Katolik.pl - Potrzebujemy siebie
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
br. Waldemar Korba OFMCap
Potrzebujemy siebie
Głos Ojca Pio
 


Modlitwa za innych nie jest łatwa, bo oprócz Ducha Świętego, który modli się w nas, przychodzi duch zły, któremu nie podoba się takie wspieranie siebie nawzajem. Doskonałym obrazem zmagania na modlitwie jest opis z Księgi Wyjścia (17,8-16): gdy Jozue walczył z Amalekitami na równinie, Mojżesz modlił się na szczycie góry z Aaronem i Churem. „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, przewagę zyskiwał Amalekita”. Gdy Mojżesz zmęczył się, Aaron i Chur podtrzymywali mu ręce i „tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza”. Jozue otrzymał chwałę zwycięstwa, ale prawdziwa bitwa rozegrała się w górze dzięki Mojżeszowi. Obie bitwy były konieczne.

Weź na siebie trudności

Nasza modlitwa wstawiennicza może nieraz łączyć się z poważną ofiarą. Tam człowiek, za którego się modlę, zmaga się ze swymi trudnościami, a tu ja zmagam się na modlitwie ze zmęczeniem, pokusą, bólem ciała i własną niemocą.

Innym trudem, który trzeba będzie przyjąć podczas wstawiennictwa, może być wezwanie Boże: „Weź na siebie trudności tego człowieka, za którego się modlisz!”. Bóg czasem wprost zachęca do wypełnienia swojego słowa: „Jedni drugich brzemiona noście” (Ga 6,2). Mówi się o Ojcu Pio, że sam był gotów wziąć na siebie wszystkie cierpienia, choć znał ich ciężar z własnego doświadczenia, szczególnie cierpienia grzeszników, aby dostąpili miłosierdzia Bożego. Modlił się za wszystkich cierpiących, bo byli mu bardzo bliscy i błagał Boga, by – jeśli Mu się to podoba – uwolnił chorych od ich zła (por. G. Majka, „Z Chrystusem przybity do Krzyża”, s. 82).

Osobliwymi formami modlitwy wstawienniczej są: modlitwa o uzdrowienie i modlitwa o uwolnienie. Rozpowszechniły się dzisiaj głównie za przyczyną wspólnot Odnowy w Duchu Świętym, jako ich szczególny charyzmat. Modlitwy tego typu odbywają się w obecności zainteresowanych, którzy o nie proszą, przy czym osoby, które się modlą (a jest ich zwykle więcej niż jedna), wspierają osobistą modlitwę proszących oraz pomagają rozeznać działanie Boże teraz lub na przyszłość. Taka modlitwa o uzdrowienie duchowe lub fizyczne, czy o uwolnienie od wpływów złego ducha (nie mylić z egzorcyzmem większym, zastrzeżonym dla wyznaczonych przez biskupa kapłanów i stosowanym w przypadku opętań) wypływa z wiary, że Jezus zmartwychwstały działa dziś w Kościele tak samo, jak czynił to w czasach Ewangelii, uzdrawiając chorych i niszcząc potęgę Złego. Nie ma zasadniczo przeszkód, by ktokolwiek prosił doświadczone w tym względzie osoby o taką modlitwę wstawienniczą, jeśli po uprzednim rozeznaniu tego typu posługa jest konieczna czy choćby wskazana.

Nie zaprzestać wołania do Pana

Na zakończenie trzeba powiedzieć o skuteczności wstawiennictwa. Jest oczywiste z natury rzeczy, że skuteczność takiej modlitwy zależy przede wszystkim od woli Bożej, której nikt nie może wymusić. Bóg jednak chciał, by zależała również od ilości wstawiających się za człowieka. Ma bowiem modlitwa wstawiennicza wymiar wybitnie wspólnotowy. Kościół wierzy, że pomnożone wołanie wyjednuje dobroć Bożą, dlatego też nie przestaje wzywać wstawiennictwa Matki Bożej i wszystkich świętych, by przyłączyli się do wołania tych, co jeszcze pielgrzymują do ojczyzny niebieskiej. Czyni to nieustannie w swojej liturgii, jak i w kulcie pozaliturgicznym, ufając, że modlitwa świętych jest najmilsza Bogu i ma moc góry przenosić. W o wiele mniejszej mierze skuteczność wstawiennictwa zależy od ilości wypowiadanych słów czy długości samej modlitwy.

Potrzebujemy siebie nawzajem. Jeśli prosicie kapłana o modlitwę, to również my, kapłani, potrzebujemy modlitwy wstawienniczej od was, ludzi świeckich czy sióstr zakonnych. Niesamowitym umocnieniem jest świadomość, że jest gdzieś ktoś, kto nie zaprzestaje wołania do Pana, kto ofiarowuje swoje trudy, cierpienia, posty. W ten sposób, modląc się wzajemnie za siebie, dorastamy powoli do Nieba, gdzie, jak to zostało objawione, będziemy się wstawiać za naszymi braćmi i siostrami, dopóki choćby jeden z nich będzie walczył tutaj, na ziemi.

Waldemar Korba OFMCap
 
Zobacz także
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Z Ćwiczeniami duchownymi spotkałam się osobiście w końcu 1992 roku, niedługo po mianowaniu mnie prezesem NBP. Mimo że wcześniej odprawiałam różnego rodzaju rekolekcje, to jednak pierwszy tydzień Ćwiczeń okazał się całkowicie inny od moich dotychczasowych doświadczeń. Ta inność była przede wszystkim związana z milczeniem, z wyciszeniem wszelkich zewnętrznych bodźców w trakcie rekolekcji. Chociaż poprzednio także spotykałam się na rekolekcjach z milczeniem, to podczas Ćwiczeń było ono - powiedziałabym - bardziej radykalne. To właśnie między innymi dzięki milczeniu mogłam się lepiej otworzyć na głos Boga.
 
Cezary Sękalski
Na początku baśni Jana Christiana Andersena „Królowa śniegu” znajdujemy przypowieść o tym, jak to diabły zapragnęły zakpić z Boga, stawiając przed Jego obliczem krzywe zwierciadło. Jednak kiedy unosiły je w przestworza, nagle wypadło im ono z rąk i roztrzaskało się w drobny pył, a jego ziarenka utkwiły w oczach i sercach wielu ludzi, którzy odtąd przestali prawidłowo widzieć
 
Joanna Jonderko-Bęczkowska
Banałem wydaje się stwierdzenie, że człowiek jest częścią natury, jednak konsekwencje tego faktu są nie byle jakie. Czas naszego życia jest ograniczony: trwa od poczęcia do śmierci. W ciągu roku wpływają na nas zmieniające się pory roku. Podczas doby podlegamy rytmowi snu i czuwania oraz tzw. ultra rytmom, które zmieniają się z częstotliwością ok. 90 min, wyznaczając okresy wzmożonej i zmniejszonej aktywności, także podczas snu. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー