna Mularska
Współczesny człowiek zadaje sobie wiele pytań związanych z trudnościami i rozterkami życia na tym "ziemskim padole". Ten, kto nie umie zaakceptować siebie i cieszyć się swoim życiem, doprowadza się do stanu powolnego niszczenia tzw. rdzy duchowej. Rośnie ona i coraz głębiej wnika w psychikę, uniemożliwiając jakiekolwiek przejawy spontanicznej radości...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama