logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Zbigniew Kapłański
Post – pobożna dieta?
Droga
 



Niczego nie żałować

Ktoś z uczniów lekcję na temat różnicy między postem a dietą nazwał jedną z najciekawszych i najwartościowszych. Czemu? Przecież nie było tam żadnych opowiadań z akcją, nie dodawaliśmy obrazów filmowych ani innych ilustracji. Wszyscy uczestnicy zgodnie odpowiedzieli, że właśnie wtedy lepiej zrozumieli, czym się różni myślenie religijne od takiego, które, owszem jest rozsądne, ale ma niewiele wspólnego z Panem Bogiem.

Człowiek rozsądny stara się żyć tak, aby niczego nie żałować, by nie trzeba było wracać do jakiegoś życiowego skrzyżowania po podjęciu błędnych decyzji, by nie cierpieć po jakiejś chwili nieuwagi i braku roztropności. Ten, kto jest życzliwy dla innych jeszcze doda, że nie chce, by inni cierpieli przez niego.

Reszta świata jest "po-Bogu"

Ale to jeszcze nie jest postępowanie religijne. Zachowywać się rozsądnie może każdy poganin, człowiek niewierzący, a przecież niegłupi. Pobożność zaczyna się wtedy – jak powiadał ksiądz Jan Twardowski – gdy reszta świata jest "po-Bogu". Inaczej mówiąc człowiek religijny ma "Boże" motywacje, podejmuje jakieś działanie wtedy, gdy ma pewność, że jest zgodne z wolą Stwórcy, gdy słowa, myśli i czyny przybliżają do Pana Boga i Jego obietnic, czyli zbawienia. Czy człowiek niezgrabny i gruby może być zbawiony? To wcale nie musi mieć związku! Wyjaśnijmy najpierw pojęcia.

Zalecona przez lekarza

Słowo "dieta" oznacza właściwie każdy sposób odżywiania. Może być zatem dieta zdrowa albo niezdrowa. Może być dieta mięsna i wegetariańska, dieta obciążająca wątrobę albo wyniszczająca nerki. Potocznie jednak to słowo jest używane do sposobu odżywiania zaleconego przez lekarza albo innego specjalistę, czyli odnosi się zwykle do takiego doboru potraw, który jest dla organizmu korzystny, leczący, podtrzymujący zdrowie posiadane albo przywracający utracone."

Przywracanie pierwotnej harmonii

Post w religijnym rozumieniu jest pojęciem znacznie szerszym – dotyczy nie tylko jedzenia. To właściwie sposób zachowania, w którym człowiek sam sobie narzuca umiar w dowolnym zakresie. A warto sobie przypomnieć, że świat "w chwili stworzenia" był piękny między innymi dzięki harmonii, dzięki temu, że niczego nie było za mało ani za dużo. Można by zatem powiedzieć, że post to sposób na przywracanie pierwotnej, zamierzonej przez Pana Boga harmonii w świecie i w samym człowieku. Post jest podsuniętą przez kontakt z Panem Bogiem odpowiedzią na wszelki brak umiaru, a zatem post pomaga się zbliżyć do Pana Boga.

Ważna motywacja

Oczywiście można sobie łatwo wyobrazić połączenie postu i diety – w praktyce życia jest to dodana do diety odpowiednia motywacja: "wybieram taki a nie inny sposób odżywiania, zachowania, aby być bliżej Pana Boga, aby lepiej Go poznawać, aby świadome odczuwanie pewnych braków pomagało w modlitwie i w rozpoznawaniu prawdziwego piękna". Dobrym przykładem takiego połączenia jest dość popularny ostatnio w Polsce tak zwany "post Daniela" - jest to zaczerpnięty z Pisma Świętego (patrz pierwszy rozdział Księgi proroka Daniela) sposób odżywiania polegający na jedzeniu jarzyn "zamiast królewskich potraw". Do takiego sposobu życia dochodzi ważna w tym wypadku religijna motywacja. A "przy okazji" człowiek traci na wadze, staje się zdrowszy, lepiej śpi, wzrasta jego sprawność.

Każdy nadmiar jakoś szkodzi

W Wielkim Poście  warto pomyśleć, co "zaśmieca" nasze życie. Może to być nadmiar czasu poświęconego na gry albo telewizję. Może to być – dla niektórych zapaleńców – nadmiar treningów czy czytania. Każdy nadmiar jakoś szkodzi. Sposobem na uleczenie naszej zwykłej codzienności jest przywracanie wspomnianej harmonii. A gdy się doda motywację religijną, większą ilość modlitwy i staranie o to, by żyć nieustannie w stanie Łaski Uświęcającej – to już jesteśmy blisko od prawdziwie mądrego przeżywania świętego czasu przygotowania do Wielkanocy.

Ks. Zbigniew Kapłański

 
Zobacz także
o. Michał Adamski OP
Śmierć bliskiej osoby, zmaganie się z nieuleczalną chorobą czy grzechem są doświadczeniami, które potrafią nawet najbardziej hardych i opanowanych ludzi zepchnąć na dno rozpaczy. Przez otaczającą ich ciemność niezwykle trudno się przebić. Raczej nie pomogą wtedy słowa: „Weź swój krzyż! Zaufaj Panu, a wszystko będzie dobrze". Nie odważyłbym się nigdy nikomu tak powiedzieć
 
Roman Zając
Protestanci zarzucają katolikom, że nie opierają się tylko na Piśmie Świętym, ale również na tradycji, co powoduje odejście od nauki biblijnej na rzecz ludzkich domniemywań i dociekań, a przecież sam Jezus wielokrotnie krytykował ludzką tradycję. Nasi bracia niekatolicy posuwają się nawet do twierdzeń, że nie jesteśmy w ogóle biblijnym chrześcijaństwem. Jak ustosunkować się do tych zarzutów? 
 
ks. Mirosław Tykfer
Wiele przestępstw popełnianych jest, powiedziałbym, prawie z przypadku. Bywają ludzie, którzy są bardzo grzeczni, studiują, pracują, ale wcześniej w rodzinie zadziało się coś złego i ten człowiek spotyka się z sytuacją, która go emocjonalnie przerasta. Jego reakcja jest nieprawidłowa, zła, przesadna, ale on tak właśnie zareagował. I nie dlatego, że jest po prostu zły, ale że coś go przerosło. Nosił coś w sobie emocjonalnie niepoukładanego, co w momencie zbrodni dało o sobie znać z taką siłą.

Z ks. Adamem Jabłońskim, naczelnym kapelanem więziennictwa, o karze śmierci rozmawia ks. Mirosław Tykfer, redaktor naczelny
 
 
___________________
 
 reklama