logo
Środa, 12 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Magdalena Morska
Poznać na odległość
Droga
 


Kościół Zjednoczenia (mooniści)
 
Członkowie sekty Moona zrzeszeni są w wielu frontowych stowarzyszeniach o bardzo różnych (przyciągających) nazwach. Na całym świecie jest ich około sześćdziesięciu. Oto kilka z nich: Towarzystwo dla Zjednoczenia Światowego Chrześcijaństwa, Uniwersytecki Ruch na Rzecz Poszukiwania Wartości Absolutnych, Zjednoczenie Uczonych dla Pokoju, Zjednoczenie Kobiet dla Pokoju, Polska Federacja Rodzin na Rzecz Światowego Pokoju.
 
I to należy zaliczyć do najważniejszego - w ich przypadku - sposobu pozyskiwania nowych członków.
Innym istotnym sposobem jest nieustanne organizowanie przez owe stowarzyszenia konferencji, zjazdów, dyskusji i rozmaitych akcji, które swoimi wzniosłymi hasłami przyciągają mnóstwo młodych, pełnych ideałów ludzi.
Swoją agitację przeprowadzają najczęściej w ośrodkach akademickich, ale można ich czasami spotkać na ulicy czy podczas wakacji.
Pod względem stroju nie wyróżniają się niczym szczególnym. Są jednak zazwyczaj dość zamożni.
Charakterystyczną cechą małżeństw w tej sekcie jest to, iż małżonkowie pochodzą z różnych krajów, a nawet różnych kultur.
Kiedy wybieramy się na spotkanie organizowane przez nieznane stowarzyszenie, należy najpierw dowiedzieć się, kto stoi na jej czele.
 

Sataniści
 
To bardzo groźna i nieprzyjemna sekta. Nieprzyjemna z wielu powodów: jej członkowie są bowiem ludźmi agresywnie nastawionymi do innych, ich ideałem jest niszczenie każdego przejawu dobra, kłamstwo jest dla nich chlebem powszednim. Satanizm to antywiara i antykultura. W Polsce grupy satanistyczne pojawiły się po 1984 r. (występy zespołów Kat, Test Fobii Creon).
 
Satanista to człowiek cyniczny, arogancki, agresywny, choć niektórzy potrafią być niezwykle ujmujący i interesujący.
Chodzą zazwyczaj ubrani na czarno. Mężczyźni z długimi włosami. Noszą charakterystyczną biżuterię (pentagramy, odwrócone krzyże).
Swoje pokoje lubią malować na krzykliwe kolory czerwieni.
Swoich nowych członków rekrutują spośród zbuntowanej młodzieży. Takiej, która chce się przeciwstawić wartościom wpajanym przez rodziców, albo po prostu młodzieży spośród patologicznych kręgów.
Dokonują rozbojów, gwałtów, dewastacji kościołów i cmentarzy, odprawiają tzw. "czarne msze", rodzaj nabożeństwa, które jest parodią, odwrotnością Mszy Św.
 

Mormoni
 
Pełna nazwa tej sekty brzmi: Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich. Głoszą oni wiele dziwnych teorii, np. że diabeł jest bratem Jezusa, a ludzie bogami, którzy dawno zstąpili na ziemię. Negują istnienie grzechu pierworodnego. Podstawowym warunkiem zbawienia jest według nich chrzest przez zanurzenie. W nauczaniu sekty można dopatrzyć się elementów praktyk okultystycznych i wpływów egipskiej mitologii. Przez wiele lat Mormoni praktykowali wielożeństwo. Są jedną z najbogatszych sekt na świecie. Członkowie mają obowiązek nauczania doktryny przez dwa lata. Dużą rolę przykłada się do nauczania języków. W Polsce Mormoni działają od 1977 r. Werbują najczęściej na ulicach miast. Ubrani są elegancko w garnitury z plakietkami Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich. Proponują rozmowę o Bogu. Są bardzo otwarci, zapraszają na spotkanie, na którym można dowiedzieć się czegoś więcej o kościele Mormona. Ciągle drążą problem, czy nie odczuwamy zamętu i zagubienia wśród głoszonych nam "prawd".
 

New Age (Nowa Era, Era Wodnika)
 
Nie tak dawno pisałam, że jest ruch, który zatacza bardzo szerokie kręgi i jest trudny do jednoznacznego opisania i zdefiniowania, dlatego niełatwo jest przytoczyć, na czym (ogólnie) polegają metody działania zwolenników New Age i jak werbują.
Ale spróbujmy:
 
Newage'owcy oddziałują na innych poprzez swoją wyjątkowość, swój tajemniczy urok, gdyż bywają fascynujący dzięki swoim zainteresowaniom (np. ezoterycznym, magicznym, astrologicznym), wydają się ludźmi bardzo pociągającymi, inteligentnymi i wrażliwymi.
Wielu z nich jest wegetarianami i ludźmi żyjącymi - jak to określają - w zgodzie z naturą.
Często bywają zwolennikami wschodnich technik medytacji i yogi.
Nowych adeptów pozyskują poprzez indywidualny kontakt i zafascynowanie innych swoją ideologią.
Określają się jako religia uniwersalna i zapewniają, że każdy może u nich znaleźć wytłumaczenie swoich duchowych wątpliwości.
Newage?owca poznasz po jego zachowaniu, zainteresowaniach, po tym, jakiej muzyki słucha (muzyka sferyczna, refleksyjna, relaksacyjna), co czyta (książki o kosmitach, o medycynie naturalnej, o magii, o religiach Wschodu) i jak się odżywia (są zazwyczaj zwolennikami tzw. "zdrowej żywności", wegetarianizmu). Będzie wzbudzał Twoje zainteresowanie i próbował Cię wciągnąć w tę niesamowita atmosferę.
Uważaj, jeśli spotkasz kogoś, kto mówi, że nie ma znaczenia, jakiego jesteś wyznania, gdyż u nich znajdują się ludzie różnych religii. Nie daj się zwieść uniwersalistycznym wabikom.
 

Amway
 
Na początku należy podkreślić, iż to nie jest typowa sekta. Eksperci zaliczają ją bowiem do tzw. sekt ekonomicznych. Amway to firma zajmująca się sprzedażą produktów konsumpcyjnych w systemie Network Marketing (inaczej: Multilevel Marketing).
 
W pozyskiwaniu nowych członków wykorzystuje ludzką biedę i chciwość.
Namawiają do przyłączenia się do "piramidki", w której najpierw pracuje się za darmo, albo za minimalne zyski, ale obiecują ludziom, że kiedyś osiągną niewyobrażalne dochody. Muszą tylko zwerbować jak najwięcej nowych członków, którzy będą (poprzez sprzedaż produktów) zarabiać na nich.
Dla swoich członków, jak i dla zainteresowanych organizuje się wiele spotkań i konferencji, które mają na celu rozbudzić jeszcze większe pragnienie łatwego wzbogacenia się.
Ludzie z Amwaya krążą po domach swoich znajomych. Potrafią przypomnieć sobie o dawno zerwanych kontaktach. Namawiają na kupno produktów oraz na przyłączenie się do firmy.
Bywają bardzo uciążliwi i natrętni, monotematyczni i niemal fanatyczni w wychwalaniu systemu, do którego "mieli zaszczyt" się przyłączyć.
 
Ostrzegała Magdalena Morska
 
 
Zobacz także
Fr. Justin
Stałem się ofiarą Świadków Jehowy. Zawsze są u moich drzwi, zawsze nalegają. W pewnym momencie wychodzę z siebie i kończy się miłość chrześcijańska. Traktuje ich źlę, by nie dać się zwariować. W mojej okolicy zrujnowali liczne rodziny, początkowo chrześcijańskie, katolickie. Swoim bombardującym cytowaniem Pisma Świętego odwracają kota ogonem, a my, porządni katolicy, jesteśmy nieukami w dziedzinie Pisma Świętego, nie wiemy, jak można łowić ryby. Ci natomiast, raz wpuszczeni do domu, mówią o sumieniu, nie popuszczają cugli. Piszę do was o tym, abyście pomogli ubogiemu chrześcijaninowi, który ufa Kościołowi i czuje się katolikiem.
 
Fr. Justin
Kilka lat temu, mieszkając w Rzymie, miałem okazję spotkać księdza Gabriela Amortha, pracującego w kurii watykańskiej. Nie ukrywam, że przy każdej nadarzającej się okazji dążyłem do spotkania z zawsze uśmiechniętym kapłanem. Wszelki kontakt napawał mnie niewymownym optymizmem, tak jakby radosna osobowość i ogromny optymizm księdza Gabriela przechodziły bezpośrednio na mnie...
 
ks. Tomáš Halík
Naszym posłannictwem jest „odczarowanie świata” – jego oddemonizowanie. Naszym zadaniem jest wypędzenie demonów nienawiści, wzmożenie terapeutycznej, uzdrowicielskiej mocy religii. W świątyni naszego świata musimy podtrzymywać światło nadziei, nawet gdyby brakowało oliwy, jak o tym przypomina święto Chanuka. My, chrześcijanie, jesteśmy do nadziei powołani przez Tego, który został nazwany „światłem na oświecenie pogan i chwałą swego ludu, Izraela”.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー